Do sobotniego ataku na Iran doszło w momencie, gdy przedstawiciele władz w Teheranie prowadzili negocjacje dotyczące swojego programu nuklearnego. Rozmowy miały doprowadzić do wypracowania weryfikowalnego mechanizmu uniemożliwiającego Iranowi pozyskanie materiałów do budowy broni jądrowej. Mediatorem był minister spraw zagranicznych Omanu, Badr Albusaidi, który jeszcze w piątek deklarował, że porozumienie jest „w zasięgu ręki”.

Atak na Teheran. Irańskie władze: Przywódcy są bezpieczni

Po pierwszej fali izraelskich nalotów w sobotę nad ranem irańskie władze poinformowały, że najwyżsi przywódcy państwa – w tym najwyższy przywódca duchowy Ali Chamenei oraz prezydent Masud Pezeszkian – nie ucierpieli, mimo prób ich eliminacji.

Według zdjęć satelitarnych biuro Chameneiego w Teheranie zostało niemal doszczętnie zniszczone. Pojawiły się niepotwierdzone informacje o śmierci dowódcy armii, gen. Amira Hatamiego, jednak wstępne doniesienia sugerują, że ataki nie doprowadziły do eliminacji najwyższego dowództwa na taką skalę, jak miało to miejsce w czerwcu ubiegłego roku.

Nieznany pozostaje los dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Mohammada Pakpoura. Poważnie uszkodzony został dom byłego premiera i czołowego reformisty Mir-Hosejn Musawiego.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Pierwsza wielka wojna Donalda Trumpa. Masa wątpliwości

Jaki był efekt ataku USA i Izraela?

Według lokalnych źródeł w wyniku ataku w prowincji Hormozgan zginęło kilkadziesiąt uczennic szkoły podstawowej w Minab – początkowo informowano o 40 ofiarach, ale ich liczba rośnie, według ostatnich informacji zginęło 57 osób, blisko 50 zostało rannych. W Teheranie widziano karetki przewożące poszkodowanych do szpitali.

Zniszczeniu miały ulec magazyny broni Korpusu Strażników Rewolucji oraz wyrzutnie rakietowe. 

Irańskie ministerstwo spraw zagranicznych zapowiedziało, że kraj „nie zawaha się” w odpowiedzi. W komunikacie opublikowanym w serwisie X stwierdzono: „Nadszedł czas, by bronić ojczyzny i stawić czoła militarnej agresji wroga”.

Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego wezwała mieszkańców do opuszczenia miast objętych atakami. Jednocześnie rząd zapewniał, że w kraju nie zabraknie paliwa, leków ani podstawowych towarów.

Czytaj więcej

Donald Trump o ataku na Iran: Zniszczymy ich rakiety i zrównamy z ziemią ich przemysł rakietowy

Iran uderza w bazy USA w regionie

Irańskie siły zbrojne potwierdziły wysłanie dronów oraz odpalenie pocisków krótkiego zasięgu w kierunku szeregu amerykańskich instalacji wojskowych na Bliskim Wschodzie, w tym: Al Udeid Air Base w Katarze, Ali Al Salem Air Base w Kuwejcie, Al Dhafra Air Base w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Prince Sultan Air Base w Arabii Saudyjskiej, Erbil Air Base w Iraku, Muwaffaq Salti Air Base w Jordanii oraz Naval Support Activity Bahrain w Bahrajnie.

Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie potępiły naruszenie swojej suwerenności i zastrzegły sobie prawo do odpowiedzi.

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi w rozmowach z ministrami spraw zagranicznych państw Zatoki Perskiej przekonywał, że odpowiedzialność za eskalację spoczywa na USA, które – jak twierdzi Teheran – wykorzystały regionalne bazy do przeprowadzenia „nielegalnego ataku”.

Czytaj więcej

Naloty na cele w Iranie. Światowi przywódcy boją się najgorszego

Trump do Irańczyków: „Przejmijcie kontrolę nad swoim rządem”

Prezydent USA Donald Trump w wystąpieniu po ogłoszeniu amerykańskiego ataku zwrócił się bezpośrednio do obywateli Iranu: „Bomby będą spadać wszędzie. Kiedy zakończymy naszą pracę, przejmijcie kontrolę nad swoim rządem” – powiedział.

W Teheranie narastają spekulacje, czy aparat bezpieczeństwa będzie w stanie stłumić ewentualne protesty społeczne, czy też ataki zewnętrzne wzmocnią poczucie narodowej jedności, osłabione w ostatnich latach przez represje i kryzys gospodarczy.

Czytaj więcej

Marek Kutarba: Atak na Iran to dla Polski zła wiadomość

Syn prezydenta Iranu, Yousef Pezeszkian, napisał na Telegramie, że próby zamachu na najwyższych urzędników zakończyły się niepowodzeniem, jednak konflikt może przerodzić się w długotrwałą wojnę na wyniszczenie. „Wytrwałość i cierpliwość są teraz kluczowe” – podkreślił.

Rzecznik irańskich sił zbrojnych zapowiedział: „Damy im lekcję, jakiej nigdy w swojej historii nie doświadczyli. Każda baza w regionie, która pomaga Izraelowi, stanie się celem Islamskiej Republiki. Nie okażemy pobłażliwości”.