Reklama

Kolejny kraj chce dołączyć do Rady Pokoju Trumpa. I kolejne mu odmawiają

Izrael zgodził się dołączyć do zainicjowanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju, która ma nadzorować wdrażanie porozumienia dotyczącego Strefy Gazy. Zaproszenie prezydenta USA jednocześnie odrzuciły jednak Norwegia i Szwecja. Inicjatywa amerykańskiego przywódcy budzi kontrowersje także w innych państwach, zwłaszcza w kontekście relacji z Organizacją Narodów Zjednoczonych.

Publikacja: 21.01.2026 11:38

Kolejny kraj chce dołączyć do Rady Pokoju Trumpa. I kolejne mu odmawiają

Foto: REUTERS/Jessica Koscielniak

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były reakcje Izraela i innych krajów na zaproszenie do Rady Pokoju Trumpa?
  • Co skłoniło Izrael do zmiany stanowiska wobec Rady Pokoju Trumpa?
  • Dlaczego Norwegia, Szwecja i Francja zdecydowały się odmówić przyjęcia zaproszenia do Rady Pokoju?
  • Jaki wpływ może mieć Rada Pokoju Trumpa na Organizację Narodów Zjednoczonych?
  • Jakie kontrowersje budzi struktura i cele nowej organizacji zainicjowanej przez Donalda Trumpa?
  • Jakie kraje do tej pory zaakceptowały zaproszenie do Rady Pokoju i na jakich warunkach?

17 stycznia Donald Trump ogłosił utworzenie Rady Pokoju, określając ją jako „największą i najbardziej prestiżową radę, jaka kiedykolwiek zebrała się w jakimkolwiek czasie i miejscu”. Instytucja ta powstała jako kluczowy element drugiej fazy planu pokojowego dla Strefy Gazy, wynegocjowanego za pośrednictwem USA między Izraelem a Hamasem. Zgodnie z dokumentami statutowymi, do których jako pierwsze dotarły agencje Bloomberg i Reuters, Rada Pokoju ma być międzynarodową organizacją, a jej celem jest promowanie stabilności, przywracanie wiarygodnych rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju w obszarach dotkniętych lub zagrożonych konfliktami. W preambule dokumentu podkreślono potrzebę powołania „bardziej sprawnego i skutecznego międzynarodowego organu budującego pokój”.

Do Rady Pokoju zaproszeni mieli zostać przedstawiciele niemal 60 krajów. Dołączenie do niej zapowiedział w środę kolejny kraj. Jednocześnie inny odmówił jednak przyjęcia zaproszenia prezydenta USA. 

Czytaj więcej

Czy Rada Pokoju ma być Organizacją Narodów Zjednoczonych Donalda Trumpa?

Izrael zmienia stanowisko wobec Rady Pokoju Trumpa

Kolejnym krajem, który zaakceptował zaproszenie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa do udziału w Radzie Pokoju, jest Izrael – poinformowała agencja Reutera, powołując się na oficjalny komunikat kancelarii premiera Beniamina Netanjahu.

Reklama
Reklama

Izraelskie stanowisko może być zaskakujące o tyle, że wcześniej kancelaria Netanjahu krytykowała skład Rady Wykonawczej Gazy, w skład której wejść mają m.in. wysocy rangą urzędnicy z państw regionu, w tym minister spraw zagranicznych Turcji. 

Biuro Netanjahu zaznaczało, że struktura Rady Wykonawczej – obejmująca właśnie m.in. Turcję, regionalnego rywala Izraela – nie była konsultowana z izraelskim rządem i „stoi w sprzeczności z jego polityką”. Szczegóły zastrzeżeń nie zostały jednak doprecyzowane.

Światowe media zauważają, że decyzja o przystąpieniu Izraela do Rady Pokoju Trumpa może doprowadzić do napięć wewnątrz tamtejszej koalicji rządzącej. Krytycznie wobec inicjatywy wypowiadał się już m.in. minister finansów Izraela Bezalel Smotrich, który wezwał do tego, by Izrael „samodzielnie przejął odpowiedzialność za przyszłość Strefy Gazy”. 

Czytaj więcej

Dlaczego Donald Trump tworzy Radę Pokoju? Ekspert: Założył, że wywróci stolik

Francja, Norwegia i Szwecja odmawiają prezydentowi USA. Chodzi o Radę Pokoju Trumpa

Pierwszym krajem, który oficjalnie odrzucił zaproszenie Trumpa do Rady Pokoju, była Francja. Biuro prezydenta Emmanuela Macrona oświadczyło, że jej statut „wykracza poza ramy Gazy i budzi poważne wątpliwości, zwłaszcza w odniesieniu do zasad i struktury Organizacji Narodów Zjednoczonych, których nie można kwestionować”. „Tak dla wdrażania planu pokojowego przedstawionego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, który w pełni popieramy, ale nie dla tworzenia organizacji w przedstawionej formie, która zastępowałaby ONZ” – podkreślał francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot. Donald Trump zareagował na odmowę Francji, grożąc jej nałożeniem 200-procentowych ceł na francuskie wina i szampany. Dodał też, że Macron „i tak wkrótce odejdzie z urzędu” i że „nikt go w Radzie nie chce”.

Do grona państw, które odmówiły Trumpowi, oficjalnie dołączyły w środę kolejne kraje – Norwegia i Szwecja.

Reklama
Reklama

W krótkim komentarzu dla dziennika „Aftenposten” wiceminister spraw zagranicznych Norwegii Andreas Motzfeldt Kravik oświadczył, że jego kraj nie weźmie udziału w inicjatywie „w takiej formie, w jakiej została obecnie przedstawiona”.

O decyzji Szwecji poinformował natomiast premier tego kraju. – Nie weźmiemy udziału w inicjatywie prezydenta USA Donalda Trumpa – powiedział Ulf Kristersson reporterom w Davos. 

Czytaj więcej

Rada Pokoju Donalda Trumpa. Emmanuel Macron odrzuca zaproszenie

Trumpowi „nie” powie nawet włoska premier Giorgia Meloni?

Dziennik „Corriere della Sera” podaje natomiast, że w inicjatywie prezydenta USA Donalda Trumpa nie wezmą także udziału Włochy. Informacja ta nie została jednak jeszcze oficjalnie potwierdzona przez władze kraju.

Hiszpania – jak pisze dziennik – ma obawiać się, że dołączenie Rady Pokoju – kierowanej przez przywódcę jednego kraju – naruszałoby włoską konstytucję. Źródła agencji Reutera przekazały też, że premier Giorgia Meloni – która utrzymuje ciepłe relacje z Trumpem – prawdopodobnie nie pojedzie do Davos. Włoski rząd nie odpowiedział jednak na prośbę o komentarz w tej sprawie. 

Dziennik „Corriere della Sera” zauważa, że zgodnie z włoską konstytucją, Włochy mogą przystępować do organizacji międzynarodowych, które zapewniają „pokój i sprawiedliwość między narodami” wyłącznie „na równych prawach z innymi państwami”. 

Reklama
Reklama

Inne państwa potwierdziły otrzymanie zaproszeń, lecz nie udzieliły jeszcze odpowiedzi. W środę minister spraw zagranicznych Hiszpanii Jose Manuel Albares, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że „partnerzy europejscy prowadzą rozmowy w celu ustalenia wspólnego stanowiska w sprawie Rady Pokoju zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa”. 

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz: Towarzystwo Putina i Łukaszenki nie jest takim, w którym się chce przebywać

Kto zgodził się dołączyć do Rady Pokoju Trumpa?

Do tych, którzy oficjalnie zaakceptowali zaproszenie do Rady Pokoju, należą: premier Albanii Edi Rama, prezydent Argentyny Javier Milei, premier Węgier Viktor Orbán, prezydent Kazachstanu Kassym-Jomart Tokajew, prezydent Paragwaju Santiago Peña oraz prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew.

Jak donoszą media, przyjęcie zaproszenia potwierdził również sekretarz generalny Komunistycznej Partii Wietnamu Tô Lâm. Przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenka oświadczył zaś, że jest „gotowy do wzięcia udziału” w organizacji. Premier Kanady Mark Carney powiedział natomiast, że zgadza się „co do zasady” na dołączenie do Rady, które Trump zaproponował mu „kilka tygodni temu” – podała agencja Canadian Press. Jednocześnie polityk zaznaczył jednak, że „Kanada nie będzie płacić, by otrzymać miejsce w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy”. 

We wtorek do Rady Pokoju dołączyły także Armenia oraz Azerbejdżan. - Jak zawsze jesteśmy gotowi aktywnie przyczyniać się do współpracy międzynarodowej, pokoju i stabilności – powiedział szef resortu spraw zagranicznych drugie z krajów. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Rada Pokoju Donalda Trumpa, czyli potrójna pułapka na Karola Nawrockiego

Rada Pokoju Trumpa może zaszkodzić Organizacji Narodów Zjednoczonych?

W czwartek w Davos – podczas trwającego tam Światowego Forum Ekonomicznego – ma nastąpić podpisanie dokumentu założycielskiego nowej organizacji Trumpa. 

Państwa członkowskie w instytucji mają być wybierane przez prezydenta USA na trzyletnie kadencje – chyba że zapłacą ponad 1 mld dol. za przywilej stałego członkostwa.

Oficjalnie nie podano, ilu przywódców zostało zaproszonych do Rady Pokoju, ale doniesienia wskazują na około 60 szefów państw i rządów. W ocenie mediów do Rady Pokoju – której, według dotychczas opublikowanych projektów dokumentów, Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach – na razie zgodziło się dołączyć ok. dziesięciu państw.

Dyplomaci ostrzegają, że Rada Pokoju Donalda Trumpa, która początkowo miała odpowiadać za powojenne działania w Strefie Gazy, może zaszkodzić pracy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Polityka
Mołdawia oddala się od Rosji. „Może być zmuszona wybierać, jak zniknie”
Polityka
Ile landów powinny mieć Niemcy? Reforma federalizmu nie do przeforsowania
Polityka
Problemy z Air Force One. Samolot, którym Trump leciał do Davos, musiał zawrócić
Polityka
Donald Trump opublikował w sieci nowy wpis. Takie ma plany wobec Grenlandii?
Polityka
Premier Grenlandii odpowiada na groźby Trumpa. „Musimy być gotowi”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama