W „demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” jakim – zgodnie z art. 2 konstytucji – jest Rzeczpospolita Polska, w którym – zgodnie z art. 7 konstytucji – „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa” trwają prawybory sędziów, spośród których Sejm ma wybrać jako członków Krajowej Rady Sądownictwa.
Mityczna podstawa prawna
Prezesi 10 (z 11) sądów apelacyjnych zaapelowali do sędziów, by wzięli udział w tej procedurze nominacyjnej. To się spytam – z głupia frant – o ową mityczną podstawę prawną prowadzonej procedury? Uczeni w prawie mężowie (i chyba żony – nie wiem jaki jest prawidłowy feminatyw od tego zwrotu sięgającego do „uczonych w piśmie” znawców Tory) już okrzyknęli, że podstawą prawną będzie uchwała Sejmu. To się spytam po raz drugi o podstawę prawną dla takiej „uchwały”? Moim zdaniem na podstawie obowiązującej ustawy, zdominowany przez Platformę Obywatelską, Sejm może sobie wybrać 15 członków KRS spośród sędziów, jakich chce. Tak samo, jak mógł to zrobić Sejm zdominowany przez Prawo i Sprawiedliwość w 2018 i w 2022 r.. I będzie to jak najbardziej zgodne z Konstytucją, bo Konstytucja pozostawiła to ustawie.
No ale skoro przez lata uczeni w prawie twierdzili, że ustawa ta nie była zgodna z konstytucją, a teraz na podstawie tejże ustawy Sejm wybierze członków KRS spośród sędziów, to trzeba zrobić jakąś „maskirowkę”, by móc twierdzić, jak to już niektórzy uczeni w prawie uczynili, że tym razem będzie to zgodne z Konstytucją. Maskirowką ową mają być prowadzone właśnie prawybory.
Czytaj więcej
Prezesi niemal wszystkich sądów apelacyjnych w Polsce zaapelowali do sędziów o udział w tzw. praw...
Ryzyko kwestionowania KRS
Zdaniem prezesów sądów apelacyjnych, apelujących o powszechny udział sędziów w tym przedstawieniu, jej brak „w oczywisty sposób tworzyć będzie ryzyko dalszego kwestionowania Rady”. A „w sytuacji, gdy Sejm zwróci się do sędziów o przeprowadzenie procesu opiniodawczego celem zaakceptowania ich wskazania, to brak powszechności procesu może stać się argumentem przeciwko środowisku sędziowskiemu”. Brzmi równie niedorzecznie jak uzasadnienie niektórych, co bardziej kontrowersyjnych, wyroków.
Ten proces – nazwany „opiniodawczym” – ma być, rzecz jasna, nie tylko powszechny, ale także „w pełni demokratyczny, transparentny i uczciwy”. W ramach tejże transparentności i uczciwości każdy sędzia ma … 15 głosów. Tyle, ile miejsc jest w KRS. Z całą pewnością powszechnie wezmą udział w tym procesie „opiniodawczym” członkowie najbardziej zaangażowanych w obronę praworządności („jak my ją rozumiemy”) stowarzyszeń sędziowskich. I na tym polegać ma demokracja („jak my ją rozumiemy”).
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która miała...