Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest pytanie prawne przedstawione przez I Prezes Sądu Najwyższego dotyczące neosędziów?
- Dlaczego rozstrzygnięcie pełnego składu Sądu Najwyższego jest istotne?
- Jakie rozbieżności interpretacyjne wpływają na niezależność wymiaru sprawiedliwości w Polsce?
- Jaka jest rola Krajowej Rady Sądownictwa w kryzysie związanym z neosędziami?
- Jakie konsekwencje prawne mogą wynikać z wyroków wydanych z udziałem neosędziów?
- Dlaczego problem neosędziów wpływa na prawne poczucie bezpieczeństwa obywateli?
Pytanie prawne w tej sprawie Małgorzata Manowska wniosła w poniedziałek 23 lutego. Jak argumentuje, celem jest zakończenie narastającego sporu o status sędziów powołanych po 2017 r.
Czytaj więcej
Z orzecznictwa ETPC wynika, że każdy, kto traci stanowisko w sądownictwie, ma prawo do rzetelnego procesu sądowego. A projekt ustawy praworządności...
O co dokładnie Małgorzata Manowska pyta pełny skład SN
W komunikacie SN podano pełną treść zagadnienia prawnego, które ma być rozstrzygnięte na wniosek I Prezes SN:
„Czy udział w składzie orzekającym sędziego powołanego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na urząd sędziego w procedurze nominacyjnej określonej w ustawie, która została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej lub co do której Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej lub Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie prawa UE lub Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, może stanowić wystarczającą podstawę do:
– kwestionowania składu sądu jako sądu niespełniającego standardu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą;
– stwierdzenia wydania orzeczenia w warunkach nieważności postępowania albo stanowić bezwzględną przyczynę odwoławczą;
– uznania orzeczenia wydanego w takim składzie za niebyłe (nieistniejące)".
Czytaj więcej
Zasada prawna ustanowiona przez tzw. neosędziów Sądu Najwyższego nie istnieje - stwierdził w środę Sąd Najwyższy i nie uznał obowiązywania uchwały...
Po co pytać, skoro odpowiedzi już są? I Prezes SN tłumaczy
Jak przypomniano w komunikacie, problem był wielokrotnie przedmiotem orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego. „Konieczność rozstrzygnięcia wskazanego zagadnienia przez pełny skład Sądu Najwyższego wynika z rozbieżnego sposobu oceniania przedstawionej problematyki w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a także podważania ugruntowanego i konsekwentnie przyjmowanego stanowiska, formułowanego po 1997 r. w odniesieniu do niezmiennych podstaw normatywnych określonych na poziomie konstytucyjnym” – czytamy.
Zgodnie z art. 83 § 1 ustawy o SN, jeżeli w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności w wykładni przepisów prawa będących podstawą ich orzekania, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego lub Prezes Sądu Najwyższego może, w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa, przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie 7 sędziów lub innym odpowiednim składzie.
Na marginesie dodajmy, że pytanie prawne Małgorzaty Manowskiej miałby rozpoznać pełny skład SN, w którym większość to tzw. neosędziowie. Osoby o takim statusie stoją też na czele każdej z Izb SN.
I Prezes SN wskazała, że podniesione w jej wniosku zagadnienie prawne pojawiło się "na tle wielowątkowych i złożonych rozbieżności w wykładni art. 379 pkt. 4 k.p.c., art. 439 § 1 pkt. 2 k.p.k., art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej”.
„Wspomniane rozbieżności interpretacyjne nie tylko zdają się podważać niektóre elementy treści konstytucyjnej mającej rangę nadrzędną i wiążącą sądy (w tym Sąd Najwyższy), ale również skutkują daleko posuniętą niejednolitością orzecznictwa” – wskazuje Małgorzata Manowska.
O co chodzi w problemie neosędziów
Problem tzw. neosędziów to jeden z najgłębszych kryzysów prawnych i ustrojowych w Polsce po 1989 r., dotyczący legalności powołań sędziowskich po 2017 r. Spór koncentruje się wokół sędziów, którzy uzyskali nominacje przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) ukształtowanej na nowo w 2018 r. W składzie tej KRS znaleźli się sędziowie wybrani nie przez środowisko sędziowskie – jak wcześniej – lecz przez Sejm zdominowany przez jedną opcję polityczną (PiS). To było powodem zarzutów o upolitycznienie KRS, a także jej decyzji dotyczących powołań do pełnienia urzędu sędziego lub awansów sędziowskich. Również według orzecznictwa europejskiego (TSUE, ETPC) oraz części polskich sądów, KRS wybrana przez polityków nie jest organem niezależnym, co oznacza wadliwość procesu nominacyjnego. Z tego powodu wyroki wydane z udziałem tzw. neosędziów powoływanych od 2018 r. nie są uznawane za wyroki legalne.
23 stycznia 2020 r. zapadła uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. SN uznał, że nienależyta obsada sądu zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 r. W kwietniu 2021 r. cała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN stwierdziła, że uchwała trzech połączonych Izb nie ma mocy prawnej, gdyż rok wcześniej tak samo uznał Trybunał Konstytucyjny.
We wrześniu 2025 r. siedmioro sędziów Izby Pracy, powołanych do SN przed 2018 r., orzekło, że orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN w sprawie skarg nadzwyczajnych, które podjęto z udziałem tzw. neosędziów, należy uznać za niebyłe i nieistniejące. Uchwale nadano moc zasady prawnej, co oznacza, że jest ona wiążąca dla wszystkich składów Sądu Najwyższego. Jednak na początku grudnia 2025 r., Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych odstąpił od tej zasady prawnej, wskazując że żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej.
Dla obywateli problem neosędziów oznacza przede wszystkim niepewność prawną, gdyż wyroki wydawane z udziałem takich osób są coraz częściej podważane. Nie można ich uznać za ostateczne. Istnieje ryzyko, że sprawy zakończone wyrokiem neosędziego będą musiały być rozpoznawane od nowa, co prowadzi do przewlekłości i dodatkowych kosztów dla obywateli.