Donald Trump traci wyczucie nie tylko w polityce zagranicznej z powodu katastrofalnej kampanii irańskiej, ale także w polityce krajowej. Tego obawia się coraz więcej jego zwolenników.
12 kwietnia prezydent rozpoczął starcie z Leonem XIV, publikując długi wpis na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Uznał w nim, że papież jest „ustępliwy”, gdy idzie o przestępczość i „straszny” w sprawach zagranicznych. Zarzucił mu, że uważa za pozytywne, by Iran miał broń jądrową. Twierdził, że urodzony w Chicago Robert Prevost został papieżem tylko dlatego, że Watykan chciał mieć kogoś, kto będzie w stanie porozumieć się z Trumpem. „Nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych” – napisał , twierdząc wprost, że Leona XIV by nie było, gdyby on sam nie wrócił do Białego Domu.