Dopytywany przez Jacka Nizinkiewicza o to, co według niego powinien zrobić prezydent Karol Nawrocki, prof. Jacek Czaputowicz odrzekł, że jego zdaniem jest więcej argumentów za podpisaniem tej ustawy, aczkolwiek widzi kilka znaków zapytania i wątpliwości. – Pierwsza kwestia to, że nie wiadomo na co te programy idą. Tam jest 120, 130-kilka programów. Czy one wszystkie są efektywne i czy to jest to, czego nam potrzeba? Nie jestem w stanie ocenić, bo to jest utajnione, ale mam podejrzenia, że nie jest – mówił.
Zaznaczył, że Ukrainie są dziś potrzebni głównie ludzie, których można zrekrutować do walki z Rosją. – I tu władze polskie uciekają od tego pytania. Co z poborem? Co z zapewnieniem żołnierzy? Tam (na Ukrainie) jest 900 tysięcy i ciągle mało. Czy te pieniądze (z programu) SAFE) są przeznaczone na koszary dla tych żołnierzy, na szkolenia, na wyposażenie, na mundury tych wielu, wielu, wielu roczników? – My straciliśmy kilkanaście roczników. Nie było przymusowego poboru – przypomniał.
Czytaj więcej
52 proc. badanych w sondażu Opinia24 dla RMF FM opowiada się za przywróceniem zasadniczej służby...
– Jeżeli spojrzymy też na to, co się dzieje u prezydenta (Emmanuela) Macrona, tę ofertę (atomowego) parasola, to tam jest wyraźnie wypowiedziane, że jest oczekiwane od Polski, że zapewni odstraszanie konwencjonalne. To znaczy, że weźmie (na siebie) przede wszystkim ciężar ludzki – powiedział Jacek Czaputowicz.