Reklama

Iran zapowiada projekt porozumienia nuklearnego. Trump wyznaczył wcześniej termin

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi zapowiedział, że projekt porozumienia nuklearnego będzie gotowy „w ciągu dwóch–trzech dni” oraz że zostanie przedstawiony Stanom Zjednoczonym. Deklaracja ta padła w momencie, gdy prezydent USA Donald Trump dał sobie „maksymalnie 15 dni” na decyzję w sprawie dalszych działań wobec Iranu, a amerykańska armia koncentruje w regionie największe siły od 22 lat.
Iran zapowiada projekt porozumienia nuklearnego. Trump wyznaczył wcześniej termin

Foto: REUTERS/Dado Ruvic

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są najnowsze kroki Iranu w sprawie porozumienia nuklearnego?
  • W jaki sposób prezydent USA Donald Trump reaguje na negocjacje z Iranem?
  • Jakie znaczenie mają wznowione rozmowy amerykańsko-irańskie dla Bliskiego Wschodu?
  • W jaki sposób obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie wpływa na sytuację w regionie?
  • Jakie są potencjalne scenariusze przyszłych działań USA i Iranu?
  • Dlaczego poprzednie porozumienie nuklearne z Iranem przestało obowiązywać i jakie może mieć implikacje nowe porozumienie?

W piątek Donald Trump – podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One – powiedział, że daje sobie „10-15 dni, maksymalnie” na decyzję w sprawie Iranu. Niedługo później głos w sprawie negocjacji zajął Abbas Araghchi – szef MSZ tego kraju. 

Iran zapowiada przekazanie projektu USA

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi zapowiedział w piątek, że projekt porozumienia nuklearnego będzie gotowy „w ciągu dwóch-trzech dni”. Później Iran przedstawić ma go Stanom Zjednoczonym. 

Irański polityk podkreślił w telewizji MSNBC, że propozycja potencjalnego porozumienia zostanie przedstawiona „jego amerykańskim odpowiednikom”, czyli wysłannikowi Steve’owi Witkoffowi i zięciowi prezydenta Donalda Trumpa, Jaredowi Kushnerowi.

– Albo zawrzemy porozumienie, albo będzie to dla nich nieprzyjemne – stwierdził wcześniej w piątek Trump. W czasie inauguracji Rady Pokoju Trump sugerował zaś, że będzie wiedział, czy USA uda się zawrzeć porozumienie z Iranem w ciągu 10 dni. – Możemy być zmuszeni zrobić kolejny krok albo możemy nie być zmuszeni. Może zawrzemy porozumienie – mówił. – Przekonacie się prawdopodobnie w ciągu następnych 10 dni – zaznaczał. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Donald Trump daje Iranowi „maksymalnie 15 dni”. Co potem?

USA i Iran wznowiły rozmowy

Na początku lutego w Maskacie – stolicy Omanu – Stany Zjednoczone i Iran wznowiły negocjacje. Było to pierwsze spotkanie przedstawicieli tych krajów od tzw. „wojny dwunastodniowej”. Przedstawiciele Teheranu publicznie zaznaczali później jednak, że ich kraj nie będzie negocjował żadnych kwestii poza swoim programem nuklearnym, a nawet jeśli, to i tak nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu. Zapowiedzi te spotkały się z ostrymi reakcjami w Waszyngtonie i Izraelu – pojawiły się m.in. głosy, że kompleksowe porozumienie nie jest możliwe, a Trump powinien sięgnąć po opcję militarną. 

– Albo zawrzemy porozumienie, albo będziemy musieli zrobić coś bardzo poważnego, jak ostatnim razem – mówił później Trump w rozmowie z portalem Axios. Amerykański przywódca podkreślał także, że jeśli rozmowy z Iranem się nie powiodą, USA mogą wysłać w stronę Iranu drugi lotniskowiec. – Mamy armadę, która tam zmierza i możliwe, że wyruszy kolejna – stwierdził Trump. – Ostatnim razem nie wierzyli, że to zrobię – zauważył.

Mimo swoich słów Trump jednocześnie wyraził optymizm co do drogi dyplomatycznej oraz stwierdził, że Iran „bardzo chce zawrzeć porozumienie”. Przyznał też, że kraj ten „angażuje się znacznie poważniej niż podczas wcześniejszych rozmów”. 

Druga runda rozmów rozpoczęła się we wtorek w Genewie. Jak przekazał po rozmowach Araghchi, uzgodniono między innymi „zasady przewodnie negocjacji”. – Nie oznacza to, że osiągniemy wkrótce porozumienie, ale droga została otwarta – stwierdził. W rozmowie z irańską telewizją państwową Araghchi powiedział też, że w porównaniu z pierwszą turą rozmów doszło do „dobrych postępów”, a rozmowy były konstruktywne. Jednocześnie polityk zauważył jednak, że aluzje strony amerykańskiej w sprawie możliwości użycia siły wobec Iranu „muszą się natychmiast i bezwarunkowo skończyć”. 

Czytaj więcej

USA negocjowały z Iranem w Genewie. „Dobre postępy”
Reklama
Reklama

USA koncentrują największe siły od 2003 r.

„Washington Post” pisze, że USA zamierzają zakończyć rozmieszczanie swoich sił na Bliskim Wschodzie do połowy marca. Taka informacja miała pojawić się w czasie spotkania Trumpa z przedstawicielami administracji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, które miało miejsce w środę. W czasie tego samego spotkania Trump miał usłyszeć, że armia USA będzie gotowa do ataku na Iran nawet w sobotę. 

Jak zauważa CNN, USA gromadzą na Bliskim Wschodzie największe siły od 22 lat, czyli od czasu inwazji na Irak w 2003 r. W rejonie Bliskiego Wschodu jest już grupa uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln, a wkrótce znajdzie się tam również grupa uderzeniowa lotniskowca USS Gerald Ford (ma wpłynąć na wody Morza Śródziemnego na początku przyszłego tygodnia). 

Donald Tusk wzywa Polaków do opuszczenia Iranu


– Chciałbym uświadomić wszystkim polskim obywatelkom i obywatelom, którzy są jeszcze w tej chwili w w Iranie , albo, nie daj Bóg, wybierają się do tego kraju (...). Proszę natychmiast opuścić Iran i w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju – mówił w czwartek premier Donald Tusk.

– Nie chcę nikogo tu straszyć możliwym rozwojem wydarzeń, ale wszyscy wiemy, o czym mówię. Możliwość gorącego konfliktu jest bardzo realna. Za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt godzin ewentualność ewakuacji nie będzie wchodziła w rachubę – dodał premier.


– Proszę poważnie to potraktować. Proszę natychmiast opuścić Iran lub zaniechać wyjazdu do tego kraju, gdyż nikt nie będzie w stanie zagwarantować możliwości ewakuacyjnych na wypadek gorącego konfliktu – podsumował.   

Trump nadal miał nie podjąć decyzji w sprawie tego, czy podejmie działania militarne wobec Iranu. Nadal nie wiadomo też, jaki miałyby mieć zakres. Stany Zjednoczone mogłyby przeprowadzić punktowe uderzenia na cele w Iranie, podobnie jak w czasie 12-dniowej wojny Izraela z Iranem w czerwcu 2025 r. gdy Amerykanie zbombardowali irańskie ośrodki nuklearne. Siły gromadzone na Bliskim Wschodzie pozwoliłyby jednak również USA na przeprowadzenie szerszej operacji, być może we współpracy z Izraelem. Taka interwencja – jak pisze CNN, powołując się na swoje źródła – mogłaby potrwać nawet kilka tygodni. Niektóre scenariusze przewidują ataki mające na celu usunięcie przywódców Iranu. 

14 lutego agencja Reutera informowała, że amerykańska armia przygotowuje się do możliwej długiej, wielotygodniowej operacji przeciwko Iranowi, gdyby prezydent USA Donald Trump wydał taki rozkaz. W ramach kampanii amerykańskie wojsko mogłoby zaatakować nie tylko infrastrukturę nuklearną Iranu, ale także irańskie obiekty państwowe i bezpieczeństwa – powiedział jeden z cytowanych informatorów, którzy zastrzegli sobie anonimowość. Amerykańscy urzędnicy informowali natomiast w rozmowie z „The Wall Street Journal”, że w ramach przygotowań do potencjalnego ataku na Iran Pentagon wysyła na Bliski Wschód dodatkowy lotniskowiec – USS Gerald Ford i towarzyszące mu okręty z Morza Karaibskiego.

Grupa uderzeniowa lotniskowca

Grupa uderzeniowa lotniskowca

Foto: PAP

Reklama
Reklama

Jak doszło do „wojny dwunastodniowej” i kiedy w konflikt włączyły się USA?

Izrael rozpoczął wojnę z Iranem 13 czerwca. W ramach operacji Powstający Lew izraelskie wojsko zaatakowało m.in. cele związane z irańskim programem jądrowym, zabijając także naukowców. Izrael wziął też na cel instalacje wojskowe, siedzibę irańskiej telewizji oraz budynki administracji. W odwecie Iran prowadził ostrzał terytorium Izraela – m.in. Tel Awiwu i Hajfy – przy użyciu pocisków balistycznych oraz dronów.

Stany Zjednoczone włączyły się do konfliktu po stronie Izraela w nocy z 21 na 22 czerwca. Jak poinformował później Pentagon, amerykańskie siły przeprowadziły precyzyjny atak na trzy kluczowe obiekty jądrowe w Iranie – Fordo, Natanz i Isfahan. – Naszym celem było zniszczenie zdolności Iranu do wzbogacania uranu i powstrzymanie zagrożenia nuklearnego ze strony największego na świecie państwa sponsorującego terroryzm – mówił w orędziu Donald Trump, dodając, że uderzenia były „spektakularnym sukcesem wojskowym”. – Zniszczyliśmy irański program jądrowy, irańskie ambicje nuklearne zostały unicestwione – twierdził sekretarz obrony USA Pete Hegseth. Jednocześnie strona amerykańska przyznawała, że dokładna skala zniszczeń w podziemnych irańskich zakładach nie jest znana. Na zdjęciach satelitarnych widać było kratery – otwory wybite przez eksplodujące pod ziemią 13-tonowe bomby penetrujące.

Czytaj więcej

90 proc. szans na wojnę USA z Iranem? Izrael już się przygotowuje

Co może przesądzić o dalszym scenariuszu?

Zdaniem ekspertów jest mało prawdopodobne, by Iran zgodził się na żądanie całkowitej rezygnacji ze wzbogacania uranu, którego – jak przekonuje – potrzebuje do rozwoju energetyki atomowej. USA i Izrael uważają jednak, że w rzeczywistości Iran dąży do zdobycia broni atomowej – co dla Waszyngtonu jest czerwoną linią. Ewentualne porozumienie z Iranem miałoby dotyczyć także ograniczenia rozwoju irańskiego programu rakietowego, zwłaszcza w zakresie budowy rakiet balistycznych. 

Poprzednie porozumienie nuklearne z Iranem, które zostało zawarte przez mocarstwa zachodnie z Teheranem w 2015 r. w czasie administracji Baracka Obamy, zostało jednostronnie wypowiedziane przez USA w czasie pierwszej kadencji Trumpa w Białym Domu. USA przywróciły wówczas sankcje wobec Iranu, obejmując m.in. embargiem irańską ropę. 

Reklama
Reklama

Dokładne warunki nowego porozumienia, które usatysfakcjonowałoby Trumpa, nie są znane. – Nie mogą nadal zagrażać stabilności całego regionu, muszą zawrzeć porozumienie lub jeśli to się nie stanie (...) złe rzeczy się wydarzą, jeśli to się nie wydarzy – mówił Trump inaugurując w czwartek posiedzenie Rady Pokoju. 

Według wielu ekspertów najbliższy czas będzie kluczowy. Jeśli Iran rzeczywiście przedstawi projekt porozumienia w zapowiadanym terminie, rozmowy mogą wejść na inny etap. Jeśli jednak negocjacje załamią się, USA dysponują w regionie siłami pozwalającymi zarówno na punktowe uderzenia, jak i szerszą operację wojskową.

Teheran wciąż deklaruje, że program nuklearny Iranu ma wyłącznie cywilny i pokojowy charakter.

Konflikty zbrojne
Pakistan: Jesteśmy w stanie wojny z Afganistanem
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
USA poczekają aż Izrael zaatakuje Iran?
Konflikty zbrojne
„Zostały nam tylko radia, kable i gołębie”. Podsłuchane rozmowy Rosjan świadczą o chaosie
Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama