Serhij Żadan jest ukraińskim poetą, prozaikiem, muzykiem i tłumaczem. Po polsku ukazały się dotychczas jego tomiki wierszy: „Historia kultury początku stulecia”, „Drohobycz”, „Etiopia” i „Antena” oraz siedem powieści: poza „Internatem” m.in. „Big Mac”, „Anarchy in the UKR”, „W mieście wojna”, a ostatnio zbiór opowiadań „Arabeski”. Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 r. działa jako wolontariusz i służy w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy, broniąc Charkowa.
Czytaj więcej
Ukraińcy bronią Europy. Ukraińcy walczą, Ukraińcy stawiają opór. Ale w rzeczywistości jest nam ba...
Czas wojny, czas decyzji
Powieść „Internat” jest zapisem kilku dni z życia Paszy – niepełnosprawnego nauczyciela języka ukraińskiego, który żyje w strefie przyfrontowej i musi wybrać, po której stronie konfliktu się opowiedzieć. W środku zimy i wojny wyrusza po siostrzeńca do tytułowego internatu. Krótka podróż zamienia się w wędrówkę przez zrujnowany świat, w którym zacierają się granice między wojną a codziennością, obojętnością i winą, odpowiedzialnością i strachem. Żadan brutalnie – i czule – pokazuje wojnę nie od strony heroicznych narracji, ale poprzez doświadczenie zwykłych ludzi, zmuszonych podejmować decyzje w sytuacji moralnej próżni, gdzie każdy krok staje się próbą człowieczeństwa.
Myślę, że gdy zaczęła się wojna na pełną skalę, to wielu zostało po prostu zmuszonych do dokonania wyboru. Jeśli ktoś nadal próbował lawirować, to mogło się skończyć katastrofalnie. Znam mnóstwo historii o tym, jak ludzie czekali na Rosjan, myśląc, że nic im się nie stanie, i zginęli. Wybór był dla wielu bolesny, ale go dokonali.
– Wielu ludzi się wahało, próbowali balansować, starali się zwlekać z podjęciem tej decyzji i dopuszczeniem do siebie informacji o wojnie – mówi Serhij Żadan w rozmowie z Dawidem Kwiatkowskim, zaplanowanej do magazynu Plus Minus z 20 lutego. – Myślę, że gdy zaczęła się wojna na pełną skalę, to wielu zostało po prostu zmuszonych do dokonania wyboru. Jeśli ktoś nadal próbował lawirować, to mogło się skończyć katastrofalnie. Znam mnóstwo historii o tym, jak ludzie czekali na Rosjan, myśląc, że nic im się nie stanie, i zginęli. Wybór był dla wielu bolesny, ale go dokonali. Był taki moment w czasie wojny, gdy wielu ludzi poszło do armii. Często byli to ludzie, którzy w zasadzie nie interesowali się polityką, nie brali aktywnego udziału w życiu społecznym i politycznym. Ta wojna była wyborem dla milionów. Tak czy inaczej, przyspieszyła wiele procesów. Rosjanie scementowali nasz kraj, nasze społeczeństwo. Byli przekonani, że ukraińskie społeczeństwo podzieli się albo rozpadnie, ale mieli błędne wyobrażenie o nim. Na szczęście.