Reklama

Sprawa kawalerki Jerzego Ż. Prezes UODO nakłada karę na sztab Karola Nawrockiego

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył karę w wysokości 35,5 tys. zł za naruszenie przepisów RODO podczas konferencji posła PiS Przemysława Czarnka w głośnej sprawy tzw. kawalerki Karola Nawrockiego.
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego

Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego

Foto: PAP/Paweł Supernak

Chodzi o konferencję prasową z 6 maja ub. r., kiedy poseł PiS Przemysław Czarnek odniósł się do sprawy kawalerki, którą Karol Nawrocki wraz z żoną, Martą Nawrocką, w 2017 roku nabył od 80-letniego dziś Jerzego Ż. 

Sprawę nagłośnił portal Onet. Doszło do tego, gdy – w trakcie debaty organizowanej przez  „Super Express”, w odpowiedzi na pytanie Magdaleny Biejat na temat podatku katastralnego, Nawrocki, stwierdził, że „mówi w imieniu Polek i Polaków zwykłych, takich jak on, którzy mają jedno mieszkanie”. Tymczasem z opublikowanego później oświadczenia majątkowego Nawrockiego wynikało, że de facto jest właścicielem lub współwłaścicielem trzech mieszkań. 

Co pokazano podczas konferencji prasowej w Sejmie?

Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, sprawa 28-metrowego mieszkania wywołała kontrowersje w związku z niejasnymi okolicznościami jego pozyskania przez Nawrockiego. Poseł PiS Przemysław Czarnek postanowił wesprzeć kandydata i pokazał publicznie m.in. testament sporządzony przez Jerzego Ż. 20 października 2011 roku, a także  umowę przedwstępną oraz akt notarialny umowy sprzedaży mieszkania Nawrockiemu. Wszystko nagrały kamery dziennikarzy obecnych na konferencji. Okazało się, że dokumenty nie zostały zanonimizowane tj. widoczne były dane osobowe podlegające ochronie prawa: imię, nazwisko, adres oraz numer PESEL.

Sprawą zajął się Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski, ponieważ w dokumentach zaprezentowanych podczas konferencji były dane osobowe nie tylko kandydata na prezydenta, ale także dwóch osób, które funkcji publicznych nie pełniły (właściciela mieszkania i małżonki kandydata). Pierwsza z nich z pewnością nie wyraziła zgody na udostępnienie danych, której jej dotyczyły. W związku z tym, Prezes UODO zwrócił się do Przemysława Czarnka o wyjaśnienie, na jakiej podstawie prawnej to zrobił, z jakiego źródła oraz w jakim celu pozyskał ujawnione przez siebie dane osobowe.

Pełnomocnik posła zapewniał, że Przemysław Czarnek nie miał zamiaru „ujawnienia jakichkolwiek danych osobowych widniejących na dokumentach”. Sam poseł tłumaczył, że dokumenty otrzymał od organizatorów konferencji, którzy go „poinstruowali, żeby przedstawić na konferencji prasowej rzeczywiste okoliczności zdarzeń objętych oszczerstwami w kampanii wyborczej”. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Mieszkanie Nawrockiego. Czy Przemysław Czarnek naruszył RODO?

Prezes UODO: dokumenty można i trzeba było zanonimizować

W związku z wyjaśnieniami posła Przemysława Czarnka Prezes UODO zwrócił się o wyjaśnienia do komitetu Karola Nawrockiego. Ten potwierdził wyjaśnienia posła, ale nie zgodził się z twierdzeniem, że w trakcie konferencji doszło do ujawnienia danych osobowych osób niepublicznych. Komitet argumentował, że dane osobowe w sprawie właściciela mieszkania były już uprzednio znane, krążyły w sieci w materiałach osiągających ogromne zasięgi i były dostępne dla przeciętnego użytkownika internetu. Prezes UODO Mirosław Wróblewski zauważył jednak, że w sieci można było odnaleźć imię i nazwisko, ale nie pozostałe dane osobowe obywatela. „Publiczna dostępność części danych osobowych nie stanowi argumentu decydującego o legalności przetwarzania danych ujawnionych na konferencji prasowej. Nie ma żadnego dowodu, by właściciel mieszkania sam wcześniej je publikował czy też na taką publikację się wyraził zgodę. Tymczasem w momencie ich ujawnienia na konferencji utracił nad nimi kontrolę” - wskazał Prezes UODO. 

Podkreślił też, że publikacji danych osobowych dwóch niepełniących funkcji publicznych nie można uznać za działanie podyktowane potrzebami kampanii wyborczej. Przyznał, że rozumie powagę stawianych kandydatowi zarzutów. Nie zgodził się również z tezą, że same zanonimizowane dokumenty nie wystarczyłyby do odparcia zarzutów. - Owszem, dokumenty można i trzeba było zanonimizować - wskazał Mirosław Wróblewski. 

W poniedziałkowym komunikacie przypomniano, że ogólna dyrektywa o danych osobowych (RODO) wyraźnie wskazuje na przesłanki legalizujące przetwarzanie danych osobowych (np. uzyskanie zgody od osoby, której dane dotyczą; wypełnienie obowiązku prawnego przez administratora lub wykonywanie przez niego zadania realizowanego w interesie publicznym). Zdaniem Prezesa UODO, w tym przypadku żadna z przesłanek wskazanych w RODO nie legalizowała udostępnienia na konferencji prasowej danych osobowych właściciela mieszkania lub małżonki kandydata na prezydenta.

Czytaj więcej

Piotr Szymaniak: Dane osobowe też mają barwy polityczne

Nawroccy już nie są właścicielami mieszkania 

Przypomnijmy, iż jeszcze w trakcie kampanii wyborczej Nawrocki zobowiązał się do przekazania mieszkania na rzecz organizacji charytatywnej. W połowie maja, na konferencji prasowej w Wałbrzychu, tuż przed I turą wyborów kandydat na prezydenta ujawnił, że kawalerkę przekazał aktem notarialnym Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Dobroczynnemu z oddziałem w Gdyni. – To mieszkanie w kolejnych dekadach będzie służyć osobom bezdomnym – mówił wówczas Nawrocki.

Reklama
Reklama

Jak ujawniły media, 16 października doszło do zmiany w księdze wieczystej mieszkania. Jako właściciel nieruchomości wpisano do niej właśnie Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne. We wpisie podano też, że nieruchomość przekazano umową darowizny z 14 maja. 

Czytaj więcej

Finał sprawy Karola Nawrockiego i kawalerki Jerzego Ż. Zmiana w księdze wieczystej
Sądy i trybunały
Rząd nie publikuje wyroków TK. RPO: nie ma do tego podstawy prawnej
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Nieruchomości
Koniec obowiązku. Rząd zmienia zasady dla właścicieli nieruchomości
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama