Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 31 maja na 1 czerwca:

Prezydent Kolumbii kwestionuje wynik I tury wyborów

Do II tury wyborów prezydenckich w Kolumbii weszli prawicowy kandydat Abelardo De La Espriella, obiecujący twardą walkę z przestępczością oraz lewicowy polityk i aktywista, zasiadający w Senacie Ivan Cepeda. I turę wygrał De La Espriella, który zdobył 43,7 proc. głosów, podczas gdy Cepeda miał uzyskać niespełna 41 proc. głosów (w liczbach bezwzględnych różnica wynosi ok. 668 tysięcy głosów). 

Wynik I tury zakwestionował jednak prezydent Kolumbii Gustavo Petro, który wskazuje na nieprawidłowości związane z działaniem firmy obsługującej oprogramowanie wyborcze w Kolumbii. Z wpisu prezydenta w serwisie X wynika, że – jego zdaniem – do systemu liczenia głosów dodano 800 tysięcy osób, które nie widnieją w spisie wyborców. 

Również Cepeda i jego polityczni stronnicy sygnalizują, że czekają na oficjalne potwierdzenie wyniku wyborów. Przemawiając do swoich zwolenników w Bogocie, Cepeda sygnalizował, że w czasie I tury wyborów mogło dojść do licznych nieprawidłowości.

– Według wstępnych doniesień doszło do anomalii przy głosowaniu. (...) dopiero gdy komisje zliczające głosy w pełni wyjaśnią tę sprawę – w sposób jednoznaczny – przedstawimy jakiekolwiek stanowisko dotyczące wyników dzisiejszego głosowania – zapowiedział lewicowy kandydat. W swojej kampanii wyborczej zapowiedział, że będzie próbował zakończyć konfrontację państwa z nielegalnymi grupami zbrojnymi poprzez negocjacje, kontynuując politykę obecnego prezydenta. Cepeda chce też podnieść podatki dla najbogatszych oraz rozdać ok. milion hektarów ziemi osobom poszkodowanym w wyniku trwającej przez sześć dekad wojny domowej w Kolumbii. 

Jego rywal odrzucił oskarżenia o fałszerstwa wyborcze, zapowiadając obronę ojczyzny „rozumem lub siłą”. 

De La Espriella, który nigdy nie zajmował żadnego urzędu publicznego pochodzącego z wyborów, jest porównywany do prezydenta Salwadoru Nayiba Bukele, ze względu na styl uprawiania polityki i propozycje wyborcze. 47-letni kandydat przedstawia się jako outsider, który nie jest obciążony uwikłaniem w politykę. Zapowiada rzucenie wyzwania nielegalnym grupom zbrojnym działającym w Kolumbii, budowę 10 megawięzień i zmniejszenie ubóstwa przez poprawę edukacji, ochrony zdrowia i dostępu do mieszkań dla najbiedniejszych mieszkańców kraju. De La Espriella przedstawia się jako zwolennik polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa. Przed II turą wezwał do tego, by m.in. USA monitorowały przebieg wyborów w Kolumbii. – Będę przewodził w tej bitwie, będę najlepszym wojownikiem Kolumbii – zapowiedział. 

Frekwencja w I turze wyborów w Kolumbii wyniosła ok. 58 proc. Oznacza to, że przed II turą obaj kandydaci będą mogli szukać wyborców, mobilizując tych Kolumbijczyków, którzy nie poszli do urn. Ocenia się, że trudniej o poszerzenie bazy wyborczej będzie Cepedzie, podczas gdy De La Espriella będzie mógł liczyć na głosy wyborców o poglądach centroprawicowych. Poparcie dla De La Esprielli zapowiedziała już senator Paloma Valencia, która zdobyła w I turze niespełna 7 proc. głosów. 

Izrael poszerza ofensywę w Libanie

– Poleciłem (armii) rozszerzyć operację lądową w Libanie – oświadczył Beniamin Netanjahu, po tym jak 31 maja izraelska armia zajęła m.in. 900-letnią twierdzę Beaufort, dawny zamek krzyżowców położony na wzgórzu w południowym Libanie, niedaleko miejscowości Arnun. 

Czytaj więcej

Beniamin Netanjahu nakazał izraelskiej armii wtargnąć w głąb Libanu. USA próbują mediować

Izraelska armia kontroluje twierdzę Beaufort po raz pierwszy od maja 2000 roku , czyli od czasu, gdy Izrael wycofał swoje wojska z południowego Libanu po tym, jak stacjonowały tam one przez 18 lat. Minister obrony Izrael Kac poinformował, że twierdza staje się częścią strefy bezpieczeństwa w południowym Libanie kontrolowanej przez Izrael. – Kampania się jeszcze nie skończyła. Jesteśmy zdeterminowani, by zgnieść Hezbollah – dodał. Zamieścił też zdjęcie, na którym nad twierdzą Beaufort widać flagę Izraela i sztandar elitarnej izraelskiej Brygady Golani.

Twierdza ma znaczenie strategiczne, ponieważ znajduje się na wzgórzu górującym nad południowym Libanem, pozwalając m.in. na obserwację terenów, przez które biegną drogi do granicy z Izraelem. 

Ze względu na eskalację sytuacji w Libanie Francja zwołała nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa na 1 czerwca – poinformował francuski MSZ. Z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio rozmawiał zarówno z prezydentem Libanu, Josephem Aounem, jak i premierem Izraela Beniaminem Netanjahu o złagodzeniu napięcia w Libanie. USA zaapelowały, by Hezbollah wstrzymał wszystkie ataki na Izrael, z kolei Izrael miałby powstrzymać poszerzanie swoich działań militarnych.

Izraelskie jednostki działające w Libanie posuwają się obecnie na północ, w kierunku rzeki Zahrani, oddalonej o ok. 10 km od zajmowanych przez nie dotychczas terenów w Libanie.

Rosjanie zaatakowali Odessę i Charków, są ranni

W nocnym ataku dronów na Odessę częściowo zniszczone zostały dwa piętra budynku mieszkalnego. W miejscu ataku wybuchł pożar, cztery osoby zostały ranne – ogłosił mer Odessy Serhij Łysak na swoim kanale w serwisie Telegram. 

Łysak poinformował, że dron uderzył w ośmiopiętrowy budynek mieszkalny, częściowo niszcząc dwa piętra. „Uszkodzona została fasada budynku i balkony” – podkreślił. Ogień, który pojawił się w wyniku uderzenia drona, udało się ugasić. 

Pożar miał wybuchnąć również w piętrowym budynku niemieszkalnym oraz dwóch domach jednorodzinnych. 

Zaatakowany został Charków – mer miasta Ihor Terechow informuje, że drony atakowały cele w dwóch częściach miasta. W płomieniach stanęły garaże znajdujące się w pobliżu bloków mieszkalnych. Ranna została 34-letnia kobieta.