Ten film przywrócił nadzieję, że można ściągnąć do kin widzów, proponując coś, co nie jest ani animacją dla dzieci ani obrazem z superherosami walczącymi ze złymi mocami lub lukrowanym portretem idola. „Diabeł ubiera się u Prady 2” w pierwszy weekend wyświetlania przyniósł 77 mln dolarów w Ameryce Północnej, zaś 233 mln dolarów na całym świecie. Większe wpływy w ciągu pierwszych dni wyświetlania miała tylko animacja „Super Mario Galaxy Movie” (372,5 mln dolarów).
To kolejna dobra inwestycja Disneya, który na film wydał podobno 100 mln dolarów, a na jego promocję kolejnych 80 mln.
„Diabeł ubiera się u Prady” 20 lat później
Pierwszy, pochodzący z 2006 roku „Diabeł ubiera się u Prady” został zrealizowany na podstawie powieści Lauren Weisberg, która była przez pewien czas asystentką szefowej „Vogue’a” Anny Wintour.
Reżyser David Frankel opowiedział historię młodej dziewczyny (w tej roli wystąpiła Anne Hathaway), która marzy o karierze dziennikarskiej i zostaje asystentką Mirandy Priestly (Meryl Streep), naczelnej redaktorki popularnego magazynu modowego „Runway”. Osoby zimnej, skoncentrowanej na pracy, wymagającej i swoje cele przedkładającej ponad jakąkolwiek lojalność względem pracowników.
Czytaj więcej
„Chętni na seks” Stevena Conrada z Davidem Harbourem („Stranger Things”) w HBO to wyjątkowa serialowa czarna komedia o nadwrażliwcach, którzy decyd...
To był film o niedostępnym świecie, ale przede wszystkim o cenie, jaką trzeba zapłacić za sukces w nim. Bo przychodził moment, w którym Andy musiała odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla niej ważniejsze – kariera czy wartości, którym zawsze starała się być wierna.
Za sukcesem filmu stała świetna kreacja Meryl Streep, która w roli Mirandy potrafiła pokazać całą złożoność swojej bohaterki: kobiety genialnej i twardej, trząsącej światem haute couture, jednak za swoją pozycję płacącej wysoką cenę.
20 lat później reżyser David Frankel wrócił do swojego przeboju. W filmie „Diabeł ubiera się u Prady 2” Miranda Priestly nadal jest szefową „Runway”, ale zmienił się świat wokół niej.
Jak? Wszyscy to wiemy. Magazyn modowy musi walczyć o swoje miejsce na rynku jak nigdy przedtem. Świat podbił internet, wielomilionowe rzesze obserwatorów zdobywają influencerzy, ściągając do siebie reklamy. Na dodatek była asystentka Mirandy – Emily – przeszła do innego koncernu i stała się konkurentką. A do „Runway” wraca Andy Sachs. A wszystko to dzieje się w czasach konania prasy drukowanej i walki o wpływy, która jest trudniejsza niż kiedykolwiek.
„Diabeł ubiera się u Prady 2” – co stoi za sukcesem filmu?
Recenzje nowego filmu są bardzo różne. Ciekawe wydaje się pokazanie na ekranie dokonującej się ostatnio w ekspresowym tempie zmiany cywilizacyjnej. Dotąd przyciągały uwagę widzów wybitne filmy pokazujące potęgę prasy: od „Obywatela Kane’a” zaczynając, poprzez „Wszystkich ludzi prezydenta” aż do „Spotlight”. Tam media wpływały na politykę, ujawniały afery w rządzie i Kościele. „Diabeł ubiera się u Prady 2” pokazuje słabość dzisiejszej prasy papierowej, jej miotanie się i walkę o przetrwanie. Choć trzeba przyznać, że część krytycznych uwag recenzentów dotyczy właśnie tego, że „Diabeł…” podkreśla ten problem zbyt słabo.
Co z pewnością stoi za sukcesem sequela? Kreacja Meryl Streep. Wielka gwiazda kina, która ostatni raz na dużym ekranie pojawiła się w „Małych kobietkach” Grety Gerwig, a ostatnią główną rolę zagrała w „The Post” Soderbergha, poprzednie lata spędziła głównie w serialach. Teraz znów rozkwitła. A obok niej ponownie Anne Hathaway.
„Diabeł ubiera się u Prady 2” i promocja za 80 mln dolarów
I wreszcie to, co dzisiaj najważniejsze: Disney zrobił olbrzymią kampanię promocyjną filmu. Jej wartość wyniosła 80 mln dolarów. Czerwone szpilki wyskakiwały niemal z lodówki, a wśród partnerów promocyjnych były m.in. takie firmy jak Diet Coke, Dior, Google, Grey Goose, Lancôme, L'Oréal Paris, Mercedes, Smartwater, Samsung, Starbucks, Zillow i Tiffany & Co.
Analizując powodzenie tego obrazu, dziennikarze „Variety” podkreślają też, że jest on skierowany do kobiet, zaś „The New York Timesa” – że dawno nie było na ekranach tak wyrazistej komedii. Kiedy wchodził pierwszy „Diabeł…” na ekranach komedii było sporo – z „Boratem” na czele. Dziś na ekranach królują superbohaterowie i horrory. W trudnych czasach tęsknimy za chwilą wytchnienia, zwłaszcza, gdy jeszcze jako bonus dostajemy rolę Meryl Streep.