Philip Earl Steele: Donald Trump uderzył w papieża, bo uderzy w każdego, kto mu się sprzeciwia
Donald Trump to bez wątpienia supergwiazda światowej polityki. Zarazem od dawna nie było tak kontrowersyjnego przywódcy, nawet z perspektywy Ameryki. Ulubieniec ruchu MAGA właśnie traci jego poparcie, podobnie jest wśród ogółu Amerykanów. W ostatnim sondażu Ipsos dla Reutera tylko 34 proc. mieszkańców Stanów Zjednoczonych jest zadowolonych z tego, jak rządzi Trump. Kiedy zaczynał, poparcie sięgało niemal 50 proc. Czy przyczynił się do tego fakt, że Trump zadarł z papieżem Leonem XIV? Wśród katolików konflikt odbił się szerokim echem. Odpowiedzi na to pytanie szukamy w rozmowie z Philipem Earlem Steelem – Amerykaninem, historykiem, mediewistą.
„Rzeczpospolita”: Jaka jest religijność Donalda Trumpa? Szczera, czy cyniczna?
Philip Earl Steele: Cyniczna zdecydowanie. On przecież sam nie jest chrześcijaninem, ani praktykującym, ani w ogóle. I on to podkreśla na okrągło, że najwyższa moralność dla niego to jest jego własna moralność. Mówi otwarcie, że nigdy nie prosił Boga o wybaczenie.
Pozostało jeszcze 98% artykułu
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie