Reklama

Co Polska wiedziała o ataku USA na Iran? „Rzeczpospolita" rozmawiała z wicepremierem

Zarówno przedstawiciele rządu Donalda Tuska, jak i prezydenta Karola Nawrockiego podkreślają, że Polska miała informacje o możliwym ataku USA i Izraela na Iran. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówi „Rzeczpospolitej”, kto wiedział o dokładnym terminie ataku.
USA i Izrael zaatakowały Iran w nocy z 27 na 28 lutego

USA i Izrael zaatakowały Iran w nocy z 27 na 28 lutego

Foto: REUTERS

Korespondencja z Waszyngtonu
Poniedziałek, 2 marca, Waszyngton. Wyjątkowo zimny dzień w stolicy USA. Za to w rozmowach polityków i dziennikarzy od samego rana królował jeden bardzo gorący temat: atak na Iran, śmierć ajatollaha Alego Chameneiego, pytania o amerykańską gospodarkę i sprzeczne informacje o tym, jak długo może potrwać wojna. Tuż przy Białym Domu jednego popołudnia odbyły się dwie konferencje prasowe dwóch ważnych polskich polityków. Najpierw szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza, później wicepremiera i szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Obydwaj uczestniczyli kilkadziesiąt minut wcześniej w ceremonii wręczenia pośmiertnego odznaczenia dla sierżanta sztabowego Michaela Ollisa, który zginął w Afganistanie, zasłaniając własnym ciałem kpt. Karola Cierpicę w trakcie ataku talibów.

Czytaj więcej

Donald Tusk z apelem do Polaków: Kto nie musi, niech nie leci

Dla Polski Iran też się liczy – w wielu kontekstach: bezpieczeństwa naszych obywateli na Bliskim Wschodzie, dozbrajania armii z unijnego funduszu SAFE, relacji z Waszyngtonem. Ale pytanie zasadnicze jest jedno: czy Polska wiedziała wcześniej, że Iran zostanie zaatakowany?

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz: O ataku na Iran wiedziało dokładnie tylko kilka osób z otoczenia Donalda Trumpa

W Waszyngtonie pytamy o to posiadającego najlepsze z całego gabinetu Donalda Tuska relacje z USA wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Te informacje, które dostawaliśmy, oczywiście wskazywały, że do takiego działania dojdzie i tutaj jesteśmy w bardzo dobrym kontakcie z sojusznikami. Bardziej niż informacje tylko i wyłącznie przekazywane przez stronę amerykańską pomogła też nasza analiza tych informacji, że do takiego ataku dojdzie. Bo pewnie decyzja o ataku została podjęta w ostatniej chwili i w bardzo wąskim gronie, więc ona nie została nikomu przekazana przed rozpoczęciem akcji, ale informacje, które przychodziły wcześniej, od wielu tygodni wskazywały, że do takiego ataku dojdzie. Stąd też ostrzeżenia o niewyjeżdżaniu na Bliski Wschód. Sam dzień, sama godzina były moim zdaniem znane tylko kilku osobom z najbliższego otoczenia prezydenta Donalda Trumpa – mówi „Rzeczpospolitej” szef MON.

Czytaj więcej

AI panem życia i śmierci. Świat na krawędzi autonomicznej wojny
Reklama
Reklama

To wersja zbieżna z informacjami „The New York Timesa” o samej akcji: decyzja miała być podjęta rzeczywiście w ostatniej chwili, aby zmaksymalizować efekt „ataku dekapitacyjnego” na irańskie przywództwo. Jeszcze przed wylotem do Waszyngtonu, a już po atakach, Kosiniak-Kamysz poinformował też, że rozmawiał z administracją Trumpa o sytuacji, zwłaszcza w kontekście obecnych kontyngentów Polski w regionie Bliskiego Wschodu.

Co konkretnie prezydent Karol Nawrocki wiedział o ataku USA na Iran?

A co wiedział prezydent Karol Nawrocki, który chwali się doskonałymi relacjami z administracją USA, a którego sam Donald Trump w poniedziałek ponownie pochwalił? W ubiegłą sobotę, po ataku USA i Izraela prezydent Nawrocki poinformował na X: „Jestem na bieżąco informowany o dzisiejszych atakach na cele w Iranie. Dzięki utrzymywanym kanałom sojuszniczym i koalicyjnym, mieliśmy świadomość podjęcia działań militarnych przez Izrael i USA”.

Postanowiliśmy jednak dopytać Pałac Prezydencki, co konkretnie wiedziano w Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu o ataku na Iran. –  Prezydent Karol Nawrocki miał świadomość podjęcia działań zbrojnych przez USA i Izrael. Do Prezydenta RP spływały informacje od naszych sojuszników, a także poprzez oficjalne kanały komunikacji ze stroną rządową – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Rafał Leśkiewicz, rzecznik KPRP.

Czytaj więcej

Rosja wstrzymała dostawy zboża do Iranu. Kluczowy gracz na rynku żywności wstrzymuje handel

Pytanie o to, co i kiedy wiedziały różne polskie ośrodki władzy, jest szczególnie zasadne w kontekście bezpieczeństwa Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie. Ale ta wiedza dużo może nam powiedzieć też o pozycji Polski w ramach NATO. Na przykład prezydent Francji Emmanuel Macron przyznał tuż po ataku, że nie dostał ostrzeżenia, że do takiego ataku dojdzie. – Francja nie została ani poinformowana, ani zaangażowana – mówił.

Reklama
Reklama
Liczba polskich turystów w krajach Bliskiego Wschodu (dane za 2025 rok)

Liczba polskich turystów w krajach Bliskiego Wschodu (dane za 2025 rok)

Foto: PAP

Iran jak Ukraina? Po co była wizyta szefa CIA w Polsce w styczniu 2026 r.? 

Sytuację tę można porównywać do tego, jak Polska była przygotowana i poinformowana o tym, co wydarzy się na Ukrainie przed 24 lutego 2022 r. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, który był wówczas wicepremierem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo Polski, mówił wówczas: – Tak, wiedzieliśmy. Choć mogę też już powiedzieć, że pewne analizy dość długo sugerowały, iż działania wskazujące na Ukrainę jako cel agresji mogły być tzw. maskirowką, a prawdziwy kierunek ataku był na północy. Oczywiście z czasem sytuacja stawała się coraz bardziej oczywista i jednoznaczna – powiedział Kaczyński „Gazecie Polskiej” w grudniu 2022 r.

Czytaj więcej

Rosja wzbogaci się na ataku USA i Izraela na Iran? Ekspert: W przypadku braku ropy na rynku Rosjanie zarobią więcej

W listopadzie 2021 r. Warszawę odwiedziła Avril Haines, ówczesna dyrektor Wywiadu Narodowego USA (DNI), by przekazać ostrzeżenie o możliwym ataku Rosji na Ukrainę. Niemal analogicznie, w okolicach 23 stycznia 2026 r., Warszawę odwiedził szef CIA John Ratcliffe, który miał spotkać się m.in. z koordynatorem ds. służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Tę informację jako pierwsze podało RMF FM. Konkretny powód wizyty nie był sygnalizowany. Kilka dni później, 28 stycznia prezydent Trump zaczął wspominać, że w kierunku Iranu płynie „wielka armada” i że ma nadzieję, iż Iran zacznie negocjować. 

Czytaj więcej

CIA próbuje werbować Chińczyków. Wypuszczono nagranie skierowane do żołnierzy

Atak USA i Izraela nastąpił w nocy z 27 na 28 lutego – niemal dokładnie miesiąc później, po kilku tygodniach zapowiedzi i przemieszczenia sił. Polska wielokrotnie sygnalizowała powagę sytuacji, by przestrzec swoich obywateli przebywających w regionie. Warto przypomnieć, że np. 19 lutego premier Donald Tusk wprost apelował do Polaków o natychmiastowe opuszczenie Iranu. I to w bardzo mocnych słowach. – Możliwość gorącego konfliktu jest bardzo realna. Za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt godzin ewentualność ewakuacji nie będzie wchodziła w rachubę – mówił podczas konferencji prasowej na poligonie w Zielonce.

Reklama
Reklama

Wybuch wojny zmienia polityczną optykę w wielu konkretnych sprawach bezpieczeństwa. W tym odbioru społecznego programu SAFE i być może wpłynie to na decyzję Karola Nawrockiego. Dzień przed atakiem USA na Iran poprawki do ustawy zostały przyjęte przez Sejm. Teraz presja na prezydenta, by podpisał ustawę, znacznie wzrosła.

Foto: Tomasz Sitarski

W Waszyngtonie dziś główne pytanie dotyczy tego, jak długo potrwa cała operacja. Wybory do Kongresu, które ustawią układ sił w Waszyngtonie przed kolejną kampanią prezydencką, wypadają w listopadzie. W Polsce wybory do Sejmu będą jesienią przyszłego roku. A z Waszyngtonu Władysław Kosiniak-Kamysz udał się prosto do Bratysławy, na forum Polsko-Słowackiego Dialogu Obronno-Przemysłowego.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Polityka
Donald Tusk z apelem do Polaków: Kto nie musi, niech nie leci
Polityka
Nowy sondaż dla „Rzeczpospolitej”. KO na czele, ale Tuskowi brakuje głosów, żeby rządzić
rozmowa
Karolina Zioło-Pużuk: W pięć lat Polska może osiągnąć średnią finansowania nauki w UE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama