4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prezydent Donald Trump wielokrotnie wypowiadał się, że dla niego osobiście czerwoną linią jest skala represji Republiki Islamskiej wobec ludności cywilnej. Gdyby iść tym tropem, to reżim ajatollahów przekroczył ją już wielokrotnie.
Trudno przewidzieć, czy w końcu tygodnia, kiedy będziecie państwo czytali ten tekst, na Bliskim Wschodzie dojdzie do przesilenia. Czy Amerykanie zaatakują Iran, czy będziemy świadkami dalszej części politycznego kontredansu, którego stawką jest…? Właśnie, tu trzeba postawić znak zapytania, bo sprawa nie jest jasna.
Podobnie jak komunikacja amerykańskich władz. Prezydent Donald Trump wielokrotnie wypowiadał się, że dla niego osobiście czerwoną linią jest skala represji Republiki Islamskiej wobec ludności cywilnej. Gdyby iść tym tropem, to reżim ajatollahów przekroczył ją już wielokrotnie. Oficjalne dane z pewnością fałszują liczbę ofiar. Wedle tych ostatnich, podczas tłumienia protestów niewiele ponad 3100 osób. Niezależni obserwatorzy raportują jednak dużo większe liczby; w ponad czterystu miastach miało zginąć już z górą 36 tys. ludzi. I należy się spodziewać kolejnych ofiar zarówno spośród ludzi ciężko rannych, jak i wskutek egzekucji na pojmanych manifestantach. W tej kwestii islamski reżim nie ma żadnych skrupułów. Ajatollahowie świetnie rozumieją, że tylko utopienie we krwi buntu powstrzyma zbuntowany naród, a im represje będą sroższe, tym „edukacja społeczna” bardziej skuteczna. Czy mają rację? Dowiemy się w pewnie nieodległej przyszłości; podobnie jak o prawdziwej skali mordów reżimu na własnym narodzie. Takie informacje zwykle wypływają po jakimś czasie, a wszystkie reżimy świata upadają; w tej kwestii historia nie zna wyjątków.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.