Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmieniała się inflacja w Iranie i jakie czynniki miały na to wpływ?
- Jakie są skutki wojny dla cen podstawowych towarów i dóbr konsumpcyjnych w Iranie?
- Jak wojna wpływa na wartość irańskiej waluty i sytuację na rynku pracy?
- W jaki sposób aktualne wydarzenia oddziałują na kluczowe sektory przemysłu Iranu?
Roczna inflacja, która przed atakiem USA i Izraela przekraczała 40 proc., wzrosła na początku kwietnia do 50 proc. na krótko przed wejściem w życie niepewnego zawieszenia broni, pisze „Financial Times”.
Drożeje żywność, samochody, cement w Iranie
Zwykli Irańczycy borykają się z narastającymi od początku wojny trudnościami finansowymi. Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna, bowiem amerykańska blokada irańskich portów zmniejszyła do minimum możliwości handlu z Iranem. Według źródeł FT cena kawałka sera podskoczyła w tym tygodniu do 6,7 miliona riali irańskich (5,09 dol., czyli 18,5 zł), w porównaniu z 5,2 miliona riali tydzień wcześniej.
W sklepach w Teheranie wzrosły również ceny innych podstawowych towarów, takich jak ryż, jajka czy drób. Według sprzedawców internetowych, nowy Peugeot 207 – popularna w Iranie marka, podrożał od początku wojny z około 18 miliardów riali irańskich (blisko 50 tys. zł) do 25 miliardów riali irańskich (69 tys. zł) od początku wojny. Dodajmy, że średnia płaca w Iranie to równowartość niecałych 2000 zł. Irańskie media donoszą również, że rząd zatwierdzi 40-procentową podwyżkę cen cementu, co natychmiast wpłynie na koszty w budownictwie.
Analitycy przewidują, że wojna pogłębi różnicę między wzrostem płac a inflacją. Konsultant biznesowy Siamak Ghassemi zauważył, że „każdy wzrost płac mniejszy niż dwukrotność tej kwoty nie zrekompensuje rosnących kosztów utrzymania”.
Czytaj więcej
Amerykańska blokada morska irańskich portów pokazała, że Stany Zjednoczone mają potencjalną możliwość odcięcia ChRL od około połowy jej importu rop...
Rośnie irańskie bezrobocie, słabnie waluta
Ghassemi radził Irańczykom, aby nie trzymali oszczędności w rialach. Waluta, która od początku wojny pozostawała stabilna, w środę 29 kwietnia osłabła do rekordowo niskiego poziomu, osiągając kurs 1,8 miliona rialów (4,96 zł) za dolara. To dodatkowo podsyciło panikę wśród społeczeństwa.
Kolejny powód do paniki to nadciągająca fala zwolnień. Firmy już ostrzegają, że będą musiały redukować liczbę zatrudnionych pracowników, aby przetrwać. Irański reżim stara się obecnie zapobiec dalszym zwolnieniom, aby nie doprowadziły do kolejnej fali ulicznych protestów.
Przed wojną stopa bezrobocia wynosiła w Iranie oficjalnie 7,6 proc. Wiceminister pracy Iranu ogłosił 29 kwietnia, że 191 tysięcy pracowników, którzy stracili pracę z powodu bezpośrednich lub pośrednich skutków wojny, złożyło wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Danych tych jednak nie można uznać za wiarygodne, bowiem, jak w wypadku wielu reżimów, niezależne agencje nie mają możliwości ich weryfikacji. W rzeczywistości bezrobocie już może być dużo wyższe.
Według FT główne gałęzie przemysłu, takie jak gazownictwo, petrochemia i metalurgia, uniknęły masowych zwolnień, ale analitycy ostrzegają, że i one znajdują się pod znaczną presją. Irańska gazeta „Etemaad” szacuje, że produkcja stali spadła o jedną trzecią. Według zagranicznych analityków, kraj rządzony przez imamów może być również zmuszony do znacznego ograniczenia wydobycia ropy, jeśli jego magazyny się zapełnią, a amerykańska blokada odetnie możliwość eksportu. Wtedy Iran nie będzie miał gdzie magazynować pompowanej ropy.
Czytaj więcej
Wstępne wyliczenia władz irańskich mówią o 270 mld dol. strat. Bombardowania zdołały poważnie zdegradować wiele sektorów przemysłu, a amerykańska b...
Przeżyć miesiąc na 7 dolarów
Brytyjska gazeta przypomina, że podczas trwającej już wiele tygodni wojny USA i Izrael bombardowały infrastrukturę irańską, zwłaszcza drogi oraz zakłady gazowe, petrochemiczne i metalurgiczne, które zatrudniają dziesiątki tysięcy ludzi. To dodatkowo osłabiło gospodarkę i tak już będącą w złej kondycji w wyniku lat sankcji, ale przede wszystkim wewnętrznej niegospodarności i ogromnej korupcji.
Jeszcze przed wojną główną przyczyną niepokojów społecznych były trudności gospodarcze. Doprowadziły one do masowych protestów antyrządowych na przełomie 2025 i 2026 roku, zakończonych brutalnymi represjami, w których zginęły tysiące osób.
Podczas zamieszek Iran wprowadził bony żywnościowe dla niemal wszystkich obywateli, aby złagodzić skutki rosnących cen żywności. Każdy obywatel otrzymywał 10 milionów irańskich rialów (około 7 dolarów) miesięcznie. Wraz z nasileniem się presji ekonomicznej wielu Irańczyków zaczęło ubiegać się o świadczenia socjalne. Jednak świadczenia te nie wystarczają na pokrycie nawet podstawowych kosztów utrzymania.
Obecnie jedyne drogi zaopatrzenia Iranu w żywność to granice lądowe i północne miasta portowe nad Morzem Kaspijskim. Tędy dostawy płyną głównie z Rosji.