Reklama

23 min. 33 sek.

„Rzecz w tym”: Braterstwo krwi Polski i USA. Co oznacza odznaczenie amerykańskiego żołnierza, który uratował Polaka?

Pośmiertne odznaczenie amerykańskiego żołnierza Michaela Ollisa przez Donalda Trumpa to wydarzenie, które wykracza poza symbolikę. W Białym Domu przypomniano historię, w której amerykański sierżant oddał życie, ratując polskiego oficera w Afganistanie.

Ceremonia w Białym Domu była wyjątkowa. Donald Trump pośmiertnie przyznał Medal Honoru sierżantowi sztabowemu Michaelowi Ollisowi – najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe. Jak podkreśla Michał Kolanko, nie ma wyższego wyróżnienia dla żołnierza. – Medal Honoru, który dostał pośmiertnie sierżant sztabowy Michael Ollis, to jest najwyższe amerykańskie odznaczenie wojskowe. Najwyższe. Nie ma wyższego. – mówi.

Historia, która stała za tą uroczystością, sięga 2013 r. i ataku na bazę w Ghazni w Afganistanie. To wtedy amerykański żołnierz zasłonił własnym ciałem polskiego oficera, kapitana Cierpicę. – Michael Ollis stanął za kapitanem Cierpicą, gdy wybuchał ładunek wybuchowy terrorysty–samobójcy – relacjonuje Kolanko. Ten gest stał się symbolem braterstwa broni między żołnierzami obu państw.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama

Powiązane

Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama