Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego liczba cywilnych ofiar wojny w Ukrainie wzrosła o ponad jedną trzecią?
- Co wskazują zebrane dane na temat zasad prowadzenia wojny przez Rosję?
- Jakie regiony w Ukrainie są najbardziej dotknięte atakami na ludność cywolną?
- Jakie są skutki rosyjskich ataków na infrastrukturę cywilną w ukraińskich miastach?
- W jaki sposób społeczna solidarność pomaga mieszkańcom Ukrainy przetrwać trudne warunki zimowe?
„Zebrane dane wskazują co najmniej na systematyczne lekceważenie z rosyjskiej strony zasad prowadzenia wojny, a w całym szeregu przypadków celowe przestępstwa wojenne” – piszą eksperci niezależnej grupy Conflict Intelligence Team (CIT).
Zebrali oni i przeanalizowali dostępne dane o ofiarach wśród ludności cywilnej w ubiegłym roku, najkrwawszym dla niej od początku wojny. Po obu stronach frontu – w Ukrainie, na okupowanych ukraińskich ziemiach oraz w Rosji – zginęło i zostało rannych 20694 osób, z tego prawie 80 proc. w Ukrainie. Przy tym liczba ofiar pod okupacją i w samej Rosji zmniejszyła się w stosunku do 2024 r. o 6 proc., gdy w Ukrainie wzrosła o 35 proc.
„Polowanie na ludzi” jako celowa kampania terroru
Najwięcej ofiar śmiertelnych było w obwodzie donieckim, gdzie czwarty rok trwają zajadłe walki, a rosyjskie wojska ostrzeliwują wszystkie miejscowości w pobliżu linii frontu. Ale najwięcej rannych było w obwodzie chersońskim, gdzie front zastygł na Dnieprze, a ostatnie walki toczone były latem 2024 r. na ukraińskim przyczółku w Krynkach.
Mimo że z wojskowego punktu widzenia nic tam się teraz nie dzieje, rosyjska armia bez przerwy ostrzeliwuje drugi brzeg rzeki. W Chersoniu, wyzwolonym 11 listopada 2022 r. codziennie powoduje to ofiary. Wraz z rozwojem dronów i pojawieniem się dużych ich ilości w rosyjskiej armii w 2024 r., wyzwolony obszar codziennie jest nimi atakowany. „Uwaga, lecą drony, zaczyna się »polowanie na ludzi«” – ostrzegają się mieszkańcy w internetowych czatach o kolejnych rosyjskich atakach.