Reklama

USA-Rosja: czy to początek nuklearnego wyścigu zbrojeń?

W czwartek wygasa ostatni traktat wstrzymujący atomowy wyścig zbrojeń. Moskwa wzywa USA do dalszego przestrzegania go, Waszyngton wskazuje na zbrojące się Chiny

Publikacja: 04.02.2026 11:07

RS-24 Jars, rosyjski pocisk balistyczny dalekiego zasięgu klasy ICBM, zaprezentowany podczas przygot

RS-24 Jars, rosyjski pocisk balistyczny dalekiego zasięgu klasy ICBM, zaprezentowany podczas przygotowań do parady w Moskwie, w maju 2025 r.

Foto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego wygasły ostatnie traktaty między USA a Rosją dotyczące kontroli arsenałów jądrowych?
  • Jakie są stanowiska USA i Rosji w sprawie przedłużenia traktatu New START?
  • W jaki sposób zmieniały się zasady kontroli arsenałów jądrowych od czasów kryzysu kubańskiego?
  • Jak sytuacja międzynarodowa wpływa na negocjacje dotyczące przyszłych układów o kontroli zbrojeń?
  • Jakie są potencjalne konsekwencje związane z rozbudową arsenałów jądrowych przez Chiny?

– Po raz pierwszy dwa państwa – USA i Rosja – zostaną bez podstawowego dokumentu, który ograniczał i wprowadzał kontrolę nad arsenałami jądrowymi – mówił rzecznik Kremla.

Od września ubiegłego roku Moskwa proponuje przedłużenie o rok ilościowych limitów posiadania głowic jądrowych i „środków ich przenoszenia” ustalonych w traktacie New START z 2011 roku. – Brzmi jak niezły pomysł – mówił jeszcze kilka dni temu Donald Trump.

– To jest zły pomysł – odpowiada prezydentowi większość amerykańskich specjalistów ds. broni atomowej.

Putin wypowiada traktaty rozbrojeniowe

„USA potrzebują rozbudowy swych sił nuklearnych, by zmierzyć się z rosnącym zagrożeniem atomowym ze strony Chin. Ten proces nie może być krępowany przez przestarzałe porozumienie o kontroli zbrojeń podpisane z wczorajszym supermocarstwem (czyli Rosją – red.) – pisze Matthew Kroenig z Atlantic Council.

Reklama
Reklama

Idea najpierw kontrolowania, a potem ograniczania arsenałów jądrowych ówczesnych dwóch supermocarstw, USA i ZSRR, pojawiła się po kryzysie kubańskim w 1962 r. Wtedy świat stanął na krawędzi wojny atomowej. W ciągu ostatniego pół wieku podpisano kilka takich traktatów, wprowadzających coraz niższe pułapy zbrojeń. W rezultacie od połowy lat 80. ubiegłego wieku arsenały Moskwy i Waszyngtonu zmniejszyły się o ok. 80 proc.

Czytaj więcej

Rosja zawiesza udział w traktacie New START. Duma przyjęła ustawę

New START podpisany w 2011 r. był pierwszą i ostatnią taką umową, jaką zawarła już Rosja, a nie ZSRR. Od tego czasu cały system bezpieczeństwa powoli, ale konsekwentnie erodował, kolejne traktaty były wypowiadane. Działanie New START zawiesił Władimir Putin w lutym 2023 roku, choć dokument nie przewiduje żadnej procedury jego „zawieszania”.

Jednocześnie zobowiązał się do przestrzegania ograniczeń ilościowych nałożonych przez niego (po 1550 głowic bojowych u każdego z sygnatariuszy i po 700 „środków przenoszenia”, czyli rakiet i bombowców strategicznych). Ale gdy USA zaproponowały wznowienie wzajemnych kontroli (zawieszonych w czasie pandemii), Kreml kategorycznie odmówił. Traktat przewidywał 18 takich sprawdzianów rocznie i dwa posiedzenia Bilateralnej Komisji nadzorującej jego wykonanie – również zwołania tej ostatniej Moskwa odmówiła.

Czytaj więcej

Władimir Putin ma propozycję dla USA. Chodzi o broń atomową

Nie wiadomo więc, czy Kreml przestrzega wziętych na siebie zobowiązań. Tak jak nie wiadomo, czy robią to USA, które również w 2023 r. – po deklaracji Putina – obiecały utrzymywać dotychczasową ilość broni nuklearnej.

Reklama
Reklama

– Od czasu, gdy Putin objął urząd prezydenta, Rosja złamała co najmniej dziewięć porozumień o ograniczeniu zbrojeń, a sytuacja na świecie dramatycznie się zmieniła – podsumował rosyjskie zachowanie Greg Weaver z Atlantic Council.

Czy Moskwa zgodzi się na powrót kontroli zbrojeń

– Jeśli jest porozumienie, oznacza to, że istnieje zaufanie. Ale jeśli nie ma porozumienia, oznacza to, że zaufanie zostało wyczerpane – mówi teraz były prezydento-premier Dmitrij Miedwiediew, który wraz z Barackiem Obamą podpisywał New START, sugerując że Rosja nie będzie już ufała Stanom Zjednoczonym.

 – Puszczanie oka i mówienie „po prostu nam zaufajcie” już nie wystarczy, by zlikwidować amerykańskie zastrzeżenia – wyjaśniają z kolei eksperci amerykańskiego Council on Foreign Relations. Jednocześnie sądzą, że Waszyngton mógłby jednak zgodzić się na putinowską propozycję rocznego przedłużenia ilościowych limitów, ale pod warunkiem „kontynuowania negocjacji (o nowym traktacie – red.) i powrotu do co najmniej częściowego systemu weryfikacji New START”.

Czytaj więcej

Władimir Putin nie ma pieniędzy na atomowy wyścig zbrojeń

Pojawiają jednak przeszkody w postaci nowych rosyjskich „środków przenoszenia”, takich jak atomowy dron podwodny „Burewiestnik” czy rakieta „Oresznik” formalnie klasyfikowana jako „pocisk średniego zasięgu” (dwukrotnie już użyta przeciw Ukrainie, na szczęście bez ładunków atomowych). Nie wiadomo, ile ich ma Rosja i czy zechce uznać, że powinny być objęte limitami ilościowymi traktatu.

Ale negocjacje nad ewentualną nową umową natknęły się nie tylko na przeszkody w postaci rosyjskiej dwulicowości.

Reklama
Reklama

Gra w trójkącie USA–Rosja–Chiny

– Stany Zjednoczone będą kalkulować swą odpowiedź, uwzględniając jednoczesne pojawienie się dwóch konkurentów w dziedzinie broni jądrowej – Chin i Rosji. W tych warunkach nieuchronnie w USA pojawią się grupy lobbujące rozbudowę broni jądrowej – przestrzegała jeszcze w 2023 r., gdy Putin „zawieszał wykonanie New START”, Rose Gottemoeller, która jako zastępczyni sekretarza stanu negocjowała traktat.

Rzeczywiście, obecnie już jednak nie grupy, ale większość amerykańskich specjalistów wypowiada się przeciw utrzymaniu, nawet czasowych, ograniczeń ilościowych dotychczasowego traktatu i optuje za rozbudową amerykańskiego potencjału jądrowego. Właśnie dlatego, że Waszyngton stoi w obliczu nie jednego, a dwóch atomowych rywali – Moskwy i Pekinu.

Czytaj więcej

Made in USA. Chiny produkują broń atomową dzięki zakazanym chipom

Jeszcze w czasie swej pierwszej kadencji Donald Trump domagał się dość natarczywie od Władimira Putina, by ten skłonił Pekin do udziału w rozmowach o rozbrojeniu nuklearnym. Putin odmawiał i odmawia, za to domagał się, by traktatowe ograniczenia objęły też europejskie państwa atomowe: Wielką Brytanię i Francję.

Pekin milczy i rozbudowuje swoje siły nuklearne

Obecnie Chiny mają arsenał atomowy będący mniej więcej 1/3 zasobów obu głównych państw nuklearnych (i równy połączonemu arsenałowi Francji i Wielkiej Brytanii). Jednak w ciągu ostatniej dekady Pekin dwukrotnie zwiększył swój arsenał i Amerykanie sądzą, że do 2035 r. będzie miał taki jak oni.

Reklama
Reklama

Przy tym Chińczycy konsekwentnie – i podczas pierwszej kadencji Trumpa, i obecnie – odmawiają udziału w negocjacjach o ograniczaniu zbrojeń nuklearnych. – Siły nuklearne Chin i USA nie są na tym samym poziomie. Na tym etapie proszenie Chin o przyłączenie się do negocjacji w sprawie rozbrojenia nie jest ani sprawiedliwe, ani rozsądne – powiedział we wtorek rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Rosnąca potęga Chin, w tym nuklearna, sprawia jednak, że Waszyngton zaczyna usztywniać swe stanowisko w sprawie zarówno New START, jak i w ogóle traktatów rozbrojeniowych. – USA nie powinny godzić się na przedłużenie limitów traktatu. Byłaby to niezasłużona nagroda dla Rosji za jego naruszanie, ograniczałoby też konieczne zmiany amerykańskich sił jądrowych. Sugerowałoby też Chinom, że mogą kontynuować rozbudowę swego potencjału nuklearnego i unikać bez żadnych konsekwencji poważnych dyskusji o kontroli zbrojeń – sądzi Weaver.

Polityka
Norwegia nie zmieni ustroju. Parlament zdecydował
Polityka
Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?
Polityka
Historia traktatów START. Jak USA i Rosja redukowały arsenały atomowe
Polityka
USA zredukują liczebność wojsk w Europie? Jest komentarz Donalda Trumpa
Polityka
Imigranci: Hiszpania idzie pod prąd
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama