Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego kontrole w schroniskach powinny uwzględniać psychiczny dobrostan zwierząt?
- Jakie problemy w systemie kontroli schronisk ujawniła sytuacja w Sobolewie?
- Jaką rolę mogłaby odegrać społeczna kontrola w poprawie warunków w schroniskach?
– Z moich doświadczeń wynika, że inspekcja weterynaryjna ocenia dobrostan zwierząt w bardzo wąskim zakresie, a dobrostan zwierząt to nie tylko woda, jedzenie i legowisko – uważa Izabela Kadłucka, biegła sądowa z zakresu ich psychologii, psycholożka i biolożka.
I ocenia, że koncentracja na tym, czy żyjące w takich obiektach czworonogi nie są chore oraz czy nie mają urazów, prowadzi do pomijania ich istotnych potrzeb behawioralnych i psychicznych. – Lekarze weterynarii nie diagnozują przewlekłego stresu, deprywacji potrzeb, nudy, czy skutków izolacji społecznej – alarmuje ekspertka. – Dlatego uważam, że kontrole w schroniskach powinni przeprowadzać specjaliści od zachowania i procesów psychicznych zwierząt, czyli zoopsycholodzy – podkreśla.
Biegła sądowa: brak choroby zwierzęcia nie oznacza braku jego cierpienia
Dyskusja o tym, co dzieje się za kratami niektórych z takich obiektów rozgorzała, kiedy piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska ujawniła nieprawidłowości w schronisku „Happy dog” w Sobolewie. Społeczne napięcie eskalowało, aż w końcu – podczas jednego ze zorganizowanych tam protestów – jego uczestnicy dostali się na teren obiektu i sami wynieśli z niego przerażone, skrajnie zaniedbane zwierzęta. Zdjęcia i nagrania z tego wydarzenia, obrazujące fatalny stan psów, obiegły media. Ostatecznie powiatowy lekarz weterynarii w Garwolinie zamknął schronisko, a jego właścicielowi zakazał prowadzenia takich instytucji.
Izabela Kadłucka uważa, że głos zainteresowanych losem podopiecznych Sobolewa był ignorowany, a sprawę udało się nagłośnić dopiero wtedy, kiedy zainteresowała się nią osoba publiczna. – W związku z tym powstaje pytanie, czy tego ogromnego cierpienia zwierząt można było uniknąć, gdyby wcześniejsze sygnały zostały potraktowane z należytą powagą – zastanawia się ekspertka. Według niej, sprawa Sobolewa uwypukliła niedoskonałości prowadzonych w takich obiektach kontroli. – Ocena stanu zdrowia jest niezbędna, ale nie może być jedynym kryterium. Brak choroby nie oznacza braku cierpienia. W najnowszej koncepcji oceny dobrostanu zdrowie jest tylko jednym z pięciu domen – wyjaśnia.