Patrzę na satyryczny rysunek autorstwa sędziego Arkadiusza Krupy vel „Ślepym Okiem Temidy”, przedstawiający sędziego, który mówi do kolegi: „Odwołali mnie z funkcji?!”. Drugi odpowiada: „Spokojnie, oni tylko przywracają praworządność!”. Z jednej strony trudno ukryć uśmiech, z drugiej – przełknąć gorycz. Ironia zawarta w obrazku jest nad wyraz celna. Pokazuje bowiem coś, czego świadkami jesteśmy od lat: praworządność stała się narzędziem, a nie regułą. Paradoksalnie – nawet wtedy, gdy konstytucyjne zasady mają realne znaczenie dla niezależności sądów, głos środowisk prawniczych bywa zaskakująco powściągliwy. Dziś jednak nie o politykach, lecz o czymś, co jest dla mnie istotniejsze – o roli samorządu zawodowego adwokatów jako strażnika praw obywatelskich i konstytucyjnego państwa prawa.