Propozycja, o której na środowej konferencji prasowej mówili prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński, ma być alternatywą dla europejskiego SAFE, które jest krytykowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Ustawa w sprawie tego programu czeka na podpis prezydenta.
– „Polski SAFE 0 proc.” jest lepszy dla polskich sił zbrojnych niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, o których dyskutujemy w polskiej opinii publicznej – przekonywał Nawrocki. Projekt ma gwarantować 185 mld zł, które – jak mówił prezydent – „nie będą się wiązać z żadnymi odsetkami, z żadnym kredytem do roku 2070”. Na konferencji nie zostały jednak przedstawione szczegóły projektu, w tym to, skąd mają pochodzić te pieniądze. Glapiński wspomniał jednak o zysku NBP. – Zysk w 95 proc. przekazujemy rządowi i on jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności – stwierdził. Jednak bank centralny przez ostatnie trzy lata wykazywał straty.
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego wyjaśnia, skąd pieniądze na „polski SAFE 0 proc.”
O źródło finansowania prezydenckiego pomysłu został zapytany w czwartek w Polsat News Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta. – Tu chodzi o to, że NBP w ciągu ostatnich kilku lat prowadził bardzo aktywną i przemyślaną politykę związaną z inwestowaniem w rezerwy walutowe i złota Mamy prawie bilion złotych rezerw, które są zgromadzone w NBP. Mamy 550 ton złota i rezerwy w różnych walutach, głównie w dolarach, euro, ale także w innych walutach – tłumaczył.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki oraz prezes NBP Adam Glapiński przedstawili ideę polskiego SAFE 0 proc., jako alternatywy dla unijnego programu SAFE. W je...
– Tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne z wykorzystaniem rezerw, którymi dysponuje NBP, przyniosły przychód na poziomie ponad 180 mld zł. To polega właśnie na takim rozwiązaniu, które ma wykorzystać sam fakt posiadania rezerw przez NBP do tego, by móc sfinansować zakupy i dla polskiego wojska i dla policji, i dla innych służb mundurowych, dla SOP-u i Straży Granicznej. To jeden z elementów tego rozwiązania – kontynuował rzecznik.