Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz: Towarzystwo Putina i Łukaszenki nie jest takim, w którym się chce przebywać

- Nie ma potrzeby wysyłania polskich żołnierzy na Grenlandię. Często emocje w polityce kreowane przez najważniejsze aktorów na świecie są bardzo wysokie. Słowa, są bardzo daleko idące czy nawet buńczuczne, a później dochodzi do stabilizacji - mówił w rozmowie z Radiem Zet wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Publikacja: 21.01.2026 08:47

Władysław Kosiniak-Kamysz

Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP/Art Service

Donald Trump ogłosił utworzenie Rady Pokoju 17 stycznia, określając ją jako „największą i najbardziej prestiżową radę, jaka kiedykolwiek zebrała się w jakimkolwiek czasie i miejscu”. Wśród państw, które otrzymały zaproszenie do rady, jest Polska. Jaką decyzję powinien w tej sprawie podjąć nasz kraj mówił w rozmowie z Radiem Zet wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Czy Rada Pokoju ma być Organizacją Narodów Zjednoczonych Donalda Trumpa?

– To jest poważna sprawa. Popieramy wszystkie działania i wysiłki Stanów Zjednoczonych, naszych sojuszników na rzecz bezpieczeństwa. Jest potrzebna głęboka analiza, ponieważ ratyfikacja umów międzynarodowych, jeżeli byłaby to nowa instytucja, to jest wieloetapowy proces: decyzja Rady Ministrów, parlamentu i prezydenta, więc wszyscy musimy tu być w dialogu i dobrze ten pomiędzy rządem i prezydentem dialog poprowadzić. Jest kontakt, jest kontakt z MSZ-em, ja też jestem w stałym kontakcie z prezydentem Nawrockim, więc ważne jest, żebyśmy mówili jednym zdaniem – mówił prezes PSL.

Minister obrony: Poważnie trzeba rozważać każdą inicjatywę Stanów Zjednoczonych

– Minister Sikorski wczoraj przedstawił informację na Radzie Ministrów, dokładnie opierając się również na artykule 89. konstytucji. Jaka jest analiza zgodności z mandatem Organizacji Narodów Zjednoczonych, celami strategicznymi Polski i regionu oraz spójności NATO i Unii Europejskiej. To są dla nas wartości i gwarancje bezpieczeństwa – dodał.

Czy Polska może odrzucić zaproszenie od naszego największego sojusznika, którego wojska są w Polsce?

Reklama
Reklama

– Z rozwagą podchodzę do tematu, bo łatwo jest rzucać ostre hasła. Na pewno towarzystwo Putina i Łukaszenki nie jest takim, w którym się chce przebywać, ale dlatego mówię o pogłębionej analizie, o rozmowie, o przyjęciu działania wspólnotowego z innymi państwami europejskimi. Pozostaje pytanie, co to jest za rada. Pytanie o jej zgodność z celami mandatu ONZ, jakie mają być uprawnienia tej instytucji i jak ona ma funkcjonować. Jest wiele niewiadomych na zbyt poważną kwestię. W każdym kraju, Polska nie jest tutaj ewenementem, że proces ratyfikacji umów międzynarodowych jest procesem wieloetapowym, więc nie sądzę, żeby w czwartek doszło do zatwierdzania decyzji. Raczej może być symboliczny gest. Na pewno poważnie trzeba rozważać każdą inicjatywę Stanów Zjednoczonych, bo mamy partnerstwo wieloletnie ze Stanami Zjednoczonymi, naród Polski z narodem amerykańskim i to jest dla nas sprawa fundamentalna z uwagi na bezpieczeństwo – wskazał wicepremier.

Czytaj więcej

Dlaczego Donald Trump tworzy Radę Pokoju? Ekspert: Założył, że wywróci stolik

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie ma potrzeby, by Polska wysyłała wojsko na Grenlandię

Radio Zet poinformowało, że premier Donald Tusk popierał pomysł wysłania polskich żołnierzy na Grenlandię, ale usłyszał sprzeciw ze strony ministra obrony. 

– Mamy jednolite stanowisko. Tu nie ma różnic, jesteśmy połączeni, idziemy w kierunku transatlantyku. Transatlantyk łączy Europę ze Stanami Zjednoczonymi i rolą naszą w tym procesie jest szukanie politycznego porozumienia. Wierzę, że ono jest możliwe. Uważam, że szanując Danię i dbając o dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, Polska musi być właśnie tym łącznikiem. W rozmowie z naszymi amerykańskimi partnerami mówiłem, że jesteśmy najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych – odpowiedział Kosiniak-Kamysz.

– Premier wyraził stanowisko w bardzo jasny sposób, więc uważam, że mamy dobrą strategię rządu, wspólną strategię państwa polskiego i to jest w tych kwestiach najważniejsze. Analizy mogą być prowadzone, dyskusje wewnętrzne mogą być, ale jest triada: dyskusja, decyzja, działanie i my jesteśmy już w etapie działania – dodał.

Czytaj więcej

Donald Trump opublikował w sieci nowy wpis. Takie ma plany wobec Grenlandii?
Reklama
Reklama

Szef MON wskazał, że nie ma potrzeby, by Polska wysyłała wojska na Grenlandię. – Polska pokazuje swoją pozycję łącznika pomiędzy Stanami a Europą. Dania jest dla nas bardzo ważnym partnerem. Jesteśmy zainteresowani współpracą, wspólnymi ćwiczeniami, różnego rodzaju przedsięwzięciami, ale dzisiaj nasza obecność na Grenlandii nie jest potrzebna. Dzisiaj jest potrzebne doprowadzenie do politycznego porozumienia. Jestem przekonany, że do niego dojdzie, że to jest licytacja bardzo wysoka ze strony Stanów Zjednoczonych i bardzo dobre operacyjne działania, również uruchomienie wielu fundacji, think tanków, masy ekspertów w Stanach Zjednoczonych, przez Danię. Jedno i drugie doprowadzi do wzajemnie dobrych relacji – powiedział.

– Uważam, że silne są relacje polsko-amerykańskie. Niezależnie kto jest wybrany przez naród amerykański, to widzimy, że te relacje cały czas są dla Polski bardzo dobre. Często emocje w polityce kreowane przez najważniejsze aktorów na świecie są bardzo wysokie. Słowa są bardzo daleko idące czy nawet buńczuczne, a później dochodzi do stabilizacji. Z jednej strony oczekiwania ogromnych emocji w krótkich przekazach w mediach społecznościowych, aż realne decyzje już są dużo spokojniejsze – ocenił Kosiniak-Kamysz.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Dlaczego Donald Trump tworzy Radę Pokoju? Ekspert: Założył, że wywróci stolik
Polityka
Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry. Marszałek Sejmu poinformował o działaniach
Polityka
Nowy sondaż partyjny: KO zbliża się do 40 proc. poparcia, PiS traci
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz o Radzie Pokoju: Jesteśmy suwerennym państwem, szanujmy się
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama