Dla europejskich rynków mijający tydzień był całkiem niezły. Większość z nich zwyżkowała także w piątek, aczkolwiek w grupie tej nie znalazła się Polska. Kolor czerwony przeważał na GPW w piątek od rana, a do tego po południu spadki przyspieszyły. Podaż wzmocniły dane z amerykańskiej gospodarki, wskazujące na wyższą od oczekiwań inflację PCE oraz niższy niż się spodziewano wzrost PKB w IV kwartale zeszłego roku. Kontrakty na amerykańskie indeksy w pierwszej reakcji wyraźnie się osunęły.
Krajowe indeksy po południu pozostawały w okolicach dziennych minimów, co w przypadku WIG20 oznaczało 0,8-proc. zniżkę. Od rana w gronie blue chips najsłabszy był Kruk, który po południu tracił aż 6,7 proc. w reakcji na słabsze od oczekiwań wyniki za ubiegły rok. Na dole tabeli plasowały się też Allegro, Orange i Modivo (d. CCC). Na czerwono świeciły też prawie wszystkie banki. Ponad 1-proc. zwyżki pod koniec dnia utrzymywały natomiast Budimex, Dino Polska i Pepco Group. Wspomniany już Kruk był jedną z najsłabszych spółek na szerokim rynku, ale towarzyszyły mu m.in. Columbus Energy oraz Bumech.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił podstawę prawną, na której opiera się znacząca część p...
Dla WIG20 cały miniony tydzień kończył się neutralnie, natomiast WIG finiszował pod kreską. Po styczniowym rajdzie mWIG40 i sWIG80 w lutym straciły wigor. Co więcej, indeks dużych firm zdołał już wynikiem przegonić trzecią linię spółek.
Amerykańskie indeksy rozpoczęły sesję od spadków, ale już po kilku minutach świeciły na zielono. Podobnie jak większość europejskich indeksów. Niemiecki DAX na koniec dnia zyskiwał 0,2 proc., a cały tydzień kończył niemal 0,7 proc. na plusie. Był to dla niego trzeci z kolei tydzień wzrostów.