Właśnie łamy „Rz” okazały się domem dla przebywającego na emigracji we Włoszech Herlinga-Grudzińskiego, gdy rozstał się z „Kulturą” i „Tygodnikiem Powszechnym”. Autor „Innego świata” zwierzał się Opalskiemu: „Przeniosłem się do Pani Elżbiety Sawickiej (redaktor dodatku „Plus–Minus” do dziennika „Rzeczpospolita” – red.). Tam (od 9 marca 1996) ukazują się już moje dzienniki i wkrótce zaczną się ukazywać opowiadania”.
Zadowolenie z takiego obrotu spraw wyraził też Opalski: „Widzę, że mnie posłuchałeś i »przeniosłeś się« do »Rzeczypospolitej«, gdzie na rękach będą Cię nosić”. Miał rację, czego dowodem są liczne publikacje.
Gustaw Herling-Grudziński, mat.promocyjne wyd. Austeria
Herling-Grudziński: wiele razy sam na sam
Gustaw Herling-Grudziński (1919-2000) był nie tylko jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury emigracyjnej, współtwórcą paryskiej „Kultury”, ale też żołnierzem, więźniem obozów pracy Gułagu. Józef Opalski (ur. 1947) jest krakowskim człowiekiem-instytucją – m.in. teatrologiem, literaturoznawcą, reżyserem teatralnym, organizatorem festiwali, wykładowcą UJ i AST w Krakowie.
W rozmowie poprzedzającej prezentację zawartości listów wymienionych w czasie 19 lat korespondowania (1981-2000 ) Opalski ujawnia, że z pierwszego spotkania z Grudzińskim „wyszedł śmiertelnie obrażony”. Opisuje je: „Zaraz po przyjeździe do Neapolu, 22 listopada 1980 r., zatelefonowałem do autora »Innego świata« zapowiedziany przez Sławomira Mrożka i przedstawiając się jako uczeń Jana Błońskiego. Początek tej pierwszej wizyty był dla mnie bardzo trudny: lampa w oczy, coś w rodzaju przesłuchania (później dowiedziałem się, że było to konieczne ze względu na wiele przypadków prowokacji i szpiegostwa). Ale przeszedłem chyba próbę zwycięsko… I tak się zaczęło”.