Reklama

I Prezes SN pyta pełny skład SN o status neosędziów

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska chce, aby pełny skład SN rozstrzygnął, czy okoliczność powołania sędziego w procedurze uznawanej za wadliwą skutkuje wyeliminowaniem takiego sędziego z orzekania.

Aktualizacja: 24.02.2026 10:41 Publikacja: 24.02.2026 09:29

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie jest pytanie prawne przedstawione przez I Prezes Sądu Najwyższego dotyczące neosędziów?
  • Dlaczego rozstrzygnięcie pełnego składu Sądu Najwyższego jest istotne?
  • Jakie rozbieżności interpretacyjne wpływają na niezależność wymiaru sprawiedliwości w Polsce?
  • Jaka jest rola Krajowej Rady Sądownictwa w kryzysie związanym z neosędziami?
  • Jakie konsekwencje prawne mogą wynikać z wyroków wydanych z udziałem neosędziów?
  • Dlaczego problem neosędziów wpływa na prawne poczucie bezpieczeństwa obywateli?

Pytanie prawne w tej sprawie Małgorzata Manowska wniosła w poniedziałek 23 lutego. Jak argumentuje, celem  jest zakończenie narastającego sporu o status sędziów powołanych po 2017 r.

Czytaj więcej

Najnowszy wyrok ETPC to problem dla ministra Żurka. Ekspert wyjaśnia, dlaczego

O co dokładnie Małgorzata Manowska pyta pełny skład SN

W komunikacie SN podano pełną treść zagadnienia prawnego, które ma być rozstrzygnięte na wniosek I prezes SN:

„Czy udział w składzie orzekającym sędziego powołanego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na urząd sędziego w procedurze nominacyjnej określonej w ustawie, która została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej lub co do której Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej lub Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie prawa UE lub Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, może stanowić wystarczającą podstawę do:

Reklama
Reklama

 kwestionowania składu sądu jako sądu niespełniającego standardu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą;

 stwierdzenia wydania orzeczenia w warunkach nieważności postępowania albo stanowić bezwzględną przyczynę odwoławczą;

 uznania orzeczenia wydanego w takim składzie za niebyłe (nieistniejące)".

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy: zasada prawna ustanowiona przez tzw. neosędziów nie istnieje

Po co pytać, skoro odpowiedzi już są? I prezes SN tłumaczy

Jak przypomniano w komunikacie, problem był wielokrotnie przedmiotem orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego. „Konieczność rozstrzygnięcia wskazanego zagadnienia przez pełny skład Sądu Najwyższego wynika z rozbieżnego sposobu oceniania przedstawionej problematyki w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a także podważania ugruntowanego i konsekwentnie przyjmowanego stanowiska, formułowanego po 1997 r. w odniesieniu do niezmiennych podstaw normatywnych określonych na poziomie konstytucyjnym” - czytamy. 

Zgodnie z art. 83 § 1 ustawy o SN, jeżeli w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności w wykładni przepisów prawa będących podstawą ich orzekania, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego lub Prezes Sądu Najwyższego może, w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa, przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie 7 sędziów lub innym odpowiednim składzie.

Reklama
Reklama

Na marginesie dodajmy, że pytanie prawne Małgorzaty Manowskiej miałby rozpoznać pełny skład SN, w którym większość to tzw. neosędziowie. Osoby o takim statusie stoją też na czele każdej z Izb SN.

I prezes SN wskazała, że podniesione w jej wniosku zagadnienie prawne pojawiło się "na tle wielowątkowych i złożonych rozbieżności w wykładni art. 379 pkt 4 k.p.c., art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej”.

„Wspomniane rozbieżności interpretacyjne nie tylko zdają się podważać niektóre elementy treści konstytucyjnej mającej rangę nadrzędną i wiążącą sądy (w tym Sąd Najwyższy), ale również skutkują daleko posuniętą niejednolitością orzecznictwa” - wskazuje Małgorzata Manowska. 

O co chodzi w problemie neosędziów

Problem tzw. neosędziów to jeden z najgłębszych kryzysów prawnych i ustrojowych w Polsce po 1989 roku, dotyczący legalności powołań sędziowskich po 2017 roku. Spór koncentruje się wokół sędziów, którzy uzyskali nominacje przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) ukształtowanej na nowo w 2018 roku. Składzie tej KRS znaleźli się  sędziowie wybrani nie przez środowisko sędziowskie - jak wcześniej – lecz przez Sejm zdominowany przez jedną opcję polityczną (PiS). To było powodem zarzutów o upolitycznienie KRS, a także jej decyzji dotyczących powołań do pełnienia urzędu sędziego lub awansów sędziowskich. Również według orzecznictwa europejskiego (TSUE, ETPC) oraz części polskich sądów, KRS wybrana przez polityków nie jest organem niezależnym, co oznacza wadliwość procesu nominacyjnego. Z tego powodu wyroki wydane z udziałem tzw. neosędziów powoływanych od 2018 r. nie są uznawane za wyroki legalne. 

23 stycznia 2020 r. zapadła uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. SN uznał, że nienależyta obsada sądu  zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 r. W kwietniu 2021 r. cała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN stwierdziła, że uchwała trzech połączonych Izb  nie ma mocy prawnej, gdyż rok wcześniej tak samo uznał Trybunał Konstytucyjny.

We wrześniu 2025 r. siedmioro sędziów Izby Pracy, powołanych do SN przed 2018 r., orzekło, że  orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN w sprawie skarg nadzwyczajnych, które podjęto z udziałem tzw. neosędziów, należy uznać za niebyłe i nieistniejące. Uchwale nadano moc zasady prawnej, co oznacza, że jest ona wiążąca dla wszystkich składów Sądu Najwyższego.  Jednak na początku grudnia 2025 r. Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych odstąpił od tej zasady prawnej wskazując, że żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej.  

Reklama
Reklama

Dla obywateli problem neosędziów oznacza przede wszystkim niepewność prawną, gdyż wyroki wydawane z udziałem takich osób, są coraz częściej podważane. Nie można ich uznać za ostateczne. Istnieje ryzyko, że sprawy zakończone wyrokiem neosędziego będą musiały być rozpoznawane od nowa, co prowadzi do przewlekłości i dodatkowych kosztów dla obywateli.

Nieruchomości
Sąsiad chce zwrotu pieniędzy za płot? Ważne są dwie kwestie
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
Tyle wyniosą świadczenia po waloryzacji. ZUS podał kwoty
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama