Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie były przyczyny wizyty policji i prokuratorów w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa?
- Jakie działania prowadzili prokuratorzy i policjanci w biurze rzecznika dyscyplinarnego sędziów?
- Jakie wątpliwości wyraziła Dagmara Pawełczyk-Woicka w związku z wizytą organów ścigania w KRS?
- Jakie zarzuty dotyczące funkcjonowania biura rzecznika dyscyplinarnego są przedmiotem postępowania?
- Jakie były reakcje i komentarze osób zaangażowanych w sprawę po wizycie organów ścigania w KRS?
Radio Zet oraz RMF FM jako pierwsze podały, że prokuratura podjęła decyzję o przeszukaniu w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Czynności zlecone przez prokuratora mają realizować stołeczni policjanci.
Informację rozgłośni potwierdzono potem na oficjalnym profilu KRS na X: "Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie @KRS_RP. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji "ustawy praworządnościowej" w #Sejm przez szefa @MS_GOV_PL @w_zurek?"
Prokurator żąda akt postępowań dyscyplinarnych z biura rzecznika dyscyplinarnego sędziów
W siedzibie KRS mieści się biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, które nadal zajmują odwołany już z funkcji głównego rzecznika sędzia Piotr Schab i jego zastępcy. Jak poinformowała szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, obecnie przebywają oni na urlopie.
Przypomnijmy, że już raz prokurator i policja weszli bez zapowiedzi do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Było to w lipcu 2024 r. Także wtedy żądali wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych pod ich nieobecność. Chodziło o akta, których wydania odmówili zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów: Przemysław Radzik i Michał Lasota. Funkcjonariusze, by zdobyć żądane dokumenty, musieli siłą otwierać szafę pancerną.