Według kontroli NIK przeprowadzonej w latach 2021-2023 lekarz-rekordzista pracował nieprzerwanie ponad 100 godzin. Inny rekordzista w ciągu roku przepracował 4881 godzin, czyli ponad 13 godzin dzienne wliczając w to niedziele i święta. Czy w takim systemie można mówić o realnym bezpieczeństwie pacjentów?
Nie, absolutnie nie. Jako Związek Zawodowy Lekarzy od wielu lat przeciwstawiamy się temu, żeby lekarze pracowali na dwóch czy trzech etatach. Uważamy, że lekarz powinien pracować na jednym etacie w bezpiecznych warunkach zarówno dla siebie, jak i przede wszystkim dla pacjentów.
Coraz częściej mówimy też o tym, że lekarze nie mają czasu dla pacjenta. Lekarz powinien zajmować się leczeniem, a nie biurokracją i refundacją. Niedawno przypadkowo usłyszałam, jak pacjent narzekał, że lekarz bardzo szybko mówił i przez to niewiele zrozumiał z wizyty. Ktoś mu poradził, żeby poszedł do drugiego specjalisty. I ja się nie dziwię. To jest jedna z przyczyn, dla których tracimy zaufanie pacjentów.
Z czego takie problemy wynikają?
Od czterech lat Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy prosi Ministerstwo Zdrowia, żeby zostały stworzone normy minimalnego, gwarantowanego zabezpieczenia specjalistycznego w przeliczeniu na pacjenta w publicznych podmiotach leczniczych (liczby lekarzy danej specjalizacji w szpitalu – red.). Apelujemy również, żeby do ustawy o działalności leczniczej wpisać maksymalny, dopuszczalny, nieprzerwany czas pracy zarówno dla lekarzy, jak i innych zawodów medycznych.
Jak dziś wyglądają takie regulacje?
Od 1 stycznia 2008 r. obowiązują przepisy unijnej dyrektywy dotyczącej czasu pracy lekarzy zatrudnionych na etacie. Zgodnie z nimi lekarz powinien pracować 7 godzin 35 minut dziennie, 37 godzin 55 minut tygodniowo; w ciągu doby ma mieć 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, a w ciągu tygodnia 38 godzin, w tym jeden 24-godzinny dzień wolny. Ustawa o działalności leczniczej mówi, że pracodawca może zmusić pracownika zatrudnionego na umowę o pracę bez jego zgody do pracy do 48 godzin tygodniowo. Jest jednak też zapis, że po 24 godzinach pracy lekarz musi mieć czas na odpoczynek.
Implementacja unijnej dyrektywy ujawniła braki lekarzy w szpitalach, w związku z tym część medyków została wręcz przymuszona do przechodzenia na kontrakty.