Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kraje mogą dołączyć do działań militarnych przeciw Iranowi?
- Czy monarchie Półwyspu Arabskiego zdecydują się na udział w wojnie?
- Jakie stanowisko zajmują europejskie mocarstwa wobec irańskich ataków?
- Jakie konsekwencje dla NATO niesie rozwój konfliktu?
- W jaki sposób Iran uzasadnia swoje działania odwetowe?
Teheran zapowiadał, że jeżeli Donald Trump zdecyduje się na wojnę przeciwko niemu, to Iran odpowie atakami na cele związane z Ameryką, w różnych krajach. I groźbę, po rozpoczętej w sobotę amerykańsko–izraelskiej operacji militarnej, spełnia
Skutki są odczuwalne dla przywykłego do wojen Izraela, w którym w wyniku irańskich ostrzałów zginęło do niedzieli 10 osób. W poniedziałek otworzył się nowy front. Przed świtem, proirański Hezbollah odpalił rakiety w kierunku północnego Izraela, na co armia izraelska odpowiedziała bombardowaniami Libanu.
Czytaj więcej
USA są wojownicze i niczego się nie nauczyły z Wietnamu, Iraku, Afganistanu, Jemenu, Gazy - mówi „Rzeczpospolitej” o ataku na Iran Richard Dalton,...
Co zrobią monarchie Półwyspu Arabskiego? Czy mogą się włączyć do wojny po stronie USA i Izraela?
Skutki są bolesne dla państw Półwyspu Arabskiego, z których część, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, lubiła się przedstawiać jako bezpieczna przystań dla turystów, biznesmenów i gastarbeiterów. Najostrzej zareagowała najważniejsza wśród tych monarchii Arabia Saudyjska, która doświadczała w ostatnich latach ataków dronowych ze strony proirańskich Hutich z Jemenu.
Saudyjczycy już w sobotę potępili irańskie ataki odwetowe na kraje Półwyspu, używając wobec nich określeń „bezczelne”, „haniebne”. A w niedzielę zwołali nadzwyczajne (wirtualne) spotkanie szefów dyplomacji państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), w której skład wchodzą też ZEA, Katar, Kuwejt, Bahrajn i Oman. Ta szóstka chyba nigdy nie była tak solidarna, doprowadził do tego Iran, sprowokowany przez Donalda Trumpa.
Czytaj więcej
Śmierć ajatollaha Alego Chameneiego to kluczowy moment dla Iranu i amerykańsko-izraelskich planów budowy nowego Bliskiego Wschodu. Islamska Republi...
GCC wydała po spotkaniu oświadczenie, w którym pada stwierdzenie o „zastosowaniu wszelkich koniecznych środków do obrony bezpieczeństwa i stabilizacji państw członkowskich” (wszystkie one stały się celem ataku w ciągu pierwszej doby nowej wojny). Najważniejsze jest wskazanie, że koniecznym środkiem może się okazać odpowiedź na irańską agresję. Czyli włączenie się do wojny po stronie USA i Izraela.
Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)
Taka wizja przeraża monarchie Półwyspu Arabskiego, wciąż podkreślają, że wierzą w dyplomatyczne rozwiązanie. Najbardziej szef dyplomacji Omanu Badr al-Busajdi, który jeszcze w ostatni czwartek prowadził negocjacje amerykańsko–irańskie w Genewie. – Doszło na nich do prawdziwego postępu – uważa Al-Busajdi. – Im szybciej dojdzie do ich wznowienia, tym lepiej dla wszystkich – przekonuje.
Zasięg irańskich rakiet
ZEA w reakcji na ataki zamykają ambasadę w Teheranie. Nie wiadomo, czy podobnie uczynią inne kraje GCC.
Co zrobią najsilniejsze państwa Europy pod hasłem samoobrony przed Iranem?
Gotowość obrony „interesów swoich i sojuszników w Zatoce Perskiej” zapowiedziały trzy czołowe państwa europejskie, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. W ich wspólnym oświadczeniu jest określenie o możliwych działaniach obronnych „mających na celu zniszczenie zdolności Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów u ich źródła”.
Czytaj więcej
Reżim ajatollahów nigdy nie był tak słaby jak teraz, ale Donald Trump uznał, że stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego kraju i sojuszników Ameryk...
Najwięcej emocji sprawa budzi w Londynie. Także dlatego, że irański dron trafił w brytyjską bazę wojskową Akrotiri na Cyprze (wyrządzając „drobne szkody”, jak w niedzielę podawały cypryjskie władze).
Na razie premier Keir Starmer wyraził zgodę na użycie przez Amerykanów dwóch brytyjskich baz lotniczych (Fairford w Anglii i na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim) do przeprowadzenia „defensywnych” nalotów na irańskie wyrzutnie i składy rakiet. Już to spotkało się z ostrą reakcją nawet wśród polityków partii premiera, część labourzystów uważa bowiem, że Donald Trump złamał prawo międzynarodowe, wszczynając wojnę przeciwko Iranowi.
Lider opozycyjnych Liberalnych Demokratów Ed Davey oskarżył w niedzielę wieczorem Starmera, że ten próbuje przedstawiać atak jako defensywę. „[Premier] nie może pozwolić Trumpowi wciągnąć Wielkiej Brytanii w kolejną ciągnącą się wojnę” – napisał Davey na portalu X.
Paryż zaostrzył postawę wobec Teheranu, gdy dwa irańskie drony trafiły we francuską bazę morską w Abu Zabi, stolicy ZEA.
Czytaj więcej
Emigracja irańska mniej lub bardziej otwarcie chwali Donalda Trumpa za atak na Iran i czeka na upadek reżimu ajatollahów. Dwa najbardziej znane śro...
Bronienie NATO „przed potencjalnymi zagrożeniami, takimi jak pociski balistyczne czy drony” zapowiedział naczelny dowódca sił sojuszu w Europie, amerykański generał Alexus Grynkewich. W pobliżu wojny jest jedno państwo członkowskie NATO, Turcja, której Irańczycy nie wzięli na cel. Prezydent Turcji Recep Erdogan jest jedynym przywódcą w NATO, który wyraził „smutek” z powodu „śmierci najwyższego przywódcy Iranu”.
Nie jest jasne, jak długo ataki odwetowe jest w stanie prowadzić Iran? Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział amerykańskiej telewizji ABC, że nadal będą prowadzone, mimo ostrzeżeń Donalda Trumpa, i nie ma dla nich „żadnych granic”. Nazwał je samoobroną.