Reklama

Rusłan Szoszyn: Rosja po klęsce Viktora Orbána pilnie poszukuje konia trojańskiego

Porażka Viktora Orbána na Węgrzech zmusza Władimira Putina do zacieśnienia relacji z Donaldem Trumpem. Łączy ich żądza sukcesu ponad głowami Europejczyków. Ale Kreml musi się spieszyć.
Protest przeciwko bliskim relacjom Viktora Orbána z Władimirem Putinem

Protest przeciwko bliskim relacjom Viktora Orbána z Władimirem Putinem

Foto: REUTERS

Tworzysz coś, dopieszczasz, rozwijasz, a później wszystko w mgnieniu oka upada i nie masz na to najmniejszego wpływu. Największym wrogiem Kremla jest demokracja, bo potrafi zburzyć budowaną od lat konstrukcję, korupcyjne układy i powiązania. 12 kwietnia posypała się właśnie przyjaźń rosyjsko-węgierska, oparta na osobistych relacjach Władimira Putina z Viktorem Orbánem, od wielu lat budowanych i dopieszczanych. Już niedługo zostanie przerwana „gorąca linia” pomiędzy Budapesztem a Moskwą, dzięki której rosyjski dyktator na bieżąco był informowany o planach Brukseli, ale też mógł łagodzić sankcje wobec swoich oligarchów, blokować pomoc dla Ukrainy czy sabotować negocjacje akcesyjne Kijowa z UE.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama