Reklama

Star Wars w praktyce. Rosjanie przechwytują dane z europejskich satelitów

Wojna hybrydowa prowadzona przez Rosję trwa też w kosmosie. Przez ostatnie trzy lata rosyjskie satelity szpiegowskie przechwytywały komunikację i dane co najmniej kilkunastu kluczowych satelitów obsługujących Stary Kontynent. To poważne zagrożenie bezpieczeństwa całych krajów.

Publikacja: 04.02.2026 11:32

Star Wars w praktyce. Rosjanie przechwytują dane z europejskich satelitów

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania szpiegowskie rosyjskie satelity prowadzą wobec europejskich satelitów?
  • Jakie potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa mogą wynikać z przechwytywania danych satelitarnych?
  • Jakie są możliwości techniczne rosyjskich satelitów szpiegowskich według europejskich ekspertów?
  • Jakie informacje mogą uzyskać Rosjanie na temat zachodniej infrastruktury satelitarnej i jej użytkowania?

Tak uważają unijni urzędnicy ds. bezpieczeństwa. W ich ocenie prawdopodobne przechwycenia, o których wcześniej nie informowano opinii publicznej, grożą nie tylko ujawnieniem poufnych informacji przesyłanych przez satelity, ale mogą również umożliwić Moskwie manipulowanie trajektoriami satelit, a nawet ich niszczenie.

Co śledziły rosyjskie satelity Łucz-1 i Łucz-2?

Do szczegółów dotarł „Financial Times” („FT”). Według źródeł brytyjskiej gazety, rosyjskie statki kosmiczne znane jako Łucz-1 i Łucz-2 przez ostatnie trzy lata intensywnie śledziły europejskie satelity. Ma to związek z wojną rozpętaną przez Putina i odpowiedzią Unii Europejskiej na rosyjską agresję.

Ze swojej strony wojskowe i cywilne służby kosmiczne na Zachodzie także śledziły aktywność Łucz-1 i Łucz-2. Oba satelity wielokrotnie wykonywały podejrzane manewry na orbicie. Były to m.in. ryzykowne zbliżenia do niektórych z najważniejszych europejskich satelitów geostacjonarnych, które operują wysoko nad Ziemią i obsługują kontynent, w tym Wielką Brytanię, a także znaczną część Afryki i Bliskiego Wschodu.

Według danych orbitalnych i naziemnych obserwacji teleskopowych, od momentu wystrzelenia w 2023 roku Łucz-2 zbliżył się do 17 europejskich satelitów. Jest to „prowadzenie działalności związanej z wywiadem sygnałowym” – powiedział „FT” generał dywizji Michael Traut, szef niemieckiego dowództwa kosmicznego, odnosząc się do praktyki rosyjskich satelitów polegającej na utrzymywaniu się w pobliżu zachodnich satelitów telekomunikacyjnych.

Reklama
Reklama

Europejskie satelity, do których zbliżają się Łucz-1 i Łucz-2 , są wykorzystywane głównie do celów cywilnych, takich jak telewizja satelitarna, ale przenoszą również wrażliwe informacje rządowe i niektóre komunikaty wojskowe. Łucz-1 i Łucz-2 prawdopodobnie dostarczyły Rosji dużej ilości danych na temat tego, jak takie systemy mogłyby zostać zakłócone, zarówno z Ziemi, jak i z orbity.

Wysoki rangą przedstawiciel europejskiego wywiadu stwierdził, że pojazdy Łucz dane wysyłane z Ziemi przechwytywały z łatwością, bowiem „poufne informacje – zwłaszcza dane dowodzenia dla europejskich satelitów – nie są szyfrowane, ponieważ wiele z nich zostało wystrzelonych lata temu bez zaawansowanych komputerów pokładowych ani funkcji szyfrowania. To sprawia, że są one podatne na przyszłe zakłócenia – a nawet zniszczenie – po tym, jak wrogowie zarejestrują ich dane dowodzenia”.

– Pojazdy Łucz „manewrowały i parkowały w pobliżu satelitów geostacjonarnych, często przez wiele miesięcy” – powiedziała Belinda Marchand, dyrektorka naukowa w Slingshot Aerospace, amerykańskiej firmie śledzącej obiekty w kosmosie za pomocą czujników naziemnych i sztucznej inteligencji. Dodała, że Łucz-2 znajduje się obecnie „w pobliżu” Intelsat 39, dużego satelity geostacjonarnego obsługującego Europę i Afrykę.

Łucz-1 się rozpadł

Dziś jeden z rosyjskich satelitów szpiegowskich już prawdopodobnie nie istnieje. 30 stycznia 2026 r. teleskopy Ziemi zaobserwowały coś, co wyglądało na pióropusz gazu wydobywający się z satelity Łucz-1. Wkrótce potem uległ on przynajmniej częściowej fragmentacji. „Wygląda na to, że zaczęło się to od czegoś związanego z napędem” – powiedział Marchand.

Na Ukrainie wiedzą, co stało się ze starszym z rosyjskich satelitów. Jeden z ukraińskich internautów – Andrij Płachonin napisał 31 stycznia na portalu społecznościowym: „Rosyjski satelita rozpoznawczy Łucz (Olimp-1, NORAD 40258) zderzył się z kosmicznymi śmieciami i rozpadł na tysiące małych fragmentów. Od 2014 r. był wykorzystywany do elektronicznego rozpoznania i przechwytywania sygnałów z amerykańskich i europejskich satelitów telekomunikacyjnych”. Do opisu dodane zostało wideo z fragmentami rozpadającego się satelity.

Reklama
Reklama

Manewry w kosmosie następują w momencie, gdy Rosja nasila swoją „wojnę hybrydową” w Europie, w tym operacje sabotażowe, takie jak przerywanie podmorskich kabli internetowych i energetycznych. Wywiad i wojsko są coraz bardziej zaniepokojone, że Kreml mógłby rozszerzyć taką destrukcyjną działalność na kosmos. A w zasadzie już to robi. Rosja posiada jeden z najbardziej zaawansowanych programów szpiegowskich w kosmosie i bardziej agresywnie wykorzystuje pojazdy do śledzenia satelitów.

Rosjanie przechwycili łącza dowodzenia europejskich satelitów

„Sieci satelitarne są piętą achillesową współczesnych społeczeństw. Ktokolwiek je zaatakuje, może sparaliżować całe narody” – powiedział niemiecki minister obrony Boris Pistorius w przemówieniu we wrześniu ubiegłego roku. „Działania Rosji stanowią fundamentalne zagrożenie dla nas wszystkich, zwłaszcza w kosmosie. Zagrożenie, którego nie możemy dłużej ignorować” – dodał.

Generał dywizji Traut powiedział „FT”, iż satelity Łucz prawdopodobnie przechwyciły „łącze dowodzenia” satelitów, do których się zbliżyły – kanał łączący satelity z kontrolerami naziemnymi, umożliwiający korekty orbity. Analitycy twierdzą, że dzięki takim informacjom Rosja mogłaby naśladować operatorów naziemnych, przesyłając fałszywe polecenia do satelitów, aby manipulować ich silnikami używanymi do drobnych korekt orbity.

Silniki te mogłyby być również wykorzystywane do wytrącania satelitów z orbit, a nawet powodowania ich upadku na Ziemię lub dryfowania w kosmos. Informacje wywiadowcze zebrane przez Łucz-1 i Łucz-2 mogłyby również pomóc Rosji w koordynacji mniej jawnych ataków na interesy Zachodu. Monitorowanie innych satelitów może ujawnić, kto i gdzie ich używa – informacje, które mogą później zostać wykorzystane do ukierunkowanych operacji zagłuszania lub hakowania naziemnego.

Nowe rosyjskie satelity szpiegowskie już w kosmosie

Od momentu wystrzelenia w 2023 r. Łucz-2 unosił się w pobliżu co najmniej 17 innych satelitów geostacjonarnych nad Europą, obsługując zarówno cele komercyjne, jak i cele rządowe, jak pokazują dane Slingshot. „To wszystko operatorzy z NATO”.

„Nawet jeśli nie potrafią odszyfrować wiadomości, to i tak mogą wydobyć wiele informacji... mogą na przykład zmapować, jak używany jest satelita, ustalić lokalizację terminali naziemnych”, dodaje Norbert Pouzin, starszy analityk orbitalny w Aldoria, francuskiej firmie śledzącej satelity, która również skupiała się na satelitach Łucz.

Reklama
Reklama

Pouzin ostrzega, że Rosja wydaje się obecnie nasilać swoją działalność hybrydową w kosmosie. W 2025 r. wystrzeliła dwa nowe satelity o nazwach Cosmos 2589 i Cosmos 2590. Pojazdy te wydają się mieć podobne możliwości manewrowania jak Łucz-1 i Łucz-2. Kosmos 2859 zbliża się obecnie do satelitów geostacjonarnych, które krążą 35 000 km nad Ziemią – powiedział Pouzin.

Biznes
Wpadka KSeF, boom na rynku kurierskim i zwrot inwestorów ku małym spółkom
Biznes
Tąpnięcie złota i srebra, obawy prezesów firm, Trump tnie cła na import z Indii
Biznes
USA tworzą nową rezerwę federalną. Chodzi o metale ziem rzadkich
Biznes
Polska gospodarka przyspiesza, sankcje na Rosję i zmiany w KGHM
Biznes
Nawet 7 mln Polaków to piraci. Dlaczego korzystamy z nielegalnych treści?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama