Niedawno w pobliżu granicy z Polską w infrastrukturę krytyczną Ukrainy uderzyła rosyjska rakieta Oresznik. Trwają też przygotowania do rozmieszczenia tego rosyjskiego systemu na Białorusi. Co to jest za broń?
To jest lądowa broń strategiczna średniego zasięgu, która pozwala uderzać skutecznie w cele na terenie Europy. Rosjanie mają też rakiety strategiczne bazowania lądowego dalekiego zasięgu, które są przeznaczone do atakowania celów w zasadzie na całym globie, ale głównie w USA. Jednak wadą systemu dalekiego zasięgu jest to, że ma swój zasięg minimalny, który powoduje, że ładunek – w tym wypadku pocisk z ciężką głowicą nuklearną, który jest przez tę rakietę jest przenoszony – nie trafia we wskazany cel z należytą dokładnością. Dlatego rozwiązaniem jest posiadanie przez Federację Rosyjską strategicznej broni pośredniej, która może razić cele bliżej – taki jest właśnie Oresznik. Może on przenosić pociski z głowicami np. nuklearnymi, które są przeznaczone do rakiet dalekiego zasięgu.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 1426 dniu wojny
Jeszcze na długo przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie Rosja zdecydowała, że większość budżetu przeznaczonego na utrzymanie broni nuklearnej przesunie na odtwarzanie gotowości bojowej ciężkich głowic, przenoszonych przez rakiety strategiczne. Ta broń jest głównym czynnikiem odstraszającym i daje Moskwie gwarancję, że postrzegana jest globalnie jako mocarstwo. Zrobiła to kosztem utrzymania w gotowości bojowej taktycznej broni nuklearnej – czyli broni, która tak naprawdę może tylko zagrażać Europie. Koszty utrzymania w sprawności obu arsenałów głowic stały się dla Moskwy trudne do utrzymania. Rosja ma dzisiaj w gotowości bojowej, czyli takich, które można wystrzelić, więcej głowic ciężkich niż tych lżejszych, taktycznych, np. do Iskanderów czy szybujących bomb lotniczych, rakiet przeciwokrętowych itp.
Koszty utrzymania w sprawności obu arsenałów głowic stały się dla Moskwy trudne do utrzymania
Czy takie rakiety mogą zostać przechwycone i zniszczone? Jakie warunki musiałyby zostać spełnione?
Takie rakiety może przechwycić niewiele systemów. Np. amerykański system AEGIS, którego elementem jest baza w Redzikowie i baza w Rumunii. Dodatkowo elementy tego systemu znajdują się na okrętach amerykańskich. Broń do zwalczania rakiet pośrednich w Europie nie była popularna, gdyż wcześniej nie było takiego zagrożenia. Układ START podpisany w 2010 r. przez rządy USA i Rosji zablokował produkcję i posiadanie tego typu nośników broni strategicznej. Tyle że Putin zawiesił udział w tym traktacie w 2023 r. Pomimo to, takie możliwości zwalczania broni dalekiego zasięgu i jej pośrednich wariantów w zasadzie przez cały czas rozwijali Amerykanie, biorąc pod uwagę, że Rosja cały czas posiadała rakiety strategiczne dalekiego zasięgu i możliwość produkowania rakiet średniego zasięgu. Europa miałaby duży kłopot, aby można było zwalczać tego typu rakiety jak Oresznik, gdyby nie amerykańskie systemy.