Mija 1462. dzień wojny w Ukrainie – 4. rocznica wybuchu. Bogusław Chrabota rozmawia z prof. Romanem Kuźniarem, politologiem, byłym szefem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i publicystą „Rzeczpospolitej”, o tym, jak konflikt zmienił Ukrainę i Europę.
Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Dziś mijają równo cztery lata od momentu wybuchu największej wojny w Europi...
Liberalnego porządku już nie ma
Kuźniar ocenia, że świat „zmienił się na gorsze”, bo liberalny porządek międzynarodowy w skali globalnej się załamał. Jego zdaniem „Ameryka porzuciła liberalny porządek”, a to przesądziło o jego erozji poza Europą.
Politolog mówi też o „reakcji pogańskiej” wobec liberalnej demokracji: fali odrzucenia reguł, które po zimnej wojnie wydawały się trwałe. Zastrzega jednak, że demokracja liberalna „obroni się na dłuższą metę”, choć Europa będzie miała trudniej niż wcześniej.
Czytaj więcej
Cała Ukraina komentuje wypowiedzi byłego dowódcy armii gen. Wałerija Załużnego, który po raz pierwszy od początku wojny publicznie skrytykował Woło...
Ukraina walczy europejską kartą
W rozmowie pada teza, że wojna zmusiła Ukrainę do jednoznacznego wyboru, a lata „hamletyzowania” między Rosją a Europą skończyły się definitywnie. Kuźniar podkreśla proces „dorastania” Ukrainy do europejskiej tożsamości i państwowości, także poprzez walkę z oligarchizacją i korupcją.
W tym kontekście mówi o Wołodymyrze Zełenskim jako przywódcy, który „szybko stał się mężem stanu”, mimo że nie wchodził do polityki z takim przygotowaniem. Kuźniar krytykuje też naciski na organizowanie wyborów w trakcie wojny jako „nie fair”.
Czytaj więcej
Jakie wnioski płyną dla Polski z czterech lat wojny ukraińsko-rosyjskiej? Gen. bryg. rez. Włodzimierz Nowak w rozmowie z WNP wskazuje na obszary, w...
Twardy rdzeń Europy i linia Dniepru
Najmocniejsza diagnoza Kuźniara dotyczy bezpieczeństwa kontynentu: „Europa uświadomiła sobie, że jej termopile to jest Dniepr”. W jego ocenie nie można „oddać Ukrainy”, bo od jej przyszłości zależy przyszłość europejskiego porządku.
Kuźniar postuluje budowę „twardego rdzenia” państw Europy środkowo-zachodnio-północnej – jako bloku zdolnego do strategicznej koncentracji potencjału, gdy Unia w formule 27 państw bywa „kulawa” i podatna na blokowanie decyzji.