Reklama

Bogusław Chrabota: Teheran, Waszyngton, Warszawa – światowa polityka jako system naczyń połączonych

Donald Trump wziął na swoje barki ryzyko, z którym jeszcze się nie mierzył. Atak na Iran i irański odwet wobec krajów regionu Zatoki Perskiej niekoniecznie musi być tylko incydentem, który wywoła falę zmian mających doprowadzić do upadku znienawidzonego przez naród reżimu ajatollahów.
Teheran

Teheran

Foto: Majid Asgaripour/WANA

Siły Republiki Islamskiej są na tyle mocne, struktury ją wspierające na tyle zorganizowane, brak zorganizowanej opozycji na tyle oczywisty, że scenariuszy rozwoju sytuacji może być wiele. Wielka lokalna wojna w grę raczej nie wchodzi, ale też nie ma żadnej gwarancji, że szybko uda się zatrzymać eskalację.

Mimo śmierci Alego Chamenei – Najwyższego Przywódcy, liderów Korpusu Strażników Rewolucji i irańskich militarystów, drugi szereg elity władzy, nie wspominając już o wszystkich zaangażowanych w system, ma wystarczająco dużo sił, by utrzymać władzę. I równie dobrze może to być władza konfrontacyjna wobec USA, jak i koncyliacyjna. W pierwszym przypadku konflikt będzie trwał i na jakiś czas jeszcze bardziej zaogni sytuację w regionie, bijąc w światową stabilizację i gospodarkę. Nie można lekceważyć otwartych i ukrytych sojuszników Iranu, jak jemeńscy Huti czy finansowane przez Teheran grupy terrorystyczne w świecie islamu i na Zachodzie, z Europą i Stanami Zjednoczonymi na czele. Może polać się krew i to wielkimi strumieniami, bo tym razem prócz działania w interesie Teheranu motywem będzie również zemsta za śmierć przywódców Republiki, których już nazwano męczennikami.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Ajatollah Ali Chamenei nie żyje. Irańczycy mają szansę, jakiej nigdy nie mieli

Donaldowi Trumpowi trudno będzie ogłosić wtedy  wojskowy sukces  operacji. Aa tym bardziej polityczny i będzie musiał zmierzyć się z coraz bardziej krytyczną odpowiedzią własnego społeczeństwa. Nie zdecyduje się też pewnie na wprowadzenie na wojenną arenę sił lądowych; Iran jest niemal pięciokrotnie większy od Polski, jest terenem wojskowo bardzo trudnym, a próba pacyfikacji tego wielkiego i ludnego kraju wydaje się z góry skazana na niepowodzenie.

Jaki jest najlepszy scenariusz dla Donalda Trumpa?

Jedyne zatem, co możliwe, i to dla Trumpa najlepszy scenariusz, jest doprowadzenie do szybkiej zmiany elit władzy (kimkolwiek by nie były) i ogłoszenie upadku reżimu Alego Chameneiego. Waszyngton mógłby wówczas rozmawiać z Teherenem z pozycji pseudopartnerskiej po drugiej stronie, mając Republikę Islamską w wersji light, która pójdzie na warunki Waszyngtonu i zmieni kurs dostosowując się do oczekiwań Trumpa. Zapewne byłyby to: rezygnacja z programu jądrowego, zamknięcie projektu uzbrajania się w rakiety balistyczne, koniec wspierania terroryzmu islamskiego i jakaś forma współpracy z Ameryką w dziedzinie surowców energetycznych. Nie musiałaby to być – przynajmniej w sensie propagandowym – kapitulacja, bo w zamian Iran otrzymałby obietnice stopniowego wycofywania sankcji; a to sprawa z perspektywy Teheranu fundamentalna.

Reklama
Reklama

Czy taki scenariusz jest możliwy? Zdaniem ekspertów prawdopodobny; tym bardziej, że tradycyjni sojusznicy Teheranu milczą (Rosja), albo są daleko (Chiny). Reżim nie może więc liczyć na natychmiastowe wsparcie. Wszystko to jednak – z perspektywy chwili w kilkanaście godzin po izraelsko-amerykańskim ataku – to nieokreślona i niepewna przyszłość. Na dziś, także z perspektywy Warszawy liczą się tylko fakty, a te są następujące.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Co zmienia zabicie irańskiego przywódcy Alego Chameneiego w globalnym porządku. Trzy wnioski

Jakie są fakty o tej wojnie na dziś?

Waszyngton po raz kolejny dowiódł, że nie liczą się dla niego zasady prawa międzynarodowego, tylko polityka brutalnej siły. Zaatakował suwerenne państwo i dokonał morderstwa jego przywódców. Dowiódł, że jest światowym hegemonem gotowym do brutalnej interwencji wszędzie, gdzie tylko uzna, że ma swój interes. Reakcja sojuszników z NATO jest strachliwa; nikt nie potępił Ameryki, ani na poważnie nie zakwestionował polityki Trumpa. Co więcej, strach i podległość wobec USA będą coraz możniejsze jako wektor kształtujący relacje w strefie atlantyckiej.

Czytaj więcej

Krzysztof Adam Kowalczyk: Czy polscy kierowcy zapłacą za atak Trumpa na Iran?

Bez wątpienia doświadczymy w najbliższym czasie turbulencji gospodarczych, zwłaszcza w sferze energetyki; blokada cieśniny Ormuz, przez którą wędruje w świat więcej niż jedna czwarta eksportu światowej ropy musi się odbić na mechanizmie podaży i popytu oraz na cenie paliw. W kwestii geopolityki, uwaga świata przesunie się na Bliski Wschód i region Zatoki Perskiej kosztem sprawy dla Warszawy ważniejszej – wojny w Ukrainie. Ryzykowna jest zwłaszcza eskalacja konfliktu, bo ta z pewnością zmniejszy zainteresowanie Trumpa pokojem na wschodzie Europy i może ośmielić Władimira Putina do większej intensywności i brutalizacji konfliktu. Choć z drugiej strony atak na Iran musiał na Kremlu wyzwolić kolejną – po Caracas – falę przerażenia.

Reakcja sojuszników z NATO jest strachliwa; nikt nie potępił Ameryki, ani na poważnie nie zakwestionował polityki Trumpa. Co więcej, strach i podległość wobec USA będą coraz możniejsze jako wektor kształtujący relacje w strefie atlantyckiej.

Reklama
Reklama

Czy grozi nam eskalacja?

Donald Trump pokazał, że się nie cofa i jest gotów do kroków ostatecznych. Putin też powinien wyciągnąć wnioski i, przynajmniej retorycznie, musi stać się bardziej skłonny do negocjacji. To jednak nie wszystko; przeciągający się konflikt i amerykańskie kłopoty w rejonie Zatoki Perskiej mogą katalizować inne światowe konflikty; na przykład w kwestii Tajwanu. Aspirujący do roli superpotęgi Pekin może chcieć pokazać podobną bezwzględność i próbować rozstrzygnąć kwestię Tajwanu. Podobnie Indie wobec Pakistanu. Islamabad w relacjach z Afganistanem.

Światowa polityka to system naczyń połączonych; warto zrozumieć, że Donald Trump , uruchamiając atak na Iran rozpoczął proces, który może wywołać efekt tsunami. Oby do tego nie doszło; bo porzekadło, że „nasza chata z kraja” dawno już się nie sprawdza.

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Co zmienia zabicie irańskiego przywódcy Alego Chameneiego w globalnym porządku. Trzy wnioski
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Komentarze
Jerzy Haszczyński: Ajatollah Ali Chamenei nie żyje. Irańczycy mają szansę, jakiej nigdy nie mieli
Komentarze
Marek Kutarba: Atak na Iran to dla Polski zła wiadomość
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Komentarze
Jerzy Haszczyński: Pierwsza wielka wojna Donalda Trumpa. Masa wątpliwości
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama