– Przyjąłem z dużą satysfakcją, że prezydent Emmanuel Macron o tym wspomniał, bo to gest pokazujący poczucie odpowiedzialności Francji również za bezpieczeństwo europejskie, za swoich sojuszników, w tym także Polskę – tak w marcu prezydent Polski zareagował na propozycję prezydenta Francji dotyczącą programu odstraszania jądrowego. Tylko, że był to marzec 2025 r., a w Pałacu Prezydenckim urzędował jeszcze Andrzej Duda.
Pałac Prezydencki: Karol Nawrocki nie był informowany o francuskiej propozycji nuklearnego odstraszania
Gdy na początku marca 2026 r. Paryż ogłosił, że osiem krajów jest zainteresowanych udziałem w zaproponowanym przez Francję zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym, a akces Polski zgłosił premier Donald Tusk, z Pałacu Prezydenckiego usłyszeliśmy, że prezydent Karol Nawrocki nie wiedział o prowadzonych rozmowach, a w ogóle to powinniśmy zadbać o udział w amerykańskim programie Nuclear Sharing.
Czyżby otoczenie Karola Nawrockiego wpuszczało go na minę? Czy zamiast merytorycznej dyskusji o francuskiej propozycji Pałac chce pokazać, że duma prezydenta została urażona tym, iż nie czuł się wystarczająco dobrze poinformowany o sytuacji? Nie wierzę, by Karol Nawrocki był tak małostkowy.
Państwa uczestniczące w programie Nuclear Sharing