Reklama

Sekrety wyboru papieża Leona XIV. Zakazany przedmiot w kieszeni kardynała

Podczas ubiegłorocznego konklawe, które wyłoniło papieża Leona XIV, obrady 133 kardynałów zostały wstrzymane po wykryciu sygnału telefonu komórkowego. Zakazane urządzenie znaleziono w kieszeni jednego z elektorów — ujawniają watykańscy korespondenci w książce odsłaniającej kulisy wyboru następcy papieża Franciszka.
Kardynałowie w Kaplicy Sykstyńskiej

Kardynałowie w Kaplicy Sykstyńskiej

Foto: Vatican Media/­Francesco Sforza/Handout via REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie specjalne środki bezpieczeństwa wprowadzono w związku z konklawe w 2025 r.?
  • Jakie wydarzenie przerwało konklawe, podczas którego wybierano papieża po śmierci Franciszka?
  • Kto był wymieniany w gronie papabile przed konklawe?
  • Jak w opisującej kulisy konklawe książce „The Election of Pope Leo XIV” Gerard O'Connell i Elisabetta Piqué relacjonują przebieg głosowań?

Zgodnie z tradycją, wyboru nowego papieża dokonuje się przy obowiązku zachowania tajemnicy. Nie inaczej było w maju 2025 r., gdy kardynałowie wybierali następcę papieża Franciszka, który zmarł 21 kwietnia 2025 r.

Pod groźbą ekskomuniki 5 maja zaprzysiężono spowiedników oraz członków służb i personelu, który miał mieć dostęp do uczestników konklawe – zobowiązali się oni, że nikomu, kto nie jest elektorem, nie przekażą żadnej informacji związanej z wyborem papieża oraz że nie będą używać urządzeń rejestrujących lub transmitujących dźwięk lub obraz.

Czytaj więcej

Watykan dystansuje się od Rady Pokoju Donalda Trumpa. Wskazuje powód obaw

Wybór papieża Leona. Specjalne środki bezpieczeństwa w Kaplicy Sykstyńskiej

By zapewnić tajność konklawe, w Kaplicy Sykstyńskiej zainstalowano urządzenia zagłuszające sygnały telefoniczne, a także osłony antydronowe i folie ochronne w oknach, co miało uniemożliwić próby podsłuchu z zewnątrz. Pomieszczenia zostały sprawdzone przez ekspertów ds. bezpieczeństwa, którzy szukali ukrytych mikrofonów, kamer i innych urządzeń szpiegujących.

Reklama
Reklama

Hierarchowie zebrali się w Kaplicy Sykstyńskiej. Zgodnie z zasadami, nie wolno im było nie tylko komunikować się ze światem zewnętrznym, ale także posiadać lub używać telefonów komórkowych, komputerów ani żadnych innych urządzeń umożliwiających łączność. Hierarchowie nie mogli także odbierać ani przekazywać żadnych wiadomości, obowiązywało ich również milczenie na temat przebiegu głosowań.

Foto: PAP

Incydent na konklawe po śmierci papieża Franciszka. „Kardynałowie patrzyli na siebie z niedowierzaniem”

Teraz dwoje wieloletnich korespondentów watykańskich, Gerard O'Connell i Elisabetta Piqué, w opublikowanej w niedzielę książce „The Election of Pope Leo XIV” (Wybór papieża Leona XIV) podało nowe szczegóły dotyczące konklawe. Fragmenty publikacji, która powstała w oparciu o rozmowy z uczestnikami konklawe, przytacza agencja Reutera. W tekście czytamy, że gdy w pierwszym dniu konklawe 7 maja kardynałowie przygotowywali się do przeprowadzenia pierwszego głosowania, służby ochrony wykryły sygnał połączenia komórkowego.

Gerard O'Connell i Elisabetta Piqué, autorzy książki „The Election of Pope Leo XIV”

Gerard O'Connell i Elisabetta Piqué, autorzy książki „The Election of Pope Leo XIV”

Foto: REUTERS/Matteo Minnella

„Kardynałowie patrzyli na siebie z niedowierzaniem, następnie jeden ze starszych duchownych stwierdził, że ma telefon w kieszeni, po czym oddał go” – brzmi relacja. W książce nie ujawniono nazwiska kardynała, nie pada w niej też sugestia, że hierarcha działał z rozmysłem. Według tekstu, duchowny był „zdezorientowany i roztrzęsiony”. Była to scena „nie do wyobrażenia nawet w filmie i w historii współczesnych konklawe nigdy wcześniej nie widziana” – napisali Gerard O'Connell i Elisabetta Piqué.

W rozmowie z agencją Reutera O'Connell ocenił, że znalezienie telefonu u kardynała było bardziej zaskakujące niż cokolwiek, co przedstawiono w filmie „Konklawe” z 2024 r. z Ralphem Fiennesem i Stanleyem Tuccim. – Rzeczywistość okazała się lepsza od fikcji – powiedział pisarz.

Reklama
Reklama

Pierwszy papież z USA. Kulisy wyboru papieża Leona XIV

Konklawe po śmierci papieża Franciszka trwało dwa dni. Zdaniem komentatorów, wśród papabile, czyli kardynałów mających największe szanse na zostanie papieżem, byli sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch kard. Matteo Maria Zuppi, były prefekt Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah oraz proprefekt Dykasterii do spraw Ewangelizacji kard. Luis Antonio Tagle.

Czytaj więcej

Jan Maciejewski: Ten najważniejszy z wyborów

Przed rozpoczęciem głosowań spekulowano, że kardynałowie, którzy reprezentowali 70 państw, mogą po raz pierwszy w historii wybrać kandydata z Azji lub Afryki. W swej publikacji Gerard O'Connell i Elisabetta Piqué napisali jednak, że żadnemu duchownemu z tych regionów nie udało się zebrać większego poparcia.

Jak czytamy, szybko na czoło wysunęły się dwie postacie – Pietro Parolin oraz stosunkowo mało znany amerykański kardynał Robert Prevost. Według książki, pierwszego dnia Amerykanin zyskał wiele, bo ok. 20-30 głosów, zaś jeden z faworytów, kard. Tagle, ani razu nie przekroczył granicy dziesięciu głosów. W czwartym głosowaniu kard. Prevost otrzymał 108 głosów i został wybrany. Nowy papież przyjął imię Leon XIV.

Kościół
Wielka klęska planów modernizacji niemieckiego Kościoła
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Kościół
Papież alarmuje: Wojna znów wraca do łask. Mówił o Ukrainie i Palestyńczykach
Kościół
Papież wezwał kardynałów. Pierwsze takie spotkanie zorganizowane przez Leona XIV
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Kościół
Papież Leon XIV zabrał głos po zatrzymaniu Maduro, wskazał na suwerenność Wenezueli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama