Na marginesie dodajmy, że pytanie prawne Małgorzaty Manowskiej miałby rozpoznać pełny skład SN, w którym większość to tzw. neosędziowie. Osoby o takim statusie stoją też na czele każdej z Izb SN.
I prezes SN wskazała, że podniesione w jej wniosku zagadnienie prawne pojawiło się "na tle wielowątkowych i złożonych rozbieżności w wykładni art. 379 pkt 4 k.p.c., art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej”.
„Wspomniane rozbieżności interpretacyjne nie tylko zdają się podważać niektóre elementy treści konstytucyjnej mającej rangę nadrzędną i wiążącą sądy (w tym Sąd Najwyższy), ale również skutkują daleko posuniętą niejednolitością orzecznictwa” - wskazuje Małgorzata Manowska.
O co chodzi w problemie neosędziów
Problem tzw. neosędziów to jeden z najgłębszych kryzysów prawnych i ustrojowych w Polsce po 1989 roku, dotyczący legalności powołań sędziowskich po 2017 roku. Spór koncentruje się wokół sędziów, którzy uzyskali nominacje przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) ukształtowanej na nowo w 2018 roku. Składzie tej KRS znaleźli się sędziowie wybrani nie przez środowisko sędziowskie - jak wcześniej – lecz przez Sejm zdominowany przez jedną opcję polityczną (PiS). To było powodem zarzutów o upolitycznienie KRS, a także jej decyzji dotyczących powołań do pełnienia urzędu sędziego lub awansów sędziowskich. Również według orzecznictwa europejskiego (TSUE, ETPC) oraz części polskich sądów, KRS wybrana przez polityków nie jest organem niezależnym, co oznacza wadliwość procesu nominacyjnego. Z tego powodu wyroki wydane z udziałem tzw. neosędziów powoływanych od 2018 r. nie są uznawane za wyroki legalne.
23 stycznia 2020 r. zapadła uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. SN uznał, że nienależyta obsada sądu zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 r. W kwietniu 2021 r. cała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN stwierdziła, że uchwała trzech połączonych Izb nie ma mocy prawnej, gdyż rok wcześniej tak samo uznał Trybunał Konstytucyjny.
We wrześniu 2025 r. siedmioro sędziów Izby Pracy, powołanych do SN przed 2018 r., orzekło, że orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN w sprawie skarg nadzwyczajnych, które podjęto z udziałem tzw. neosędziów, należy uznać za niebyłe i nieistniejące. Uchwale nadano moc zasady prawnej, co oznacza, że jest ona wiążąca dla wszystkich składów Sądu Najwyższego. Jednak na początku grudnia 2025 r. Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych odstąpił od tej zasady prawnej wskazując, że żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej.