Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie tematy były omawiane na ostatnim spotkaniu Zespołu Trójstronnego?
- Jakie są główne obawy związkowców w sprawie zamrożenia podwyżek?
- Dlaczego Ministerstwo Zdrowia pragnie przesunąć planowane podwyżki na przyszły rok?
- Jakie są obecne wyzwania finansowe NFZ i jakie mają one konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia?
- Jakie działania planują związki zawodowe i inne organizacje w odpowiedzi na bieżące problemy?
W planie lutowego posiedzenia Zespołu Trójstronnego były cztery kluczowe tematy: podwyżki dla medyków, zwolnienie z odprowadzania składek zdrowotnych dla niektórych grup, rozliczenie nadwykonań za za 2025 r. oraz nowy podział kompetencji pielęgniarskich. To na tym spotkaniu Ministerstwo Zdrowia miało przedstawić konkretne propozycje dotyczące nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Tak się jednak nie stało, ponieważ obrady przerwano przed rozpatrzeniem tego punktu. Wznowienie rozmów zaplanowano na 16 marca.
Pięć godzin o pieniądzach, ani słowa o podwyżkach
– Z przykrością stwierdzam, że punkt dotyczący podwyżek został przez stronę związkową skutecznie przeniesiony na 16 marca – powiedziała po posiedzeniu Zespołu Trójstronnego wiceminister zdrowia, Katarzyna Kęcka. Jej zdaniem przedstawiciele strony związkowej grają na czas. Jeśli do lipca nie uda się przeprocedować nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach, będzie trzeba wypłacić kolejną transzę podwyżek. A tego resort zdrowia chciałby uniknąć. – Stanowisko ministerstwa jest cały czas takie, żeby przesunąć podwyżki na styczeń – podkreślał Jakub Gołąb, rzecznik ministerstwa zdrowia.
Jak mówią przedstawiciele związków zawodowych, na spotkaniu 18 lutego nie było przestrzeni na rozmowę o podwyżkach, bo większość czasu pochłonęła dyskusja na temat dramatycznej sytuacji finansowej NFZ. – Do punktu dotyczącego ustawy (o najniższym wynagrodzeniu – red.) nie przeszliśmy, bo większość czasu zajęło nam niedofinansowanie ochrony zdrowia i szukanie środków na pokrycie dziury budżetowej NFZ – tłumaczyła Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. – Rozmowy dzisiaj naprawdę były bardzo trudne. Za dużo rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Chyba najwięcej czasu poświęciliśmy składce zdrowotnej – dodała Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Dyskusja na temat składki zdrowotnej dotyczyła postulatu zgłaszanego przez stronę związkową od dawna – ograniczenia liczby osób zwolnionych z jej płacenia. Obecnie jest to 16 grup zawodowych, w tym rolnicy. – Uważam, że wszyscy powinniśmy płacić składkę zdrowotną, skoro mamy zagwarantowane w Konstytucji, że należy nam się równy dostęp do świadczeń – wskazywała Grażyna Cebula-Kubat.
Żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.
Czytaj więcej
Kwestie, o których mówi się w przestrzeni publicznej, takie jak rzekomy limit zarobków, nigdy nie były propozycją resortu, były tematem zgłoszonym...
Gra na czas czy gra o przetrwanie?
Z deklaracji składanych przez członków Zespołu Trójstronnego ze strony związkowej wynika, że ich zdanie jest tak samo niezmienne, jak resortu zdrowia. Dalej nie zgadzają się oni na przesunięcie podwyżek o rok. Nie przekonują ich argumenty o potrzebie zmniejszenia presji kosztowej na system ochrony zdrowia. – Ostatnią rzeczą, którą należy zrobić w tej trudnej sytuacji finansowej, jest zabranie ludziom pieniędzy – mówiła Krystyna Ptok. – Nie ma możliwości, żeby ochrona zdrowia działała kosztem pracowników – dodawał Tomasz Dybek, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów. To właśnie fizjoterapeuci są tą grupą zawodową, którą najbardziej dotknie zabranie podwyżek. Dlatego, jak mówi Tomasz Dybek, gotowi są na wszystkie formy protestu. – Komitet protestacyjny, który został zawiązany przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii zrzeszony w OPZZ jest dalej aktualny. Czekamy na decyzje pani minister.
Przypomnijmy, że Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, we współpracy ze Związkiem Powiatów Polskich, zapowiedział na 3 marca demonstrację przed Ministerstwem Zdrowia. Jak nieoficjalnie mówił prezes KIF, możliwe jest też zgromadzenie 7 kwietnia pod gmachem resortu na Miodowej.
Czytaj więcej
Cała branża jest dziś zbulwersowana propozycjami Ministerstwa Zdrowia. Zamiast uporządkować ustawę o najniższych wynagrodzeniach, wracają pomysły,...
Dziura w budżecie NFZ o 7 mld większa niż szacowano
Temat finansowania ochrony zdrowia zdominował posiedzenie Zespołu Trójstronnego. Z informacji przedstawionej przez wiceprezesa NFZ wynika, że szacowana na 23 mld złotych dziura w budżecie Funduszu na ten rok może wzrosnąć do 30 mld złotych. – Sytuacja nie jest najlepsza. Nie są wdrażane niemal żadne istotne zmiany, które mogą doprowadzić do zmniejszenia presji kosztowej na płatnika. I nie chodzi tutaj tylko o wynagrodzenie – mówił Wojciech Wiśniewski, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Na spotkaniu nie zostały przedstawione informacje, kiedy będzie zwiększona kwota dotacji podmiotowej do NFZ-u. Wydaje mi się, że brakuje do końca wyobraźni, że są takie sytuacje, w których czekanie nie przyniesie rozwiązania problemu. I muszę powiedzieć, że nie jestem zaskoczony – dodawał.
W jego ocenie, jeśli Zespół miałby odegrać realną rolę w nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach, czasu jest dramatycznie mało. Tym bardziej, że księgi finansowe za ubiegły rok w podmiotach medycznych zamykają się już w piątek. To wtedy poznamy pełną skalę problemu. 20 lutego zapowiedziano spotkanie w siedzibie NFZ z marszałkami województw, na którym zostaną poruszone kwestie nadwykonań i realnego stanu systemu finansowania ochrony zdrowia.
Nieoficjalnie część uczestników spotkania wyrażała przekonanie, że podwyżek nie uda się zablokować ani w tym roku, ani w następnym.
Czytaj więcej
Na zmiany w systemie leczenia chorych na serce długo czekali zarówno sami pacjenci, jak i lekarze. Ramowe rozwiązania już wypracowano, ale są obawy...
Czy ustawa skazana jest na porażkę?
Nawet jeśli resort zdrowia szybko przygotuje projekt nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach i skieruje go do wykazu prac legislacyjnych, czeka go jeszcze cała ścieżka parlamentarna. Lewica zapowiada sprzeciw wobec rozwiązań odbierających medykom podwyżki. Również Prezydent Karol Nawrocki deklarował, że nie podpisze w tym roku żadnej ustawy zabierającej lekarzom pieniądze. Minister Kęcka, pytana o to, czy są w dialogu z prezydentem w tej sprawie, przyznała, że rozmów z Pałacem jeszcze nie było.