Reklama

Putin jako „dziadek w bunkrze”. Atak na Ukrainę zainfekował język rosyjski

Dlaczego żołnierz, który „wypełnił zadanie”, nigdy nie wróci do domu? Czym jest „Baba Jaga” nadlatująca od strony Ukrainy? A kim „dziadek w bunkrze”? Agresja na Ukrainę zainfekowała język rosyjski. Czy ten nieskażony kremlowską nowomową i wojenną rzeczywistością da się jeszcze przywrócić?
Użycie „Z” jako oficjalnego symbolu starcia z Ukrainą sprawiło, że w języku rosyjskim narodziły się

Użycie „Z” jako oficjalnego symbolu starcia z Ukrainą sprawiło, że w języku rosyjskim narodziły się zupełnie nowe terminy jak „Z-patriota”, „Z-poezja” czy „Z-muzyka”. Na zdjęciu Rostów nad Donem, wrzesień 2023 r.

Foto: MALTSEVA / AFP

Rewolucja dopełni się, kiedy język stanie się perfekcyjny” – w taki sposób jedna z postaci wyjaśnia głównemu bohaterowi powieści „1984” cel wprowadzenia przez władze „nowomowy”. Oficjalny język książkowej Oceanii miał zastąpić jeden zestaw słów w języku innym, co miało wpłynąć na sposób myślenia obywateli, a w przyszłości uniemożliwić im wyrażanie krytyki wobec władz. Pojawiły się neologizmy takie jak „myślozbrodnia” czy „seksozbrodnia” albo skróty zupełnie odwracające pierwotne znaczenia słów, jak Minipax, czyli ministerstwo pokoju (tak naprawdę wojny), albo miłbóz, czyli miły obóz będący w rzeczywistości obozem koncentracyjnym. Na sztandarach partii władzy powiewały z kolei hasła „wojna to pokój”, „wolność to niewolnictwo” albo „ignorancja to siła”.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama