– Ukraina wciąż nie poddaje się, wbrew wszystkiemu. To chyba
cud, bo nie ma za bardzo racjonalnego wyjaśnienia – ukraiński historyk
Jarosław Hrycak.
Rosja ma przewagę liczebną na froncie, nie dającą się
oszacować przewagę przemysłową na zapleczu. A mimo to front niewiele się
zmienił w ciągu roku krwawej wojny. „Rosjanie ostatecznie przejęli inicjatywę latem 2024 roku, ale od tego czasu posuwają się średnio 15-70 metrów dziennie. To
wolniej niż w Bitwie nad Sommą w 1916 roku, w czasie pierwszej wojny światowej”
– wyliczył skrupulatnie jeden z zachodnich ekspertów.