Reklama

Joanna Ćwiek-Świdecka: „Media kłamią”, więc Polacy jadą na Bliski Wschód w czasie wojny

Pęd do taniego podróżowania i brak zaufania do oficjalnych komunikatów to zawsze złe połączenie. Skutek? Setki osób koczujące na lotniskach na całym świecie.
Wojna na Bliskim Wschodzie sprawiła, że utknęło tam wielu Polaków

Wojna na Bliskim Wschodzie sprawiła, że utknęło tam wielu Polaków

Foto: REUTERS

Współczuję osobom, które utknęły na lotniskach i na skutek działań wojennych w Zatoce Perskiej nie są w stanie wrócić do domu. Współczuję ludziom, którzy są na stałe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a teraz chcieliby wyjechać. Migracje wojenne to nie nowe zjawisko. Nie ma we mnie ani grama zawiści, gdy myślę o internetowych twórcach, którzy podróżują i zarabiają na pokazywaniu swoich wypraw w internecie. Jeśli ktoś chce za to płacić, niech zarabiają. Nie wyobrażam sobie, że ktoś może cieszyć się z tego, że ich życie stało się teraz mniej kolorowe.   

Czytaj więcej

Pierwsze samoloty z Dubaju z Polakami na pokładzie wylądowały w Warszawie i Poznaniu

Wyobrażam sobie ich poczucie bezsilności, strach i nadzieję, że państwo im pomoże. Chyba od tego mamy nasze placówki za granicą. Nawet rozumiem, że ktoś, lecąc z przesiadką na lotniskach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich a kupując bilet z półrocznym czy rocznym wyprzedzeniem (bo taniej), nie przypuszczał, że znajdzie się w tak skomplikowanej sytuacji. Być może nie pomyślał, że pod kątem bezpieczeństwa należy sprawdzać także miejsca tranzytowe.

Liczba polskich turystów w krajach Bliskiego Wschodu (dane za 2025 rok)

Liczba polskich turystów w krajach Bliskiego Wschodu (dane za 2025 rok)

Foto: PAP

Na Bliskim Wschodzie wojna, a influencerzy przekonują, że w ZEA jest bezpiecznie 

Ale trudno jest mi zrozumieć, gdy wyjeżdża się z ciężarną partnerką do ZEA w dniu, w którym rozpoczęła się inwazja na Iran i mówi, że kompletnie nie zdawał sobie z tego sprawy, bo „nie śledzi mediów”. I mówi to w dniu, gdy trąbi się o tym od rana. Twierdzenia, że o wpakowaniu w trudną sytuację zdecydował algorytm, który podsyła tylko filmiki „o ciąży”, nie brzmią zbyt przekonująco.

Reklama
Reklama

Tak samo przeraża mnie to, co obecnie dzieje się na internetowych grupach poświęconych podróżom. Pytania o to, czy w ZEA, Omanie i Cyprze „na pewno jest aż tak niebezpiecznie” pojawiają się tam kilka razy dziennie. Tak samo jak o to, czy działa/ruszy lotnisko, bo wylot z rodziną planowany jest już pojutrze. Szkoda wakacji i pieniędzy. Wciąż pojawiają się oferty biur podróży dotyczące wyjątkowo atrakcyjnych cenowo wyjazdów w rejon Zatoki Perskiej, a stawki za hotele w Dubaju spadły o połowę. Ludzie przerzucają się informacjami, gdzie można znaleźć najlepsze promocje. W mediach społecznościowych influencerzy wciąż publikują filmiki, że w ZEA jest bezpiecznie, można napić się kawy czy iść do centrum handlowego. „Media kłamią” – słychać. A że ludzie często nie potrafią odróżnić fake newsów od prawdy, to każdy wierzy w to, w co mu wygodnie.   

 

Czytaj więcej

Konflikt w Iranie paraliżuje region. Zamknięte niebo, nieczynne lotniska, odwołane loty

Kto zawinił i kto powinien ponieść odpowiedzialność?

Ci sami influencerzy potem krzyczą, że państwo nie działa, bo nie wysyła samolotów. Albo, że nie poinformowano o zagrożeniu, choć komunikaty o nim pojawiały się już od kilku tygodni. Pytanie, czy wybrano odpowiednie narzędzia komunikacyjne – bo trudno liczyć, że ci, którzy jeżdżą do Dubaju też śledzą wieczorne wiadomości czy komunikaty na stronach MSZ. Może skuteczniejszy byłby TikTok.

Co człowiek, to inna historia. Każdy miał swój powód, że tam się znalazł. Ludziom w trudnej sytuacji pomóc trzeba. Czym innym jest pytanie o to, czyja jest odpowiedzialność i czyje powinny być koszty sprowadzenia ludzi do kraju? Odpowiedź nie musi być jedna.  

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Czy francuski parasol nuklearny ochroni Polskę, czy podzieli tak samo jak SAFE?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Komentarze
Marek Kutarba: A jednak dzięki pieniądzom z SAFE Polska zrobi zakupy w USA
Komentarze
Michał Szułdrzyński: PiS chce uciec do przodu. Ale wojna USA z Iranem zmienia układ sił
Komentarze
Marek Kutarba: Atak na Iran to dla Polski zła wiadomość
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama