Czy Europa przestaje ufać Ameryce? Czy Polska powinna oprzeć się na francuskim „parasolu”, czy budować własne zdolności? O konsekwencjach politycznych, militarnych i geostrategicznych tej decyzji Marzena Tabor-Olszewska rozmawia z Jędrzejem Bieleckim.
Czytaj więcej
Nowa doktryna strategiczna, którą ogłosił Emmanuel Macron, otwiera możliwość stacjonowania w nasz...
Punktem wyjścia jest diagnoza, którą prezydent Francji przedstawił w bazie w Breście. Jak relacjonuje gość podcastu, zmiana wynika z kilku nakładających się czynników: rosyjskich gróźb użycia broni jądrowej, niepewności co do reakcji Stanów Zjednoczonych oraz rozpadu dotychczasowej architektury kontroli zbrojeń. – Nie może być dłużej sytuacji, w której za Europejczyków w kwestiach obronnych decydują inni – podkreślał Macron.
Francuska doktryna od dekad opiera się na pojęciu „żywotnych interesów”. Ich definicja pozostaje celowo nieostra. – Francuska doktryna jądrowa mówi o tym, że zostaną uruchomione siły jądrowe w momencie, kiedy żywotne interesy Francji zostaną naruszone – przypomina Bielecki. Decyzję o ich użyciu podejmuje wyłącznie prezydent. Jednocześnie już de Gaulle wskazywał, że interesy te nie kończą się na granicach Francji.
Czytaj więcej
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił, że Sojusz nie zamierza angażować się bezpośrednio...