Reklama

Gorące przedwiośnie w ochronie zdrowia

Protest dyrektorów szpitali powiatowych, spór o zapłatę nadwykonań i impas w rozmowach na temat zmian w tzw. ustawie podwyżkowej to zapowiedź trudnych miesięcy, jakie czekają polską ochronę zdrowia.
Uczestnicy protestu przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia

Uczestnicy protestu przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia

Foto: PAP/ Piotr Nowak

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego dyrektorzy szpitali powiatowych zdecydowali się na protest przed Ministerstwem Zdrowia?
  • Jakie są główne żądania Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych wobec resortu zdrowia?
  • Jakie problemy finansowe stoją przed Narodowym Funduszem Zdrowia w związku z płatnościami za nadwykonania?
  • Jaką strategię ministerstwo proponuje w celu rozwiązania problemów z ustawą podwyżkową w ochronie zdrowia?

We wtorek dyrektorzy szpitali powiatowych protestowali przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie. Protest, zorganizowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP), opatrzono hasłem „Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”. Dyrektorzy zwracają uwagę na trudną sytuację finansową w ochronie zdrowia, która ich zdaniem najbardziej uderza właśnie w szpitale w powiatach. To one mają być w pierwszej kolejności zamykane i to tam najbardziej brakuje lekarzy, mimo że placówki powiatowe leczą większość pacjentów – argumentują protestujący.

Reklama
Reklama

OZPSP opublikował w mediach społecznościowych sześć postulatów skierowanych do resortu zdrowia. – Dajemy czas MZ do końca marca, jeżeli nie będzie żadnej odpowiedzi, to wtedy ten protest eskaluje – zapowiedział prezes związku Waldemar Malinowski. To pierwsza akcja protestacyjna szpitali od 2019 r.

Czytaj więcej

400 mln zł długu i widmo zamknięcia. Trzy szpitale walczą o przetrwanie

NFZ nie za wszystko zapłaci

Pierwsze żądanie sformułowane przez OZPSP dotyczy natychmiastowej zapłaty za udzielone pacjentom w 2025 r. świadczenia medyczne – zarówno limitowane, jak i nielimitowane. Problemy z płatnościami za nadwykonania narastają proporcjonalnie do tego, jak w ciągu roku wysycha budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Jeszcze pod koniec stycznia portal Rynek Zdrowia informował, że NFZ nie zapłacił wszystkiego za III kwartał ubiegłego roku.

Reklama
Reklama

W dniu protestu Fundusz poinformował o podliczeniu nadwykonań za 2025 r. Łącznie to 5,32 mld zł, w tym 1,62 mld zł w świadczeniach nielimitowanych, za które NFZ zapowiedział, że zapłaci szpitalom jeszcze w marcu; 1,09 mld zł za leki w programach lekowych i chemioterapii (formalnie o charakterze limitowanym) oraz 2,61 mld zł w świadczeniach limitowanych. To właśnie te ostatnie, czyli świadczenia zrealizowane ponad limit przewidziany w umowie między szpitalem a Funduszem, budzą najwięcej emocji. „Według prawa nie są one zobowiązaniem NFZ, czyli de facto Fundusz nie musi za nie płacić” – napisał NFZ. Wcześniej wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zapowiedziała w Sejmie, że szpitale otrzymają od 30 do 100 proc. wyceny, w zależności od rodzaju procedury.

W przypadku programów lekowych i chemioterapii, NFZ zapłaci za wszystko w całości. Jeżeli chodzi o środki na resztę nadwykonań limitowanych, kluczowa ma być kondycja finansowa konkretnych oddziałów wojewódzkich NFZ. To na poziomie regionów ma się rozstrzygnąć, ile pieniędzy dostaną szpitale. Wiadomo jednak, że nie będzie to 100 proc. wartości świadczeń ponad limit, bo Fundusz bierze pod uwagę koszty stałe placówek medycznych.

Limity rzadko lądują w sądzie

Teraz przed szpitalami negocjacje dotyczące wysokości kwoty, na jaką mogą liczyć z NFZ. Jeszcze w lutym minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała o przekazaniu do tegorocznego budżetu funduszu 4 mld zł, a prezes NFZ Filip Nowak wskazał, że kwota ta pozwoli na sfinansowanie nadwykonań nielimitowanych i programów lekowych oraz chemioterapii. Łącznie to 2,71 mld zł, co oznacza, że na tzw. limity zostaje ok. 1,3 mld zł. W prostym rachunku matematycznym to wystarczy na zapłatę za połowę świadczeń zrealizowanych ponad limit.

Szpitale, które nie zgodzą się z kwotą zaproponowaną przez Fundusz, mogą zdecydować się na ścieżkę sądową. W praktyce takie rozwiązanie to jednak rzadkość. Jeszcze w lutym „Rzeczpospolita” zapytała Oddziały Wojewódzkie NFZ o postępowania sądowe dotyczące zapłaty za nadwykonanie limitowane. Obecnie w całym kraju toczy się ich 28, z czego aż 11 dotyczy szpitali na Mazowszu. W przypadku połowy Oddziałów Wojewódzkich nie toczy się żadne takie postępowanie. W 2025 r. za świadczenia z tytułu nadwykonań na podstawie prawomocnych wyroków sądowych zapłaciły dwa Oddziały Wojewódzkie NFZ – małopolski – 40 tys. zł – i świętokrzyski 282 tys. zł.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Reklama
Reklama

Spór o podwyżki

Równie mocno jak oczekiwanie na płatności za nadwykonania szpitalom powiatowym doskwiera tzw. ustawa podwyżkowa. To właśnie tej regulacji, która usankcjonowała coroczne, lipcowe podwyżki minimalnych wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia na etacie, dotyczy drugi z postulatów OZPSP. Dyrektorzy placówek powiatowych żądają zapewnienia wyodrębnionego, pełnego, przejrzystego i trwałego finansowania skutków wzrostu wynagrodzeń z budżetu państwa dla wszystkich pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, niezależnie od formy ich zatrudnienia. Obecnie koszty podwyżek są pokrywane z kasy NFZ. W ubiegłym roku, żeby zabezpieczyć środki na ten cel, konieczna była dotacja z budżetu państwa.

Ministerstwo Zdrowia chce zamrożenia ustawy podwyżkowej, czyli przesunięcia terminu wejścia w życie podwyżek o pół roku, z obecnego – 1 lipca na 1 stycznia, począwszy od 2027 r. Resort zamierza też zmniejszyć dynamikę podwyżki płac. Propozycjami w tym zakresie 18 lutego planował zająć się Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia, do czego jednak nie doszło. Strona związkowa miała przedłużać obrady, a ostatecznie zawnioskowała o przerwę w rozmowach do 16 marca.

Zapowiedzi dotyczące zmian w ustawie podwyżkowej spowodowały, że 23 lutego NSZZ Solidarność rozpoczął pogotowie protestacyjne. Protestu nie wykluczają też pielęgniarki

Dialog, który deklarują wszystkie strony, zaczyna toczyć się coraz bliżej ulicznego bruku. 

Ochrona zdrowia
Przepracowany lekarz to gorzej leczony pacjent
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Ochrona zdrowia
Masowe przyjęcia poza kolejnością w szpitalu MSWiA. NFZ przedstawił wyniki kontroli
Ochrona zdrowia
Trzeba brać odpowiedzialność nie tylko za siebie
Ochrona zdrowia
Nie brakuje chętnych do Legionu Medycznego - dowiedziała się „Rzeczpospolita”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama