Reklama

Nawet 7 mln Polaków to piraci. Dlaczego korzystamy z nielegalnych treści?

Aż siedem milionów Polaków korzysta z nielegalnych treści. Roczne straty branży audiowizualnej to 2,5 mld zł. Odmowa podpisania nowelizacji ustawy przez prezydenta Nawrockiego utrzymuje status quo zbyt małej ochrony praw autorskich - alarmuje branża.

Publikacja: 02.02.2026 05:07

Nawet 7 mln Polaków to piraci. Dlaczego korzystamy z nielegalnych treści?

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki motywują Polaków do wyboru pirackich materiałów wideo?
  • Jakie są skutki finansowe i gospodarcze piractwa w kontekście polskiego rynku audiowizualnego?
  • Jakie zmiany zaszły w nawykach oglądania treści przez Polaków?
  • Jakie znaczenie ma odmowa nowelizacji ustawy o świadczeniu usług elektronicznych przez prezydenta Nawrockiego?

Blisko 30 proc. ankietowanych przyznaje, że kiedykolwiek korzystało z nielegalnych źródeł treści wideo – wynika z badania SW Research, przeprowadzonego na zlecenie platformy streamingowej Megogo, które „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza. Według SW Research w Polsce pirackich treści wideo używa 6-7 mln Polaków w wieku 18-65.

Związek Autorów i Producentów Audiowizualnych podaje, że roczne straty branży audiowizualnej szacowane są na 2,2–2,5 mld zł i przekładają się bezpośrednio na mniejsze możliwości finansowania nowych produkcji, zwłaszcza niezależnych polskich filmów. To oznacza mniej projektów, mniejszą różnorodność i ograniczony rozwój całego rynku. Branża podkreśla, że odmowa podpisania nowelizacji ustawy o świadczeniu usług elektronicznych przez prezydenta Karola Nawrockiego utrzymuje status quo niewystarczającego poziomu ochrony praw autorskich.

Czytaj więcej

Nielegalny streaming kwitnie. A mundial przyniesie erupcję piractwa
Reklama
Reklama

Dlaczego Polacy korzystają z pirackich treści

Wśród czynników wpływających na korzystanie z nielegalnych treści wideo ankietowani biorący udział w badaniu SW Research wymieniają na pierwszym miejscu zbyt wysoką cenę. Wskazuje ją ponad 47 proc. Polaków. Drugim powodem, z prawie 46 proc. wskazań, jest brak dostępności w legalnych źródłach. Na kolejnych miejscach znalazły się: „wygoda i oszczędność czasu” (33,7 proc.), niechęć do opłacania wielu subskrypcji (32,6 proc.) i „brak odpowiedniej oferty” (24,4 proc.). Polacy wskazują również na szybsze premiery dostępne z nielegalnych źródeł (21,6 proc.), brak dostępu offline w legalnych serwisach (18,2 proc.), ciekawość (17,5 proc.) i brak reklam (17,2 proc.). Na ostatnim miejscu wśród możliwych odpowiedzi znalazła się „jakość treści”, którą wskazało 8,2 proc.

– Skala piractwa w Polsce wciąż jest duża, choć w ostatnich latach zmienił się jego charakter. Zjawisko to ewoluowało od masowego pobierania plików do korzystania w nielegalny sposób z subskrypcji i streamingu online. Powoduje to, że tracą na tym: gospodarka i wpływy do budżetu państwa, branża filmowa oraz w końcu firmy redukujące miejsca pracy – komentuje Artur Pacuła, szef Megogo w Polsce.

Co i jak oglądają Polacy

Trend jest jednoznaczny: oglądamy coraz mniej telewizji, natomiast rośnie popularność treści online. Jedynie 1,2 proc. badanych Polek i Polaków ogląda więcej telewizji lub tyle samo co 10 lat temu. Idzie to w parze z odpowiedzią na pytanie o to, jak zmieniły się nawyki oglądania treści. Najpopularniejsza odpowiedź to „oglądamy mniej telewizji”, wskazywana przez 51,5 proc. badanych. Drugie miejsce – „spędzamy więcej czasu na YouTube” – dostało 42,2 proc. wskazań. Tuż za nim z 41 proc. jest odpowiedź „oglądamy więcej w serwisach streamingowych”. Z kolei opcję „korzystamy głównie z aplikacji mobilnych” wybrało niespełna 19 proc. badanych.

Na pytanie: „Jak zmienią się Pana/Pani główne nawyki dotyczące oglądania treści online” ponad jedna trzecia odpowiedziała, że będzie oglądać więcej treści online, podczas gdy 11,5 proc. zakłada spadek w tym zakresie. Inaczej rozkładają się akcenty, jeśli chodzi o treści telewizyjne. Ponad 41 proc. Polaków zakłada, że będzie oglądać mniej tradycyjnej TV, a tylko 14,3 proc. zakłada wzrost.

Czytaj więcej

Polscy kibice przekonują się do platform streamingowych

Jak skutecznie walczyć z piractwem

Stowarzyszenie Filmowców Polskich jako organizacja reprezentująca twórców filmowych i producentów od lat podejmuje działania mające na celu zwalczanie naruszeń praw autorskich w internecie – monitoruje serwisy, składa zawiadomienia i prowadzi postępowania przeciwko podmiotom udostępniającym nielegalne treści. Ale w praktyce to często walka z wiatrakami. Postępowania sądowe trwają latami, a serwisy pirackie z łatwością unikają odpowiedzialności, np. przenosząc swoje siedziby poza jurysdykcję polskich sądów.

Reklama
Reklama

Straty skarbu państwa z tytułu piractwa szacowane są na 1,9 mld zł w skali roku – wynika z raportu Deloitte. Średnią miesięczną liczbę wejść na serwisy pirackie w Polsce eksperci oszacowali na prawie 130 mln. Podkreślają, że tak samo jak rozwój szerokopasmowego oraz mobilnego dostępu do internetu pozwolił na rozwój legalnych platform, tak też był on napędem do upowszechnienia się nielegalnego streamingu. Teraz jest to główna forma piractwa, zdecydowanie wyprzedzająca inne, takie jak pobieranie plików z torrentów czy hostingów. Poza oglądaniem treści na żądanie, streaming umożliwia również nielegalne rozpowszechnianie wydarzeń na żywo w czasie rzeczywistym.

Choć ostatnie zmiany w prawie autorskim, wdrażające unijną dyrektywę DSM, wzmocniły odpowiedzialność platform internetowych, nadal brakuje skutecznych, szybkich narzędzi reagowania na naruszenia. Branża miała nadzieję na poprawę sytuacji w związku z nową ustawą o świadczeniu usług elektronicznych, wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych (DSA), która przewidywała możliwość blokowania nielegalnych treści. Wspomniana już odmowa podpisania nowelizacji ustawy przez prezydenta sprawiła, że nadzieje branży okazały się płonne.

Kinga Jakubowska, szefowa Fundacji Legalna Kultura, w wywiadach dotyczących piractwa zwraca uwagę na istotną kwestię: dużym wyzwaniem jest tempo zmian technologicznych. Wraz z postępującą cyfryzacją (AI) zmieniają się również nośniki i modele udostępniania treści. Prawo za tymi zmianami nie nadąża.

Biznes
Rosjanie odcięci od Starlinka. Elon Musk potwierdza
Biznes
Koreańska broń już nie płynie do Rosji. Pogoda i polityka robią różnicę
Biznes
SpaceX: Imponujące wyniki przed debiutem giełdowym
Biznes
Prześwietlamy wyniki firm Mentzena. Prognozy jak astrologia?
Biznes
POLSTR zamiast WIBOR, cyfrowa wojna Francji i drogi gaz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama