Reklama

Spotkanie w sprawie uzdrowienia finansów ochrony zdrowia zakończyło się impasem

Po półtoramiesięcznej przerwie odbyło się kolejne spotkanie Zespołu Trójstronnego. Dyskutowano pięć godzin – m.in. o dziurze w budżecie NFZ i składce zdrowotnej. Najważniejszego punktu posiedzenia, czyli ustawy o najniższych wynagrodzeniach, nie poruszono.

Publikacja: 19.02.2026 11:57

Spotkanie w sprawie uzdrowienia finansów ochrony zdrowia zakończyło się impasem

Foto: Ministerstwo Zdrowia

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie tematy były omawiane na ostatnim spotkaniu Zespołu Trójstronnego?
  • Jakie są główne obawy związkowców w sprawie zamrożenia podwyżek?
  • Dlaczego Ministerstwo Zdrowia pragnie przesunąć planowane podwyżki na przyszły rok?
  • Jakie są obecne wyzwania finansowe NFZ i jakie mają one konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia?
  • Jakie działania planują związki zawodowe i inne organizacje w odpowiedzi na bieżące problemy?

W planie lutowego posiedzenia Zespołu Trójstronnego były cztery kluczowe tematy: podwyżki dla medyków, zwolnienie z odprowadzania składek zdrowotnych dla niektórych grup, rozliczenie nadwykonań za za 2025 r. oraz nowy podział kompetencji pielęgniarskich. To na tym spotkaniu Ministerstwo Zdrowia miało przedstawić konkretne propozycje dotyczące nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Tak się jednak nie stało, ponieważ obrady przerwano przed rozpatrzeniem tego punktu. Wznowienie rozmów zaplanowano na 16 marca.

Pięć godzin o pieniądzach, ani słowa o podwyżkach

– Z przykrością stwierdzam, że punkt dotyczący podwyżek został przez stronę związkową skutecznie przeniesiony na 16 marca – powiedziała po posiedzeniu Zespołu Trójstronnego wiceminister zdrowia, Katarzyna Kęcka. Jej zdaniem przedstawiciele strony związkowej grają na czas. Jeśli do lipca nie uda się przeprocedować nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach, będzie trzeba wypłacić kolejną transzę podwyżek. A tego resort zdrowia chciałby uniknąć. – Stanowisko ministerstwa jest cały czas takie, żeby przesunąć podwyżki na styczeń – podkreślał Jakub Gołąb, rzecznik ministerstwa zdrowia.

Jak mówią przedstawiciele związków zawodowych, na spotkaniu 18 lutego nie było przestrzeni na rozmowę o podwyżkach, bo większość czasu pochłonęła dyskusja na temat dramatycznej sytuacji finansowej NFZ. – Do punktu dotyczącego ustawy (o najniższym wynagrodzeniu – red.) nie przeszliśmy, bo większość czasu zajęło nam niedofinansowanie ochrony zdrowia i szukanie środków na pokrycie dziury budżetowej NFZ – tłumaczyła Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. – Rozmowy dzisiaj naprawdę były bardzo trudne. Za dużo rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Chyba najwięcej czasu poświęciliśmy składce zdrowotnej – dodała Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Dyskusja na temat składki zdrowotnej dotyczyła postulatu zgłaszanego przez stronę związkową od dawna – ograniczenia liczby osób zwolnionych z jej płacenia. Obecnie jest to 16 grup zawodowych, w tym rolnicy. – Uważam, że wszyscy powinniśmy płacić składkę zdrowotną, skoro mamy zagwarantowane w Konstytucji, że należy nam się równy dostęp do świadczeń – wskazywała Grażyna Cebula-Kubat.

Reklama
Reklama

Żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Czytaj więcej

Wiceminister zdrowia: Nie jestem zwolenniczką limitu zarobków lekarzy

Gra na czas czy gra o przetrwanie?

Z deklaracji składanych przez członków Zespołu Trójstronnego ze strony związkowej wynika, że ich zdanie jest tak samo niezmienne, jak resortu zdrowia. Dalej nie zgadzają się oni na przesunięcie podwyżek o rok. Nie przekonują ich argumenty o potrzebie zmniejszenia presji kosztowej na system ochrony zdrowia. – Ostatnią rzeczą, którą należy zrobić w tej trudnej sytuacji finansowej, jest zabranie ludziom pieniędzy – mówiła Krystyna Ptok. – Nie ma możliwości, żeby ochrona zdrowia działała kosztem pracowników – dodawał Tomasz Dybek, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów. To właśnie fizjoterapeuci są tą grupą zawodową, którą najbardziej dotknie zabranie podwyżek. Dlatego, jak mówi Tomasz Dybek, gotowi są na wszystkie formy protestu. – Komitet protestacyjny, który został zawiązany przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii zrzeszony w OPZZ jest dalej aktualny. Czekamy na decyzje pani minister.

Przypomnijmy, że Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, we współpracy ze Związkiem Powiatów Polskich, zapowiedział na 3 marca demonstrację przed Ministerstwem Zdrowia. Jak nieoficjalnie mówił prezes KIF, możliwe jest też zgromadzenie 7 kwietnia pod gmachem resortu na Miodowej.

Czytaj więcej

Krystyna Ptok: Pielęgniarki nie wykluczają protestu

Dziura w budżecie NFZ o 7 mld większa niż szacowano

Temat finansowania ochrony zdrowia zdominował posiedzenie Zespołu Trójstronnego. Z informacji przedstawionej przez wiceprezesa NFZ wynika, że szacowana na 23 mld złotych dziura w budżecie Funduszu na ten rok może wzrosnąć do 30 mld złotych. – Sytuacja nie jest najlepsza. Nie są wdrażane niemal żadne istotne zmiany, które mogą doprowadzić do zmniejszenia presji kosztowej na płatnika. I nie chodzi tutaj tylko o wynagrodzenie – mówił Wojciech Wiśniewski, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Na spotkaniu nie zostały przedstawione informacje, kiedy będzie zwiększona kwota dotacji podmiotowej do NFZ-u. Wydaje mi się, że brakuje do końca wyobraźni, że są takie sytuacje, w których czekanie nie przyniesie rozwiązania problemu. I muszę powiedzieć, że nie jestem zaskoczony – dodawał.

Reklama
Reklama

W jego ocenie, jeśli Zespół miałby odegrać realną rolę w nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach, czasu jest dramatycznie mało. Tym bardziej, że księgi finansowe za ubiegły rok w podmiotach medycznych zamykają się już w piątek. To wtedy poznamy pełną skalę problemu. 20 lutego zapowiedziano spotkanie w siedzibie NFZ z marszałkami województw, na którym zostaną poruszone kwestie nadwykonań i realnego stanu systemu finansowania ochrony zdrowia.

Nieoficjalnie część uczestników spotkania wyrażała przekonanie, że podwyżek nie uda się zablokować ani w tym roku, ani w następnym.

Czytaj więcej

Kardiologia - ważna reforma, na którą może zabraknąć pieniędzy

Czy ustawa skazana jest na porażkę?

Nawet jeśli resort zdrowia szybko przygotuje projekt nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach i skieruje go do wykazu prac legislacyjnych, czeka go jeszcze cała ścieżka parlamentarna. Lewica zapowiada sprzeciw wobec rozwiązań odbierających medykom podwyżki. Również Prezydent Karol Nawrocki deklarował, że nie podpisze w tym roku żadnej ustawy zabierającej lekarzom pieniądze. Minister Kęcka, pytana o to, czy są w dialogu z prezydentem w tej sprawie, przyznała, że rozmów z Pałacem jeszcze nie było.


 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Hołownia zapowiada rozliczanie minister Hennig-Kloski. „Pewnie będzie jedynką na liście KO”
Polityka
Złe wiadomości dla Ziobry. Węgierska opozycja powiększa przewagę nad partią Orbána
Polityka
Kto powinien być kandydatem PiS na premiera? Na czele polityk odrzucony przez Kaczyńskiego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama