Jak długo Rosja może jeszcze prowadzić wojnę na Ukrainie?
Poza siłami zbrojnymi to demografia, gospodarka i finanse są tymi obszarami, które powinniśmy brać pod uwagę. Rosja boryka się z największym od lat kryzysem demograficznym. W ciągu czterech lat wojny liczba obywateli Federacji Rosyjskiej spadła o 2,1 miliona. To ofiary wojny, ale również ci, którzy uciekli z Rosji, żeby nie brać w niej udziału. W 2022 r. opuściło kraj od 700 do 900 tys. obywateli, tych najlepiej wykształconych, którzy nie widzieli możliwości własnego rozwoju w państwie autokratycznym. W 2024 r. odnotowano najniższy poziom urodzeń od 20 lat – 2,22 miliona. Ocenia się, że populacja spadła z 145,5 miliona do 143,4 mln, a prognozy wskazują, że w 2050 r. ma wynieść ok. 135 milionów. Narastające problemy demograficzne będą ograniczać rosyjskie możliwości prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie, ale i agresywną politykę w przyszłości.
Generał broni Krzysztof Król
Na ile to może się przełożyć na gotowość do prowadzenia wojny?
Rosja jest jeszcze w stanie prowadzić wojnę, dlatego że państwo dobrze płaci tym, którzy idą do armii. Odrobiono lekcję z wojny ZSRR z Afganistanem z ubiegłego wieku, gdzie powołanie 15 tys. poborowych walnie przyłożyło się do upadku tego imperium. Teraz istnieje system zachęt finansowych, który pozwala uzupełniać straty osobowe bez ogłaszania pełnej mobilizacji. Kontrakty wojskowe są dziś bardzo dobrze wynagradzane, jak na rosyjskie warunki, co przyciąga rekrutów z uboższych regionów. Rosja utworzyła Fundusz Narodowego Dobrobytu, taką „skarbonkę” Putina, która pozwala na prowadzenie wojny. Zostały tam zgromadzone środki w złocie i walutach zachodnich. Z naszych ocen wynika, że wielkość tych zasobów zmalała do jednej czwartej. Nie należy zapominać, że Rosja denominowała waluty zachodnie do chińskiego juana, co dodatkowo związało gospodarczo i finansowo Moskwę z Pekinem.
Czy to oznacza, że Rosji zaczyna brakować pieniędzy?
Może jeszcze nie teraz, ale wkrótce braki mogą się pogłębić, ponieważ państwa zachodnie coraz bardziej ograniczają możliwości sprzedaży rosyjskich surowców i działanie floty cieni. Ratunkiem dla Rosji jest sprzedaż ropy i gazu głównie do Chin i Indii. Moim zdaniem Moskwa jest w stanie prowadzić tak intensywną wojnę jak teraz do 2027 r., maksymalnie do 2028 r. Trzeba widzieć również długofalowe, negatywne konsekwencje wojny dla gospodarki tego państwa.