Teraz od szefów związków zawodowych zależy, czy go zorganizować. Byłby to pierwszy strajk w najstarszym parku rozrywki Disneya od 40 lat.
„Dziś członkowie obsady Disneyland Park wyrazili swoje zdanie, głosując za upoważnieniem komitetu negocjacyjnego Disney Workers Rising do wezwania do strajku w celu zaprotestowania przeciwko nieuczciwym praktykom pracy przez 99 proc. pracowników” — poinformowała w oświadczeniu organizacja UFCW Local 324. „Pokazaliśmy Disneyowi, że nie będziemy siedzieć bezczynnie i pozwalać im zastraszać, nadzorować i bezprawnie karać członków obsady parku za korzystanie ze swoich praw” – napisano w oświadczeniu.
Czytaj więcej
Walt Disney porzucił plany zainwestowania prawie 867 milionów dolarów w budowę nowego kampusu korporacyjnego na Florydzie.
CNN informuje, że liderzy związków zawodowych zapowiedzieli, że jeśli strajk się odbędzie, prawdopodobnie będzie on ograniczony czasowo, w przeciwieństwie do strajków bezterminowych związków aktorów i scenarzystów, które wstrzymały produkcje filmowe i telewizyjne w Disneyu i innych firmach medialnych i technologicznych na większą część 2023 roku.
Pracownicy Disneylandu chcą strajkować
Głosowania w sprawie upoważnienia do strajku są powszechne i zazwyczaj przechodzą miażdżącą większością głosów, ale to nie oznacza, że strajk koniecznie się odbędzie, jak to miało miejsce w przypadku związku Teamsters w UPS w zeszłym roku. Chociaż potencjalny strajk oficjalnie dotyczyłby zakazu noszenia w pracy znaczków związkowych przez Disneya, podstawowym zmartwieniem szeregowych pracowników jest obecna umowa, która według wielu nie zapewnia godziwej płacy.
CNN pisze, że za pracę osoby sprzątającej na nocnej zmianie Disneyland płaci 20 dolarów za godzinę. To mozolna i ciężka praca, wymagająca użycia ciężkiego sprzętu do mycia i polerowania podłóg. Jednak z pracujących tak w parku rozrywki stwierdziła, że „to przygnębiające, że balony, które sprzedajemy w parku, są droższe niż to, co zarabiam za godzinę. Muszę pracować półtorej godziny, jeśli chcę sobie pozwolić na jeden z tych balonów Disneya”.
Czytaj więcej
Władze stanowe Florydy zatwierdziły ustawę ograniczającą autonomię Disneylandu, największego prywatnego pracodawcy na Florydzie. To kara za promowa...
Od 1 kwietnia minimalna płaca dla pracowników fast foodów w Kalifornii wynosi 20 dolarów za godzinę, co wpłynęło na inne branże konkurujące o tych samych pracowników. Wyborcy w mieście Anaheim w hrabstwie Orange w Kalifornii, gdzie znajduje się Disneyland Resort, zatwierdzili przepisy, które wymagają by pracownicy parku zarabiali nie mniej 19,90 dolarów za godzinę od stycznia 2024 r. Jednak w hrabstwie, w którym mediana czynszu w 2022 r. wynosiła 2251 dolarów miesięcznie, a około 10 proc. mieszkańców żyje w ubóstwie, pracownicy stwierdzili, że pensja wynosząca około 20 dol. za godzinę nadal jest niewystarczająca. Wielu pracowników nie stać na wynajęcie samodzielnie mieszkania.
Urzędnicy Disneylandu zapewniają, że płace wzrosły o ponad 40 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat. CNN przypomina jednak, że większość tego wzrostu nastąpiła po zmianach w przepisach o płacy minimalnej na poziomie stanowym i lokalnym.
Strajk objąłby około 9500 pracowników zatrudnionych w Disneyland Park. Kolejnych 4500 pracowników z tej samej grupy negocjacyjnej pracuje w dzielnicy handlowej i gastronomicznej Downtown Disney, hotelach Disney lub innym parku rozrywki w ośrodku, Disney California Adventure. Wspólnie reprezentują około 40 proc. wszystkich pracowników ośrodka. Ale na razie tylko pracownicy Disneyland Park będą głosować i uczestniczyć w strajku.
Czytaj więcej
Eurodisney, firma zarządzająca Disneylandem Paris, ukarana grzywną 400 tys. euro za nieuczciwe praktyki handlowe. Ukarano ją też grzywną 1,3 mln eu...
Związki zawodowe i Disneyland mają zaplanowane dwa kolejne spotkania w poniedziałek i wtorek.
Strajk z powodu związkowego znaczka
Oficjalnie powodem strajku są specjalne guziki. Guziki – a w zasadzie przypinki, przedstawiające uniesiona pięść Myszki Miki.
Kilka związków zawodowych wniosły w czerwcu oskarżenia do National Labor Relations Board przeciwko Disneyowi za, jak twierdzą, setki przypadków bezprawnego karania, zastraszania i inwigilacji członków związku noszących te przypinki w pracy. Urzędnicy Disneylandu powiedzieli CNN, że noszenie znaczków związkowych jest sprzeczne z polityką parków dotyczącą mundurów i że tylko „garstka” pracowników została ukarana. Disney zapewnia, że ukarani zostali jedynie ci pracownicy, których przełożeni kilkukrotnie prosili o zdjęcie znaczka, a mimo to nie dostosowali się do polityki dotyczącej mundurów. Pak zapewnia, że chodzi jedynie o to by nie rozpraszać gości parku, którzy przyjeżdżając liczą w Disneylandzie na „nieprzerwane, wciągające wrażenia” i że „wszystko, co odwraca uwagę od pokazu lub historii, czy to niezatwierdzony znaczek, pinezka lub naklejka noszona przez członka obsady, zostanie omówione” przez przełożonego z pracownikiem.