– Kluczowe jest dla mnie jednak uregulowanie minimalnej treści umowy i obowiązków pośrednika, aby było wiadomo, za co bierze pieniądze. To jest podstawowa kwestia dla określenia ich odpowiedzialności z OC. Co do prowizji, to nie chcę rozstrzygać, czy można będzie ją pobierać od dwóch stron, ale jeśli miałaby pozostać taka możliwość, to informacja na ten temat musi się znaleźć w umowie pośrednictwa. Chodzi o to, aby strony były tego świadome – mówi minister Lewandowski.
Kiedyś pośrednik nieruchomości musiał spełnić wiele wymagań
Pośrednicy, przed otwarciem zawodu przez Jarosława Gowina, musieli mieć odpowiednie wykształcenie i wiedzę zweryfikowaną egzaminem, a także, nim dostali licencję – odbyć praktykę. Z tych wymogów zostało tylko obowiązkowe ubezpieczenie OC, wymóg niekaralności i zawarcia umowy w wersji pisemnej lub elektronicznej. Nie ma też instytucji, której klient mógłby się poskarżyć. Pozostaje droga sądowa. Minister Tomasz Lewandowski chciałby, przy okazji zmian w prawie, przywrócić działanie Komisji Odpowiedzialności Zawodowej (KOZ), która działała, zanim ponad 11 lat temu zderegulowano zawód pośrednika i zarządcy nieruchomości. Klient, który będzie czuł się pokrzywdzony, zyska prawo złożenia skargi do KOZ. Jeśli zarzuty się potwierdzą, komisja będzie mogła ukarać pośrednika upomnieniem, naganą czy karą finansową do wysokości sześciokrotności przeciętnego wynagrodzenia.
A zdarzają się sytuacje, w których klienci mogą mieć zastrzeżenia do obsługującego ich pośrednika. Otwarcie zawodu spowodowało, że pośrednictwem zajęły się osoby skuszone dobrymi zarobkami, ale nieprzygotowane merytorycznie, na co zwracali uwagę sami pośrednicy. Polska Federacja Rynku Nieruchomości (PFRN) wystąpiła z postulatem uregulowania zawodu ponad rok temu. Z jej obserwacji wynika, że najczęściej stawiane pośrednikom zarzuty dotyczą niesprawdzenia oferowanej nieruchomości. Zaczynając od weryfikacji tego, czy ktoś pozostaje w niej zameldowany, przez potwierdzenie granic nieruchomości, po podstawę nabycia.
– Dla nas takim minimum jest wprowadzenie rejestru pośredników, wymogu średniego wykształcenia oraz podwyższenie minimalnej kwoty gwarancyjnej obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. W odniesieniu do ograniczenia możliwości reprezentowania wyłącznie jednej strony transakcji, uważamy, że stanowi to zbyt daleko idącą ingerencję w zasadę swobody umów. Naszym zdaniem, jeśli strony się zgodzą na to, by pośrednik reprezentował kupującego i sprzedającego, to prawo nie powinno tego zabraniać – mówi Paweł Szymański, prezydent PFRN.
– Zawód pośrednika nieruchomości powinien być uregulowany, by osoby go wykonujące miały wiedzę i doświadczenie zdobyte w praktyce. Nie mówię, że ma to wyglądać, jak na rynku amerykańskim, gdzie uprawnienia do wykonywania zawodu są trzystopniowe i dojście do poziomu brokera, który może wykonywać wszystkie czynności związane z obsługą transakcji i nadzorowaniem pośredników, nim dojdzie do aktu notarialnego, zajmuje lata – dodaje Marek Urban, prezes Krajowej Izby Gospodarki Nieruchomościami, w ramach której również działa zespół pracujący nad przygotowaniem propozycji, która ma na nowo zdefiniować ten zawód.