Tanie linie lotnicze Spirit zaprzestały działalności 2 maja. Do upadku przewoźnika bezpośrednio przyczynił się konflikt w Zatoce Perskiej, który doprowadził do podwojenia cen paliwa lotniczego i odwołania wielu lotów na Bliski Wschód. Spirit Airlines stały się tym samym pierwszą ofiarą w branży lotniczej powiązaną z wojną w Iranie. Od dwóch dekad na amerykańskim rynku nie doszło do likwidacji linii lotniczych o skali Spirit – w pewnym momencie przewoźnik ten obsługiwał 5 proc. wszystkich lotów w USA.
W kwietniu prezydent USA Donald Trump podjął próbę uratowania przewoźnika w stanie upadłości. Rządowy plan, zakładający zagwarantowanie Spirit Airlines około 500 mln dolarów finansowania, nie uzyskał jednak poparcia wierzycieli. Sprzeciwiali się mu również niektórzy bliscy doradcy Trumpa oraz wielu Republikanów w Kongresie. Ostateczny upadek linii odebrano jako porażkę obecnie urzędującego prezydenta.
Bankructwo Spirit Airlines. Tysiące miejsc pracy w USA zlikwidowane
Jak zauważa agencja Reutera, koniec Spirit Airlines pozostawił tysiące pracowników w zawieszeniu, zmuszając ich do szukania zatrudnienia w branży, w której proces rekrutacji potrafi ciągnąć się miesiącami. Wiele linii lotniczych ma z góry ustaloną liczbę pilotów i personelu pokładowego, których planuje zatrudnić w danym roku, a rekrutacja na szczyt letniego sezonu turystycznego została już zakończona. Co więcej, branża zmaga się obecnie z krótkoterminowymi redukcjami przepustowości, aby zminimalizować rosnące koszty paliwa lotniczego, jednocześnie planując długoterminowy wzrost.
Czytaj więcej
Przedstawiamy przegląd najważniejszych wydarzeń mijającej nocy: Izba Reprezentantów przegłosowała uchwałę wzywającą do wycofania wojsk biorących ud...
Sara Nelson, przewodnicząca Stowarzyszenia Stewardes i Stewardów, szacuje, że w optymistycznym scenariuszu podjęcie pracy w nowych liniach zajmie kilkuset z 3500 stewardów i stewardes Spirit od czterech do pięciu miesięcy.
Byli pracownicy Spirit złożyli w zeszłym miesiącu pozew zbiorowy. Zarzucają przewoźnikowi brak odpowiedniego, uprzedniego zawiadomienia o zwolnieniach i domagają się 60 dni odprawy oraz świadczeń dla około 17 000 pracowników. Spirit ma czas na odpowiedź do połowy lipca. Prawnik firmy argumentował na rozprawie sądowej, że linie przekazały wypowiedzenia tak szybko, jak to było możliwe.