Korespondencja z Waszyngtonu
Poniedziałek, 2 marca, Waszyngton. Wyjątkowo zimny dzień w stolicy USA. Za to w rozmowach polityków i dziennikarzy od samego rana królował jeden bardzo gorący temat: atak na Iran, śmierć ajatollaha Alego Chameneiego, pytania o amerykańską gospodarkę i sprzeczne informacje o tym, jak długo może potrwać wojna. Tuż przy Białym Domu jednego popołudnia odbyły się dwie konferencje prasowe dwóch ważnych polskich polityków. Najpierw szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza, później wicepremiera i szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Obydwaj uczestniczyli kilkadziesiąt minut wcześniej w ceremonii wręczenia pośmiertnego odznaczenia dla sierżanta sztabowego Michaela Ollisa, który zginął w Afganistanie, zasłaniając własnym ciałem kpt. Karola Cierpicę w trakcie ataku talibów.
Czytaj więcej
Warto mieć świadomość, że ten, kto leci dzisiaj (w rejon Bliskiego Wschodu - red.), jutro będzie...
Dla Polski Iran też się liczy – w wielu kontekstach: bezpieczeństwa naszych obywateli na Bliskim Wschodzie, dozbrajania armii z unijnego funduszu SAFE, relacji z Waszyngtonem. Ale pytanie zasadnicze jest jedno: czy Polska wiedziała wcześniej, że Iran zostanie zaatakowany?
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz: O ataku na Iran wiedziało dokładnie tylko kilka osób z otoczenia Donalda Trumpa
W Waszyngtonie pytamy o to posiadającego najlepsze z całego gabinetu Donalda Tuska relacje z USA wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Te informacje, które dostawaliśmy, oczywiście wskazywały, że do takiego działania dojdzie i tutaj jesteśmy w bardzo dobrym kontakcie z sojusznikami. Bardziej niż informacje tylko i wyłącznie przekazywane przez stronę amerykańską pomogła też nasza analiza tych informacji, że do takiego ataku dojdzie. Bo pewnie decyzja o ataku została podjęta w ostatniej chwili i w bardzo wąskim gronie, więc ona nie została nikomu przekazana przed rozpoczęciem akcji, ale informacje, które przychodziły wcześniej, od wielu tygodni wskazywały, że do takiego ataku dojdzie. Stąd też ostrzeżenia o niewyjeżdżaniu na Bliski Wschód. Sam dzień, sama godzina były moim zdaniem znane tylko kilku osobom z najbliższego otoczenia prezydenta Donalda Trumpa – mówi „Rzeczpospolitej” szef MON.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja wymyka się spod kontroli – masakra w szkole w Iranie to najpewniej błąd alg...