Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki zdecydowały o obniżeniu stóp procentowych przez RPP?
- Dlaczego prognozy analityków dotyczące stóp procentowych były niemal jednogłośne?
- Jak konflikt na Bliskim Wschodzie mógł wpłynąć na decyzje RPP?
- Jakie są prognozy inflacyjne NBP i jak mogą się zmienić?
- Jak wzrost cen ropy i gazu wpływa na inflację i rynki finansowe?
- Co oznacza skok cen surowców dla przyszłej inflacji w Polsce?
Decyzja RPP była spodziewana przez rynek i ekonomistów. Prognozy formułowane dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” w piątek 27 lutego dawały niemal jednogłośny obraz – na obniżkę o 25 punktów bazowych stawiało 17 spośród 18 ankietowanych analityków i ośrodków analitycznych. Z drugiej strony: wydarzenia na Bliskim Wschodzie stawiały pewien znak zapytania przy rezultacie głosowania podczas posiedzenia.
Przesłanek za cięciem było kilka.
Dane za styczeń sprzyjały obniżce
Po pierwsze, sprzyjały bieżące dane z gospodarki. Inflacja w styczniu spadła do 2,2 proc. r/r (z 2,4 proc. w grudniu), niemal najniżej od siedmiu lat i coraz dalej od punktowego celu NBP 2,5 proc. Te 2,2 proc. to wprawdzie szacunek przy „starym” koszyku inflacyjnym (stosowanym w 2025 r., na bazie struktury wydatków konsumenckich w 2024 r.), a zrewidowany wynik oraz odczyt za luty GUS poda dopiero w przyszłym tygodniu, niemniej historia uczy, że zwykle rewizja koszyka nawet spycha styczniową inflację jeszcze lekko w dół względem pierwotnego szacunku.
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła wszystkie stopy procentowe NBP o 25 pb., w tym referencyjną do 3,75 proc. - podał w komunikacie bank centralny