Reklama

35 min. 0 sek.

„Rzecz w tym”: Dniepr to europejskie Termopile

Prof. Roman Kuźniar mówi, że stawką wojny jest cały europejski porządek. Jego zdaniem Dniepr stał się linią obrony Europy, a USA „odwróciły się” od liberalnych reguł, które budowały Zachód.

Publikacja: 24.02.2026 17:00

Mija 1462. dzień wojny w Ukrainie – 4. rocznica wybuchu. Bogusław Chrabota rozmawia z prof. Romanem Kuźniarem, politologiem, byłym szefem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i publicystą „Rzeczpospolitej”, o tym, jak konflikt zmienił Ukrainę i Europę.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1462

Liberalnego porządku już nie ma

Kuźniar ocenia, że świat „zmienił się na gorsze”, bo liberalny porządek międzynarodowy w skali globalnej się załamał. Jego zdaniem „Ameryka porzuciła liberalny porządek”, a to przesądziło o jego erozji poza Europą.

Politolog mówi też o „reakcji pogańskiej” wobec liberalnej demokracji: fali odrzucenia reguł, które po zimnej wojnie wydawały się trwałe. Zastrzega jednak, że demokracja liberalna „obroni się na dłuższą metę”, choć Europa będzie miała trudniej niż wcześniej.

Czytaj więcej

Gen. Walerij Załużny zaatakował Wołodymyra Zełenskiego. Rozpoczął kampanię wyborczą?
Reklama
Reklama

Ukraina walczy europejską kartą

W rozmowie pada teza, że wojna zmusiła Ukrainę do jednoznacznego wyboru, a lata „hamletyzowania” między Rosją a Europą skończyły się definitywnie. Kuźniar podkreśla proces „dorastania” Ukrainy do europejskiej tożsamości i państwowości, także poprzez walkę z oligarchizacją i korupcją.

W tym kontekście mówi o Wołodymyrze Zełenskim jako przywódcy, który „szybko stał się mężem stanu”, mimo że nie wchodził do polityki z takim przygotowaniem. Kuźniar krytykuje też naciski na organizowanie wyborów w trakcie wojny jako „nie fair”.

Czytaj więcej

Jakie wnioski płyną dla Polski po czterech latach wojny? Generał wskazuje kilka obszarów

Twardy rdzeń Europy i linia Dniepru

Najmocniejsza diagnoza Kuźniara dotyczy bezpieczeństwa kontynentu: „Europa uświadomiła sobie, że jej termopile to jest Dniepr”. W jego ocenie nie można „oddać Ukrainy”, bo od jej przyszłości zależy przyszłość europejskiego porządku.

Kuźniar postuluje budowę „twardego rdzenia” państw Europy środkowo-zachodnio-północnej – jako bloku zdolnego do strategicznej koncentracji potencjału, gdy Unia w formule 27 państw bywa „kulawa” i podatna na blokowanie decyzji.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama