Z oświadczenia Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wynika, że zaatakowana została baza sił powietrznych, którą USA wykorzystywały do przeprowadzenia ataków na południowy Iran. Z oświadczenia nie wynika, o którą bazę chodzi.
Kuwejt informuje o odpieraniu ataku powietrznego. W kraju znajdują się bazy USA
Tymczasem agencja informacyjna KUNA z Kuwejtu poinformowała, że 1 czerwca rano Kuwejt odpiera atak powietrzny z użyciem rakiet i dronów. W całym kraju rozległy się syreny alarmowe. W Kuwejcie znajdują się amerykańskie bazy, w tym m.in. baza sił powietrznych Ali as-Salim, która jest wykorzystywana przez lotnictwo amerykańskie i kuwejckie.
Atak Iranu był odwetem za ataki amerykańskiego lotnictwa na irańskie zestawy obrony przeciwlotniczej, radar, stanowisko dowodzenia dronami oraz dwa drony uderzeniowe, o których poinformowało amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM), odpowiedzialne za dowodzenie siłami USA na Bliskim Wschodzie. Amerykanie zaatakowali cele w Iranie w odpowiedzi na „agresywne działania Iranu, w tym zestrzelenie drona MQ-1, który znajdował się nad wodami międzynarodowymi” - wynika z komunikatu CENTCOM. Ataki, które – jak podkreśla Dowództwo Centralne – zostały przeprowadzone w samoobronie, miały miejsce w prowincji Hormozgan i na wyspie Keszm.
Dowództwo Centralne podkreśla, że będzie bronić „amerykańskich aktywów i interesów” w czasie obowiązywania zawieszenia broni między USA a Iranem (weszło w życie 7 kwietnia).
USA i Iran nadal nie zawarły porozumienia kończącego wojnę
Do wymiany ciosów między USA a Iranem doszło w czasie, gdy Izrael poszerza operację wojskową w Libanie, co budzi kolejne pytania o losy procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie. Iran uzależniał bowiem zgodę na zawarcie porozumienia kończącego wojnę od przerwania działań „na wszystkich frontach”, w tym także działań podejmowanych przez Izrael przeciwko Hezbollahowi w Iranie.
Wstępne porozumienie kończące wojnę USA i Izraela z Iranem ma być gotowe, ale jak dotąd nie zostało ono zatwierdzone przez Donalda Trumpa. Porozumienie przewiduje wznowienie normalnej żeglugi przez cieśninę Ormuz w ciągu 30 dni od jego zawarcia (po rozminowaniu cieśniny przez Iran), zniesienie blokady irańskich portów przez USA, odmrożenie aktywów Iranu znajdujących się w bankach poza granicami tego kraju i złagodzenie sankcji nałożonych na Teheran.
Dopiero po zawarciu porozumienia ruszyć miałyby negocjacje dotyczące przyszłości irańskiego programu nuklearnego. Donald Trump podkreśla, że celem jego wojny przeciw Iranowi jest uniemożliwienie pozyskania przez Teheran broni atomowej (Iran oficjalnie twierdzi, że nie dąży do jej zdobycia). Punktem spornym pozostaje kwestia prawa Iranu do wzbogacania uranu (USA chcą, by Iran powstrzymał się od wzbogacania uranu nawet na 20 lat) oraz losy ok. 440 kg uranu wzbogaconego do 60 proc., którym dysponuje Iran (USA domagają się przekazania im tego uranu, lub zniszczenia go w Iranie pod nadzorem przedstawicieli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej).
Irańska blokada cieśniny Ormuz
Irańska blokada cieśniny Ormuz, która jest odwetem za atak USA i Izraela na ten kraj, to najbardziej dotkliwy dla światowej gospodarki skutek wojny na Bliskim Wschodzie. Przed wojną przez wody cieśniny przechodziło nawet 150 statków dziennie, a szlakiem tym transportowano ok. 20 proc. światowego eksportu ropy i 30 proc. eksportu gazu LNG. Blokada cieśniny doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy (o ok. 50 proc.), co przełożyło się na wzrost cen benzyny m.in. w USA, gdzie jej cena osiągnęła poziom najwyższy od 2022 roku.