Marzeniem prezydenta Donalda Trumpa jest otrzymanie Pokojowej Nagrody Nobla. Ale nie wesprze go w tym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty: 2 lutego poinformował, że nie podpisze się pod wnioskiem, który w tej sprawie złożyli przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu Państwa Izrael Amir Ochanna. – Bo na niego (Nobla – od red.) nie zasługuje – uzasadnił swoją decyzję.
Trzy dni później Tom Rose, ambasador USA w Polsce, poinformował, że Amerykanie nie będą utrzymywać kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. Powodem miały być „oburzające i niesprowokowane obelgi pod adresem Donalda Trumpa”, które urosły do rangi „poważnej przeszkody w doskonałych relacjach z premierem Donaldem Tuskiem i jego rządem”.