Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są obecne oczekiwania Polaków względem polityki wobec USA?
- Czy Polacy wierzą, że istnieje alternatywa dla sojuszu z USA?
- Dlaczego relacje z USA stały się przedmiotem publicznej debaty w Polsce?
Pytania zadaliśmy po publikacji wywiadu Jędrzeja Bieleckiego z ambasadorem USA Thomasem Rosem, którego amerykański dyplomata udzielił nam po zerwaniu relacji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Rose zerwanie relacji z Czarzastym uzasadnił „oburzającymi i niesprowokowanymi zniewagami pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”.
Donald Tusk o relacjach z USA: Polska jest wiernym sojusznikiem, ale nie wasalem
Ambasador USA dodał, że „zniewagi Włodzimierza Czarzastego” pod adresem Trumpa „stały się poważną przeszkodą w naszych doskonałych relacjach z premierem Tuskiem i jego rządem”. „Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego” – zakończył swój wpis ambasador.
Czym Włodzimierz Czarzasty uraził Donalda Trumpa?
Wpis Thomasa Rose'a o zerwaniu relacji z Włodzimierzem Czarzastym pojawił się po tym, jak marszałek Sejmu oświadczył, że nie poprze starań o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Apel o poparcie w takich staraniach skierowali do Czarzastego przewodniczący Izby Reprezentantów (Mike Johnson) oraz izraelskiego Knesetu (Amir Ochmann).
– Świat stanął na progu epokowej zmiany. Ład oparty na prawie międzynarodowym odchodzi, niestety, powoli w przeszłość. Zaczyna w polityce międzynarodowej dominować siła. Siła to element systemu, którego Polska była wielokrotnie ofiarą (...). To zła dla Polski polityka. Gdy supermocarstwa próbują dzielić świat na podległe sobie strefy wpływów, pozostałe państwa muszą zewrzeć szeregi – mówił w poniedziałek Czarzasty. W tym kontekście marszałek Sejmu wskazał na „szczególną rolę koncepcji sojuszu państw w ramach UE”.
– Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform, takich jak Rada Pokoju, jest moim zdaniem ułudne. Wzmacniać trzeba UE, NATO, ONZ, WHO. I siebie. W tym tkwi nasze bezpieczeństwo – kontynuował. – Prezydent Trump, moim zdaniem, destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – dodał.
– To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego. Polityka ceł, inna interpretacja historii, np. dotycząca udziału polskich żołnierzy na misjach, instrumentalne traktowanie innych terytoriów, takich jak np. traktowanie Grenlandii – kontynuował Czarzasty. – To wszystko powoduje, że nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje – oświadczył marszałek Sejmu.