Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego dochodzi do konsultacji pomiędzy kurdyjskimi milicjami a Stanami Zjednoczonymi w kontekście konfliktu z Iranem?
- Jakie są potencjalne konsekwencje działań kurdyjskich milicji dla stabilności politycznej w regionie Bliskiego Wschodu?
- Co wynika z aktualnych rozmów na temat wsparcia militarnego CIA dla kurdyjskich milicji na pograniczu irańsko-irackim?
Do konsultacji doszło w momencie, gdy USA i Izrael od 28 lutego atakują z powietrza cele w Iranie w ramach operacji Epicka furia (amerykańska operacja) i Ryczący lew (izraelska operacja). Donald Trump nie wykluczał pojawienia się w Iranie amerykańskich wojsk lądowych, ale w niedawnym wywiadzie dla NewsNation zaznaczył, że obecnie jest to mało prawdopodobne.
Czytaj więcej
– Jesteśmy Kurdami i Polakami, żyjemy w tym kraju od wielu lat, znamy jego historię, wiemy, co Polacy przechodzili pod zaborami i podczas II wojny...
Donald Trump rozmawiał z kurdyjskimi przywódcami po rozpoczęciu działań przeciw Iranowi
Tymczasem – jak informuje Reuters – koalicja kurdyjskich milicji działających na granicy między Iranem a autonomicznym Kurdystanem w Iraku szkoli się do ewentualnego włączenia się do działań przeciw Iranowi, by osłabić siły zbrojne tego kraju i stworzyć warunki dla Irańczyków sprzeciwiających się rządom ajatollahów do rozpoczęcia powstania przeciw reżimowi. W pierwszym dniu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran zginął najwyższy przywódca duchowy Islamskiej Republiki ajatollah Ali Chamenei. W kolejnych dniach USA i Izrael atakowały też inne ośrodki władzy w Iranie – we wtorek zaatakowana miała zostać siedziba prezydenta kraju, a także siedziba Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
Ludy irańskie i grupy pokrewne
Na razie decyzja o rozpoczęciu działań zbrojnych przez kurdyjskie milicje nie zapadła, nie wiadomo też, kiedy mogłoby do nich dojść – twierdzą źródła, na które powołuje się Reuters. Kurdowie oczekują od USA wsparcia wojskowego. Axios podaje, że w tym tygodniu Donald Trump rozmawiał telefonicznie z przywódcami kurdyjskimi z Iraku. Według informacji CNN Trump rozmawiał z przewodniczącym Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu Mustafą Hijrim.
Administracja Trumpa pozostaje też w kontakcie z przedstawicielami władz Iraku w związku z prowadzonymi konsultacjami.
Przedstawiciel irańskich Kurdów w rozmowie CNN twierdzi, że Kurdowie z Iranu mają rozpocząć działania w najbliższych dniach. – Uważamy, że mamy obecnie dużą szansę – mówi. Kurdowie mają liczyć na wsparcie nie tylko ze strony USA, ale też Izraela. Ewentualne dostawy broni dla Kurdów w Iranie wymagałyby jednak współpracy ze strony władz Iraku – bo wsparcie takie musiałoby płynąć przez terytorium tego państwa.
Czytaj więcej
– Przede wszystkim myślę o Irańczykach w kraju. Co się z nimi stanie, jeśli ten zraniony reżim przetrwa? – mówi „Rzeczpospolitej” Mariam Mirza, ira...
CIA dostarczy broń Kurdom w Iranie?
Zbrojne formacje Kurdów działające na pograniczu Iranu i Iraku liczą tysiące bojowników, większość z nich działa po irackiej stronie granicy. W momencie ataku USA i Izraela na Iran wiele z tych grup wydało oświadczenia, wzywając irańskich żołnierzy do złożenia broni. W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej rozpoczął ataki na pozycje Kurdów z użyciem dronów.
Nie wiadomo jak na zbrojną rebelię Kurdów w Iranie zareagowałyby inne państwa regionu – w tym m.in. Turcja, która od dekad walczy z kurdyjskim separatyzmem
Dwa źródła agencji Reutera, a także źródła CNN twierdzą, że trwają rozmowy na temat dostarczenia Kurdom broni przez CIA. CIA odmawia komentarza w tej sprawie. W irackim Kurdystanie – jak podaje CNN – ma istnieć obecnie placówka CIA. W irackim Kurdystanie działają też dwie bazy wojskowe USA.
Kurdowie z irackiego Kurdystanu w przeszłości współpracowali ze Stanami Zjednoczonymi w walce z tzw. Państwem Islamskim. Reuters zauważa jednak, że trudno przesądzić, jak skuteczne mogłyby być ich działania militarne podjęte w Iranie.
Kurdowie na Bliskim Wschodzie
Źródło CNN podaje, że plan dotyczący włączenia się Kurdów do walki z irańskim reżimem przewiduje, iż związanie przez Kurdów irańskich sił bezpieczeństwa ułatwiłoby Irańczykom wrogim wobec reżimu w Teheranie wywołanie rebelii w największych miastach.
Nie wiadomo, jak na zbrojną rebelię Kurdów w Iranie zareagowałyby inne państwa regionu – w tym m.in. Turcja, która od dekad walczy z kurdyjskim separatyzmem. Zbrojne wystąpienie Kurdów mogłoby wzmocnić separatystyczny ruch Beludżów w południowo-wschodniej części Iranu. Beludżowie z Iranu utrzymują bliskie kontakty z separatystami w graniczącym z Iranem pakistańskim Beludżystanie.
Kurdowie to mniejszość etniczna, pozbawiona własnego państwa, licząca od 25 do 30 mln przedstawicieli rozsianych po wielu krajach w regionie – od Turcji, przez Irak, Iran, po Syrię. Większość Kurdów to sunnici, ale społeczność kurdyjska jest wewnętrznie podzielona ze względów kulturowych i politycznych.